Jeszcze inaczej do podsumowania ostatniego półrocza w funduszach inwestycyjnych podeszli analitycy z Open Finance. Bernard Waszczyk postanowił bowiem sprawdzić, czy w ciężkich dla gospodarki czasach lepiej chronią pieniądze klientów fundusze małe, średnie czy może duże. Punktem wyjścia dla analizy przeprowadzonej przez Open Finance było zbadanie jak fundusze radziły sobie w czasie najgłębszej bessy, czyli w okresie od lipca 2007 r. do połowy lutego 2009 r. Badając osiągane przez nie stopy zwrotu (a mówiąc bardziej bezpośrednio – straty, gdyż w tym okresie żaden z funduszy akcji nie przyniósł swoim inwestorom zysków), firma podzieliła TFI na trzy kategorie – małe (zarządzające aktywami do kwoty 0,5 mld zł), średnie (0,5-1,5 mld zł) i duże (powyżej 1,5 mld zł). Analiza wyników pierwszej piątki (rozpiętość strat w podanym okresie od 58,69 do 62,53 proc.) nie przynosi jednoznacznej odpowiedzi. W tej grupie znajdziemy fundusze małe, takie jak Idea Akcji (–60,97 proc. i 138,2 mln zł aktywów), Allianz Akcji (–59,65
proc. i 313,5 mln zł), ale też jeden średni, czyli Skarbiec-Akcja (lider rankingu z wynikiem –58,69 proc. i 883,4 mln zł) oraz reprezentanta największych graczy, czyli Legg Mason Akcji (–61,47 proc. i 2,9 mld zł). Straty powyżej 50 proc. to jednak fatalny wynik i niewielkim pocieszeniem pozostaje, że najgorszy uczestnik rankingu – Pioneer Akcji Polskich zanotował aż 75,47 proc. straty (aktywa 5,5 mld zł).