WP Finanse
Waluty
06-07-2017 (14:00)

Góra groszy w słoiku i nie wiadomo, co z nią zrobić? Za wymianę bank każe płacić nawet 20 zł

Kilogramy grosików zebrane w wielkim słoju to bardzo ciekawy element wystroju mieszkania. Póki się nie opatrzy i nie zacznie razić w oczy, albo słój nie stanie się przepełniony. Jeśli zapadła decyzja, by się góry grosza pozbyć, to do wyboru jest kilka opcji. Niektóre będą kosztowne, a niektóre grożą nawet odpowiedzialnością karną. Są jednak i bezpieczniejsze oraz bezpłatne rozwiązania.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Góra groszy w słoiku i nie wiadomo, co z nią zrobić? Za wymianę bank każe płacić nawet 20 zł
(Shutterstock.com, Fot: pryzmat)

Różne są zabawy związane z kolekcjonowaniem bilonu. Za każde przekleństwo w pracy złotówka do słoika. Niektórzy w wielkich słojach przechowują grosiki, dwugroszówki, bo ładnie wyglądają na półce. Problem, gdy słój robi się za ciężki i przepełniony. Albo się opatrzy i mamy już dość takiego wystroju.

A może by tak słój opróżnić? Albo zacząć zbierać od nowa? Co zrobić ze zgromadzoną górą grosza? Problem wydaje się oczywisty - idziemy do banku i wymieniamy na nowe, pachnące i szeleszczące banknoty. Tu jednak pojawiają się pierwsze problemy.

Po pierwsze nie każdy oddział bilon przyjmie, bo nie w każdym są liczarki bilonu. W dwóch oddziałach Alior Banku w Warszawie powiedziano nam, że najlepiej szukać bliżej centrum. Gdy już jednak znajdziesz odpowiednią placówkę, to masz kolejny problem, jeśli nie jesteś klientem banku.

Część banków w ogóle nie prowadzi wymiany bilonu na banknoty, ani banknotów na bilon. Nie ma takich usług w mBanku, Pekao i ING Banku Śląskim. Tylko nieliczne mają to w ofercie. Z największych są to PKO BP i BZ WBK. Tyle że będzie to kosztowało.

W PKO BP minimum 20 zł, a w BZ WBK minimum 10 zł. Może się okazać, że góra zebranego grosza będzie mniej warta niż prowizja, którą będzie trzeba zapłacić za jej wymianę.

Zobacz również: Wzrost stóp procentowych. Bomba kredytowa gorsza od franków?

Przetopić? Nielegalne

Co nam pozostaje? W przypadku monet od 1 do 5 gr wprowadzonych przez NBP do obiegu między 1995 a 2014 rokiem teoretycznie wartość ich nominału jest mniejsza od wartości metalu. Nowsze monety są wykonane ze stali powlekanej mosiądzem, nie mają więc materialnie większej wartości.

Przed 2014 rokiem moneta 1-groszowa wykonana była jednak w 59 proc. miedzi i 40 proc. z cynku i ważyła 1,64 gr. Kilogram monet wart jest nominalnie 6,1 zł. Tymczasem za kilogram miedzi w skupie złomu płaci się obecnie 15-20 zł a cynku 5 zł. Przetopienie kilograma groszówek sprzed 2014 roku dałoby więc przychód w skupie o wartości minimalnie około 11 zł.

Niestety musimy rozczarować osoby, które chciałyby to zrobić. Niszczenie pieniądza, w co wlicza się jego przetapianie, jest nielegalne. Jest to zapisane w Kodeksie Wykroczeń. Za przetopienie groszówek grozi areszt, grzywna, a w najlepszym przypadku nagana.

Bezpłatnie i legalnie - uwaga, są wyjątki

Tego nie polecamy. Na szczęście jest legalna i tania metoda, by pozbyć się zalegającego w słoikach metalu. Wystarczy go wpłacić w oddziale na własne konto. W większości banków wpłata gotówki na swoje konto jest bezpłatna.

Banki robią jednak wyjątki. Na przykład wpłata gotówki w oddziale jest bezpłatna w BZ WBK, ale z wyłączeniem "Konta Godnego Polecenia", wtedy kosztuje 5 zł. W mBanku dla mKonta prowizji się za tę usługę nie pobiera, ale już dla eKonta tak - 9 zł. W Alior Banku trzeba zapłacić 8 zł prowizji za wpłatę gotówkową na konto internetowe. Opłat nie pobierają w ogóle PKO BP, Pekao ani ING Bank Śląski.

Odpowiedź na pytanie zadane na początku artykułu jest więc następująca - kieruj się do swojego banku, znajdź placówkę z liczarką bilonu, a potem wpłać zebraną górę grosza na własny rachunek. Jeśli nie będziesz miał jednego z wymienionych wyżej rodzajów rachunków, do których przypisano konieczność opłat za wpłaty gotówkowe, wtedy zrobisz wszystko gratis.

No i na koniec ostatnia metoda - jak najbardziej bezpłatna, choć nieco mozolna. Można te grosze stopniowo pakować do portfela i wydawać w sklepie. Pracownicy na kasie zwykle są bardzo szczęśliwi, gdy dostaną garść drobnych, co ułatwi im wydawanie reszty.

Polub WP Finanse