Trwa ładowanie...

Giełda i złoty w dół, obawy o USA

WIG20 spadł dziś po raz trzeci z kolei - to najdłuższa spadkowa seria od końca czerwca. W odróżnieniu od sytuacji sprzed sześciu tygodni, teraz przecena jest dynamiczna - łącznie o 3,7 proc.
Share
Emil Szweda
Emil SzwedaŹródło: Open Finance
d1b41pl

Poranek przyniósł kolejną lukę bessy na wykresie (podobnie jak wczoraj). Za poranne pogorszenie nastrojów odpowiada Fed i dane z Azji. Fed nie zdecydował się na rozszerzenie arsenału środków do walki ze spowolnieniem, choć przyznał, że jest ono coraz bardziej widoczne. Z kolei w Japonii znacznie poniżej oczekiwań wzrosły zamówienia na urządzenia, zaś w Chinach produkcja przemysłowa i sprzedaż detaliczna wzrosły wolniej od prognoz i najwolniej od blisko roku.

Te elementy zapewniły w Europie ujemne otwarcie, a spadki były pogłębiane do południa. Później sytuacja ustabilizowała się, aż do nadejścia danych z USA, gdzie deficyt handlowy wzrósł do blisko 50 mld USD wobec spodziewanych 42 mld USD. Dane dotyczą czerwca, wskazują na kłopoty z eksportem i jednocześnie na rewizję danych o PKB za II kwartał. Są już pierwsze szacunki - zamiast o 2,4 proc., PKB miał wzrosnąć o 1-1,5 proc.

Pod koniec sesji indeksy w Europie traciły od 1 proc. (BUX) do 2,3 proc. (CAC). WIG20 znalazł się w górnej części stawki, a spadkom towarzyszyły obroty nieznacznie niższe niż dzień wcześniej. Przeceniano akcje spółek surowcowych (KGHM w dół o 3,4 proc., PKN o 1,7 proc.) w reakcji na spadek cen surowców (dane z Azji wskazują na mniejszy popyt ze strony przemysłu). O blisko 3 proc. przeceniono GTC po publikacji słabszego od oczekiwań raportu kwartalnego, w nieco mniejszej skali traciły akcje dużych banków (PKO BP i Pekao spadły odpowiednio o 1,2 i 0,8 proc.). Spadek WIG20 został zatrzymany niewiele powyżej 2450 pkt, gdzie wypada dołek z końca lipca, a który to poziom pełni rolę krótkoterminowego wsparcia. Po trzech dniach przeceny na GPW, odbicie może być możliwe w końcówce tygodnia, ale inwestorom nie ujdzie uwagi sygnał sprzedaży wygenerowany przez MACD na wykresie dziennym, oraz formacja techniczna, która ukształtowała się na wykresie świecowym (trzy czarne kruki), która także zwiastuje spadki. Zatem jeśli
do odbicia dojdzie, to raczej chwilowego.

d1b41pl

Euro zanotowało dziś bardzo silny - w kategoriach tego rynku - spadek do dolara, który wyniósł 1,8 proc. Po raz ostatni tak silną dzienną przecenę euro obserwowaliśmy z górą dwa miesiące temu. Euro (1,294) spadło poniżej 1,30 USD po raz pierwszy od dwóch tygodni. Reakcją inwestorów była ucieczka do walut uznawanych za bezpieczne - a więc jena i franka. Jen jest najmocniejszy do dolara od 15 lat. Złoty synonimem bezpieczeństwa jeszcze nie jest - do dolara stracił 1,8 proc. (3,095 PLN). Kurs dolara jest najwyższy od ponad dwóch tygodni. Euro podrożało o 0,5 proc., frank natomiast o 2 proc. do 2,94 PLN. Potencjał wzrostowy franka wobec euro i złotego można ocenić jako znaczący w krótkim terminie, osiągnięcie 3 PLN za franka nie byłoby niespodzianką jeszcze w tej dekadzie sierpnia.

Ropa potaniała o 1,6 proc. i jest najtańsza od końca lipca, miedź potaniała o 1 proc., zaś złoto - którego cena uwielbia każde zamieszanie na rynkach - spokojnie utrzymało się powyżej 1200 USD za uncję.

Emil Szweda, Open Finance

| Niniejszy dokument jest materiałem informacyjnym. Nie powinien być rozumiany jako materiał o charakterze doradczym oraz jako podstawa do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Wszystkie opinie i prognozy przedstawione w niniejszym opracowaniu są jedynie wyrazem opinii autorów w dniu publikacji i mogą ulec zmianie bez zapowiedzi. Open Finance nie ponosi odpowiedzialności za jakiekolwiek decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie niniejszego opracowania. |
| --- |

d1b41pl

Podziel się opinią

Share
d1b41pl
d1b41pl