Dzięki ciasteczkowej wróżbie stał się bogaczem. Wygrał 4 mln dolarów
Emerytowany amerykański sierżant, weteran z Iraku, dla kaprysu wypełnił kupon loterii numerami, które znalazł w ciasteczkach z wróżbą z ulubionej cukierni. To, co się wydarzyło później, przerosło jego oczekiwania. - Myślałem, że to żart - przyznał. Okazało się, że zgarnął największą wygraną w historii gry Mega Millions w Karolinie Północnej.
Gabriel Fierro z miasteczka Cornelius w Karolinie Północnej stał się milionerem dzięki ciasteczkom. To nie żart. Starszy sierżant amerykańskiej armii spędził 32 lata w wojsku, teraz jest na emeryturze i raz w tygodniu wraz z żoną chodzą do restauracji Red Bowl w Charlotte.
Wygrał 6 mln dol. dzięki konsekwencji
Jak sam przyznał, dla zwykłego kaprysu, postanowił wykorzystać liczby, które znalazł w ciasteczku z wróżbą i uzupełnić nimi los internetowej loterii Mega Millions.
3 dol. zamienił w 4 mln dol.
Trafił i zamienił los za 3 dolary na rekordową wygraną 4 mln dolarów. Jak wyjaśnia kolektura Mega Millions, Fierro kupił swój szczęśliwy los przez internet i dopłacił dolara, aby zwiększyć ewentualną wygraną za sprawą tzw. Megaplier.
Okazało, że poprawieni wytypował wszystkie pięć białych kul, wygrywając okrągły milion dolarów. Jego nagroda wzrosła jednak czterokrotnie do 4 milionów dolarów, gdy trafił czterokrotność Megaplier. Jak poinformowała kolektura, ta nagroda okazała się najwyższą wygraną w historii gry online w Karolinie Północnej.
Jeden mały zakup
- Dostałem e-mail rano i wpatrywałem się w niego oszołomiony - realcjonuje sierżant Fierro. - Pokazałem go żonie. Nie uwierzyła, była przekonana, że to żart, albo oszustwo".
Gdy potwierdzili wygraną, rozpoczęło się świętowanie. - Z radości zaczęliśmy biegać po domu i krzyczeć - wspomina.
Po potrąceniu podatków federalnych i stanowych 60-latek zabrał do domu dokładnie 2 840 401 dolarów. Jak zapowiedział, większość wygranych pieniędzy zamierza zainwestować, ale zanim to zrobi, pozwoli sobie jeden mały zakup. - W drodze do domu kupimy szampana – przyznał Fierro.