Gospodarka się poprawia, ale nie wiadomo, czy pomoże to Obamie

Wzrost gospodarki amerykańskiej w trzecim kwartale był wyższy niż przewidywano - ogłosiła w piątek administracja prezydenta Baracka Obamy. Nie wiadomo jednak, czy pomoże mu to znacząco w kampanii o reelekcję - uważają obserwatorzy w USA.

Obraz
Źródło zdjęć: © AFP | Chris McGrath

Jak podało Ministerstwo Handlu, PKB w trzecim kwartale wzrósł w tempie 2 proc. w skali rocznej, czyli o 0,2 proc. szybciej, niż przewidywali ekonomiści i o 0,7 proc. szybciej niż w drugim kwartale (gdy było to 1,3 procent).

Pojawiły się też inne optymistyczne sygnały poprawy sytuacji gospodarczej. W trzecim kwartale o 2 proc. w skali rocznej wzrosły także wydatki konsumentów, o 0,6 proc. szybciej niż w kwartale poprzednim. Wzrosła m.in. sprzedaż domów, co jest zwykle lokomotywą gospodarki USA.

Według badań Uniwersytetu Michigan i agencji Thomson Reuters indeks zaufania konsumentów do gospodarki wzrósł w październiku do 82,6 - z 78,3 w poprzednim miesiącu. 60 ekonomistów ankietowanych przez agencję Bloomberga prognozowało wskaźnik 83 w październiku.

Biały Dom przedstawił najnowsze dane jako dowód, że polityka gospodarcza Obamy odnosi sukcesy.

- Dzisiejszy raport o wzroście PKB jest kolejnym dowodem, że pod rządami prezydenta Obamy nasza gospodarka wraca do sił po najgorszej recesji od czasu Wielkiego Kryzysu (z lat 30. XX wieku - PAP) - oświadczył rzecznik kampanii wyborczej Obamy Adam Fletcher.

- Biznes stworzył 5,2 miliona miejsc pracy przez ostatnie 2,5 roku; wskaźnik bezrobocia jest najniższy od stycznia 2009 r. i prezydent ma konkretny, szczegółowy plan dalszego postępu Ameryki - dodał Fletcher.

Republikański kandydat na prezydenta Mitt Romney zinterpretował jednak ogłoszony w piątek raport w krańcowo odmienny sposób. Jego zdaniem wzrost jest wciąż niewystarczający, by szybko zmniejszyć bezrobocie.

- Usłyszeliśmy dzisiaj kolejną turę zniechęcających wiadomości o gospodarce. W zeszłym kwartale rosła ona w tempie tylko 2 proc., czyli dwa razy wolniej niż Biały Dom przewidywał po uchwaleniu pakietu pobudzania gospodarki - powiedział kandydat Partii Republikańskiej (GOP).

- Powolny wzrost oznacza wolny przyrost miejsc pracy i spadek płac realnych. Oto efekt czterech lat polityki prezydenta Obamy - dodał Romney.

Komentatorzy zwracają uwagę, że mimo większego optymizmu konsumentów, którzy więcej kupują, biznes powstrzymuje się na razie od inwestowania i znaczniejszego zwiększania produkcji. Powoduje to niechęć do zatrudniania nowych pracowników.

Jako przyczynę tej ostrożności wymienia się m.in. globalną sytuację gospodarki - kryzys w Europie, gdzie w kilku krajach, głównie południowej części kontynentu, nastąpiła recesja, oraz spowolnienie wzrostu w Chinach. W rezultacie cierpi na tym eksport towarów z USA.

Przedsiębiorców powstrzymuje też przez wydatkami niepewność co do tzw. klifu fiskalnego, tzn. obawa, że Biały Dom nie porozumie się z Republikanami w Kongresie do końca listopada w sprawie sposobów redukcji deficytu budżetowego.

Zmusi to - na podstawie umowy z zeszłego roku - do automatycznych cięć wydatków rządowych i podniesienia podatków. Przewiduje się, że może to wtrącić gospodarkę USA w ponowną recesję.

Powolny wzrost i stagnacja na rynku pracy powodują, że średnie dochody realne i majątki Amerykanów, które spadły po kryzysie 2008 r., nadal utrzymują się na niższym poziomie niż przed kryzysem.

Związane z tym niezadowolenie milionów mieszkańców USA pozwala Romneyowi przekonywać ich, że dopiero jego prezydentura przyniesie zmianę tej sytuacji.

Z Waszyngtonu Tomasz Zalewski

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Wysłali ziemniaki do Polski. Zarobili 285 mln zł. Oto skąd je ściągamy
Wysłali ziemniaki do Polski. Zarobili 285 mln zł. Oto skąd je ściągamy
Wielkie zwolnienia we francuskiej firmie. Pracę straci 2400 osób
Wielkie zwolnienia we francuskiej firmie. Pracę straci 2400 osób
Paczki niespodzianki za 13 zł w Biedronce. Oto co jest w środku
Paczki niespodzianki za 13 zł w Biedronce. Oto co jest w środku
Sąsiedzi skarżą się na pompy ciepła. Można dostać 5000 zł mandatu
Sąsiedzi skarżą się na pompy ciepła. Można dostać 5000 zł mandatu
Spółdzielnia zamontowała kamery przy śmietniku. Sąd zdecydował
Spółdzielnia zamontowała kamery przy śmietniku. Sąd zdecydował
Pijany taksówkarz usnął w aucie. W bagażniku ukrył "anielski pył"
Pijany taksówkarz usnął w aucie. W bagażniku ukrył "anielski pył"
Tak Polacy teraz kupują węgiel. "Biorą cztery worki na tydzień"
Tak Polacy teraz kupują węgiel. "Biorą cztery worki na tydzień"
Francuska sieć rozpycha się w Polsce. Chce mieć 400 sklepów
Francuska sieć rozpycha się w Polsce. Chce mieć 400 sklepów
Stworzyła 190 fikcyjnych reklamacji. Wyłudziła 150 tys. zł
Stworzyła 190 fikcyjnych reklamacji. Wyłudziła 150 tys. zł
Ferie Tuska we Włoszech. Tyle kosztuje nocleg w jego hotelu
Ferie Tuska we Włoszech. Tyle kosztuje nocleg w jego hotelu
Nowe zasady kontroli kominków. Mandaty nawet do 5 tys. zł
Nowe zasady kontroli kominków. Mandaty nawet do 5 tys. zł
Wielka zmiana na Przymorzu. 700 mieszkań zamiast centrum handlowego
Wielka zmiana na Przymorzu. 700 mieszkań zamiast centrum handlowego
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ 👀