Gazeta Krakowska
Moje finanse
27-09-2008 (15:43)

Emeryci uratują gospodarkę

Jest porozumienie w sprawie rządowego programu "Solidarność pokoleń 50 +". Od 2009 r. osoby powyżej 45. roku życia będą mogły dostać na szkolenia aż do 400 proc. przeciętnego wynagrodzenia. Także pracodawcy, którzy wyślą starszego pracownika na kurs, zapłacą tylko 20 proc. jego ceny. Resztę dołoży rząd. A firmy, które zatrudnią 50-latków, będą zwolnione ze składek na Fundusz Pracy.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Emeryci uratują gospodarkę
(Jupiterimages)

Jest porozumienie w sprawie rządowego programu "Solidarność pokoleń 50 +". Od 2009 r. osoby powyżej 45. roku życia będą mogły dostać na szkolenia aż do 400 proc. przeciętnego wynagrodzenia. Także pracodawcy, którzy wyślą starszego pracownika na kurs, zapłacą tylko 20 proc. jego ceny. Resztę dołoży rząd. A firmy, które zatrudnią 50-latków, będą zwolnione ze składek na Fundusz Pracy.

Program jest potrzebny, bo polskie firmy unikają starszych pracowników. Tłumaczą, że to dla nich zbyt kosztowne. Ale to musi się zmienić. Tylko 3 proc. polskich firm ma programy ułatwiające zatrudnianie osób po pięćdziesiątce, a zaledwie 5 proc. próbuje zatrzymać w pracy osoby w wieku emerytalnym. To najgorszy wynik na świecie. W Japonii z pracy emerytów chce korzystać aż 83 proc. firm, a w Singapurze - 53 proc. - pokazują najświeższe badania firmy Manpower specjalizującej się w doradztwie personalnym.

Podziel się

Polecamy: » Kalkulator wynagrodzeń - policz swoją pensję » Więcej o rynku pracy w serwisie KADRY » Codzienny przegląd prasy ekonomicznej

Nasze wyniki są porażające także w zestawieniu z wieloma krajami europejskimi, w których wcześniej dostrzeżono problem starzenia się społeczeństwa, a przedstawiciele biznesu rozumieją, że nie jest ich stać na utratę wiedzy najbardziej doświadczonych pracowników. W Irlandii i Wielkiej Brytanii co czwarta firma zabiega o zatrzymanie w pracy emerytów.

Do tej pory nie trzeba było zabiegać o starszych pracowników, bo w Polsce wciąż jest bardzo dużo młodych ludzi chętnych do pracy. W dodatku zwykle są oni lepiej przygotowani do potrzeb firm - tłumaczy Jeremi Mordasewicz, ekspert ekonomiczny PKPP Lewiatan.

To podejście będzie się musiało zmienić i to szybko, bo w najbliższym czasie liczba osób zdolnych do pracy zacznie w Polsce spadać. Według danych GUS w przyszłym roku nasz rynek pracy powiększy się tylko o 30 tys. osób. To dwa razy mniej niż w tym roku oraz ponad trzykrotnie mniej niż na początku XXI w., kiedy rok w rok do firm płynął strumień ponad 100 tys. młodych pracowników. Jeśli nic nie zmienimy w podejściu do przechodzenia na emerytury, od 2010 r. więcej osób będzie odchodziło z rynku pracy, niż będzie się na nim pojawiać. W ten sposób Polska dołączy do krajów, w których kurczenie się siły roboczej wymusi powrót do łask starszych pracowników.

Na razie jednak dziury łatane są pracownikami zagranicznymi, za to sytuacja osób po pięćdziesiątce jest wręcz dramatyczna. Mamy najniższy w Europie wskaźnik zatrudnienia w tej grupie - zaledwie 28 proc. Choć każdy kolejny rok w pracy podwyższa nasze emerytury o ok. 7 proc., aż 9 na 10 osób uprawnionych do wcześniejszych świadczeń wybiera emeryturę. W efekcie roczny koszt wczesnych emerytur sięga 20 mld zł.

Dzieje się tak m.in. dlatego, że polskie prawo wręcz zniechęca do zatrudniania osób po pięćdziesiątce. Przedsiębiorcy unikają przyjmowania do pracy osób starszych, bo na cztery lata przed możliwym przejściem na emeryturę nie wolno ich zwolnić ani zmniejszyć im wynagrodzeń. Ten przepis usypia osoby starsze, zniechęca je do inwestowania w siebie, co bardzo demotywuje przedsiębiorców do ich zatrudniania - tłumaczy Mordasewicz. Na szczęście nie wszystkie firmy traktują starszych pracowników jak zbędny balast. Przedsiębiorcy, przyciśnięci do muru przez szybki spadek bezrobocia, zaczęli dostrzegać ich atuty. A niektóre firmy postrzegają umiejętność zatrudniania osób starszych wręcz jak klucz do sukcesu.

Jednak generalnie nasz rynek pracy jest niezwykle nieprzyjazny dla osób po pięćdziesiątce. Może uzgadniany właśnie przez rząd program "Solidarność pokoleń 50+" wreszcie to zmieni.

Alina Białkowska, Joanna Ćwiek
POLSKA Gazeta Krakowska

Polub WP Finanse