WP
praca dzieci

Dzieci - największa grupa niewolników na świecie

Czy zastanawiałeś się kiedyś, skąd się biorą sztuczne ognie lub piłki futbolowe?
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Dzieci - największa grupa niewolników na świecie
(AFP)
WP

Czy zastanawiałeś się kiedyś, skąd się biorą sztuczne ognie lub piłki futbolowe? Produkują je dzieci. Wykorzystywanie ich, nawet do wyjątkowo ciężkich prac, w niektórych krajach jest normą. Już dziesięciolatki, a czasami młodsze dzieci, utrzymują rodziny, zarabiają na ubranie czy szkolne podręczniki. Również w Polsce nie brakuje dorosłych żyjących z pracy nieletnich.

Dane ONZ ujawniają, że niewolniczą pracę na całym świecie wykonuje około 150 milionów dzieci. Niektóre organizacje zwiększają tą liczbę nawet do 250 milionów. Pracujące dzieci to dla przedsiębiorców tania siła robocza. Dla rodzin wysłanie ich do pracy, to możliwość spłacenia rodzinnych długów lub łatwego dorobienia się. Oczywiście należy odróżnić sytuację, kiedy dzieci pomagają swojej rodzinie przy pracy, we wspólnym gospodarstwie. Patologią nie można nazwać sporadycznej pomocy, natomiast przymus do niej już tak.

*Niewolnik za miskę zupy *

WP

Wieści o wykorzystywaniu dzieci docierają do nas najczęściej z Azji Południowej m.in. Indii, Pakistanu, Nepalu, Chin. Część z nich wykonuje prace wyjątkowo niebezpieczne. Pracują po 12-16 godzin na polach, w kamieniołomach i kopalniach.

Światowe organizacje charytatywne wskazują Indie jako kraj, w którym pracuje najwięcej dzieci i to w najmłodszym wieku. Często zaczynają tuż po skończeniu pięciu lat. Maluchy sprzedają gazety, wodę, kwiaty, pamiątki. Starsze pracują przy produkcji cegieł czy piłek futbolowych. Wykorzystywane są również do pracy w hotelach, restauracjach, sklepach. W Bangladeszu kilkuletnie dzieci szyją buty i ubrania, składają zegarki. Natomiast w Chinach dzieci pracują m.in. przy produkcji zabawek. Zdarza się także, iż są porywane i zmuszane do żebrania na ulicach.

Dzieci nie upominają się o wynagrodzenie. Za 60 godzin pacy w tygodniu dostają równowartość 2-3 dolarów. Czasami tylko posiłek, na który nie mogą liczyć w domu.

*Smak czekolady * Już w 1998 roku UNICEF informował, że Wybrzeże Kości Słoniowej wykorzystuje dzieci jako przymusową siłę roboczą przy zbieraniu ziaren kakaowca. Z czasem okazywało się, że w Zachodniej Afryce zjawisko to systematycznie się nasila, podobnie jak handel dziećmi i ich więzienie. Światowa Organizacja Pracy szacuje, że na świecie miliony dzieci wykorzystuje się do pracy przymusowej przy uprawie kakaowców. Wiosną tego roku problemem zajmowała się Unia Europejska, apelując, by produkcja czekolady odbywała się bez wyzysku dzieci. Problem Wybrzeża Kości Słoniowej wciąż wydaje się trudny do rozwiązania, podobnie jak nielegalnie zatrudnianie maluchów w myjniach, restauracjach, na placach budowy.

WP

*Bawełna okupiona bólem * Trzy lata temu zawrzało w Wielkiej Brytanii. Duże firmy odzieżowe zostały oskarżone o wykorzystywanie nieletnich. Nie bezpośrednio, a pośrednio. Ujawniono, że bawełna, z której produkują ubrania, pochodzi z Uzbekistanu, a Międzynarodowa Organizacja Pracy (ILO) donosiła o milionach dzieci zmuszanych do niebezpiecznej pracy na polach bawełny właśnie w Uzbekistanie. Firmy zapewniały, że nie akceptują wykorzystywania dzieci. Nie oznacza to jednak, że kilkuletnie maluchy zakończyły niewolnicza pacę. Związki zawodowe szacują, że w roku 2010 około 2 milionów dzieci, w wieku od 10 do 16 lat było zmuszanych do niebezpiecznej pracy na plantacjach. Praca odbywa się w szkodliwych warunkach, często dochodzi do wypadków. Trudne do wykonania normy, to zbiór od 40 do 100 kg bawełny dziennie, zależnie od płci i wieku. Dla dzieci przewiduje się 9 kg dziennie. Za niewypełnienie planów grożą kary, także cielesne. Jeśli natomiast wszystko pójdzie z planem, za kilogram zbioru mogą zarobić ok. 5 centów.
Uzbekistan ciągle jest jednym z największych producentów bawełny na świecie.

*Polska norma *

Do zmuszania dzieci do niewolniczej pracy popycha najczęściej to skrajna bieda. Nie jest to jednak normą. Problem dotyczy również krajów średnio zamożnych, a nawet tych najbogatszych. Tylko, że w krajach tych niewolnictwo zwykle jest dzieci zamaskowane. Również w Polsce obserwować możemy, jak w czasie wakacji dzieci harują sprzątając pokoje w pensjonatach, zmywając naczynia w kuchni, zamiatając podwórka, wynosząc bagaże gości. Dobrze, jeśli dostają pieniądze. Często zatrudniają ich rodzice, którzy zapominają dać kilka groszy na wakacyjne przyjemności. W mieście małe dzieci zbierają złom, handlują warzywami i owocami, wieczorami plączą się po ogródkach piwnych, sprzedając kwiaty. Zdarza się, że dzieci są wysyłane przez rodziców na ulicę i zmuszane do żebractwa. W Polsce Państwowa Inspekcja Pracy każdego roku stwierdza, że niemal połowa dzieci towarzysząca rodzicom przy żniwach wykonuje prace niebezpieczne i szkodliwe, około 1,5 tysiąca z nich ulega wypadkom. Rodzice zajęci obowiązkami są dumni ze swoich
pociech, które mimo kilku czy kilkunastu lat, potrafią już obsługiwać maszyny rolnicze, zapominając, że dzieci nie potrafią przewidzieć skutków swojego zachowania. Rośnie więc śmiertelna statystyka.

*Zdaniem prawnika *

WP

- Zgodnie z art. 65 ust. 3 zd. 1 Konstytucji RP zakazane jest stałe zatrudnianie dzieci w wieku do lat 16. Podobny zapis zawarto w przepisie art. 190 Kodeksu pracy – tłumaczy Łukasz Berg, Kancelaria Adwokacka Adw. Tomasza Posadzkiego w Gdańsku. - Pracownikiem może być bowiem osoba, która ukończyła 18 lat. Wyjątkowo, na warunkach określonych w Kodeksie pracy pracownikiem może być również młodociany, który nie ukończył 18 lat, ale osiągnął 16 lat i ukończył gimnazjum, a także osoba młodsza, która nie ukończyła gimnazjum (na podstawie umowy o pracę w celu przygotowania zawodowego). W Kodeksie pracy przewidziano również możliwość, aby dziecko, za zgodą przedstawiciela ustawowego i inspektora pracy, mogło wykonywać pracę lub inne zajęcia zarobkowe na podstawie umowy cywilnoprawnej (umowy o dzieło, umowy zlecenia czy innej umowy o świadczenie usług). Podstawę prawną znajdziemy tu w przepisie art. 3045 Kodeksu pracy, zgodnie z którym wykonywanie pracy lub innych zajęć zarobkowych przez dziecko do ukończenia przez
nie 16 roku życia jest dozwolone wyłącznie na rzecz podmiotu prowadzącego działalność kulturalną, artystyczną, sportową lub reklamową i wymaga uprzedniej zgody przedstawiciela ustawowego lub opiekuna tego dziecka, a także zezwolenia właściwego inspektora pracy.

W w/w przepisie nie określono minimalnego wieku, od którego dziecko może wykonywać pracę lub inne zajęcia zarobkowe. Przyjąć jednak należy, że możliwe jest to dopiero wówczas, gdy dziecko będzie psychicznie i fizycznie zdolne do wykonywania konkretnej pracy oraz że obowiązki w jej ramach nie będą zagrażać rozwojowi fizycznemu i psychicznemu dziecka.

Właściwy inspektor pracy odmówi wydania zezwolenia, jeżeli wykonywanie pracy lub innych zajęć zarobkowych powoduje zagrożenie dla życia, zdrowia i rozwoju psychofizycznego dziecka lub zagraża wypełnianiu obowiązku szkolnego przez dziecko. Możliwe jest również cofnięcie wydanego już zezwolenia w każdym czasie na wniosek przedstawiciela ustawowego lub opiekuna dziecka. Właściwy inspektor pracy cofnie również wydane zezwolenie z urzędu, jeżeli stwierdzi, że warunki pracy dziecka nie odpowiadają warunkom określonym w wydanym zezwoleniu.

ml/MA

WP
Polub WP Finanse
WP
WP