Trwa ładowanie...

Handel. Zawiedzione dzieci i tłum rozwścieczonych rodziców. Tak skończyły się zakupy w e-sklepie Smyka

Wprowadzeni w błąd rodzice do ostatniej chwili czekali na zamówione dla maluchów przez e-sklep prezenty pod choinkę. Przesyłki przyszły, ale dopiero po świętach. Teraz zapowiadają masowe zwroty towarów. Kierownictwo Smyka milczy.

Prezenty po świętach? Prezenty po świętach? Źródło: EASTNEWS, fot: ADRIAN SLAZOK
dgyikvg
dgyikvg

Smyk cały dla małych – głosi slogan słynnej polskiej marki. W tym roku zdaniem wielu rozżalonych rodziców firma zapomniała o swoim przyrzeczeniu danym dzieciom, punktualności i dobrych manierach. Rodzice żądają wyjaśnień, dlaczego zamówione przez internet zabawki nie dotarły do nich przed Wigilią? Firma konsekwentnie jednak milczy.

"Ekipo Smyka, gratuluje wam serdecznie: paczka, o której twierdzicie nadal, że dojdzie do mnie, zawierała klocki i auto dla 5-letniego chłopca z domu dziecka. Miał to być prezent składkowy od dzieciaków z klasy mojego syna. Pierwszy taki spersonalizowany, odpowiadający na jego marzenia, w jego życiu. Fajnie wam z tym?" – napisała na swoim profilu facebookowym pani Paulina ze Śląska, mama Krzysia.

Zdenerwowana dodała: Dalej "dokładacie wszelkich starań"? Mamy mu ten tekst z automatycznej odpowiedzi zapakować pod choinkę?!

W 2021 będzie jeszcze drożej. Ukryty podatek wpłynie na ceny w sklepach

W rozmowie z money.pl pani Paulina opowiada, ile stresu i nerwów kosztowały ją internetowe zakupy w Smyku.

dgyikvg

- Nie jestem pieniaczem. I rozumiem, że czasem coś zawiedzie. Ale chowanie głowy w piasek bez udzielania informacji o dysponowaniu cudzymi pieniędzmi zasługuje na opisanie wszędzie, gdzie się da! – mówi stanowczo.

Według pani Pauliny nie byłoby sprawy, gdyby firma jeszcze na etapie składania w sieci zamówienia ostrzegała klientów, że nie gwarantuje dostawy przed świętami. Tymczasem firma obiecywała do niemal ostatniej chwili, że dostawa będzie zrealizowana w ciągu 2-3 dni.

Pani Paulina podkreśla, że gdyby Smyk uczciwie poinformował, że nie jest w stanie dowieźć dziecku prezentu przed Wigilią, rodzice kupiliby chłopcu wymarzone klocki w innym sklepie. Byłby na to czas. A tak na inne opcje było już za późno. Były tylko nerwy, niepewność i popsute święta.

Mały chłopiec dostał swój wymarzony prezent dopiero po świętach. I to nie ze Smyka.

Pani Paulina nie jest jedyną klientką, którą Smyk srodze zawiódł w te święta. W mediach społecznościowych aż huczy od rodzicielskich skarg i złorzeczeń na e-sklep.

dgyikvg

"Moje maluchy nie dostaną prezentu, który u was zamówiłem, pomimo waszej gwarantowanej dostawy przed świętami! – napisał na profilu Smyka na Facebooku pan Łukasz i dodał: "specjalnie zamawiałem w renomowanym sklepie, a nie gdzie indziej, aby prezenty na pewno doszły na czas!".

Zamiast zamówionych zabawek, dzień przed Wigilią, wieczorem, pan Łukasz dostał SMS, że paczka przyjdzie, ale… 29 grudnia. "Wstyd, niczego więcej u was nie kupię! Zdecydowanie nie polecam zakupów w tym sklepie" – zapowiedział zdenerwowany.

Identyczny los spotkał też panią Magdalenę z Legionowa pod Warszawą. Ona również zamiast zamówienia dostała powiadomienie, że paczka, w której był wymarzony prezent dla małej córeczki, będzie dostarczona dopiero po świętach.

dgyikvg

- Kompletnie się tego nie spodziewałam. Zamówienie złożyłam w e-sklepie 10 grudnia! – mówi zdenerwowana pani Magdalena. - Po 12 dniach zaniepokoiłam się, że przesyłki wciążej nie ma, ale na infolinii uspokajano mnie, że lada chwila ją dostanę, że wszystkie zamówienia złożone przed 22 grudnia na pewno będą przed Wigilią zrealizowane.

Pani Magdalena kupiła dziecku prezent w ostatniej chwili w innym sklepie. Kosztowało ją to dużo stresu, bo musiała na zakupy wybrać się do Warszawy. Jednak czego się nie robi, by nie zawieść dziecka. Te święta są w końcu dla najmłodszych.

Zamówiony w Smyku prezent zamierza zwrócić. I tu, jak twierdzi, sklep poinformował ją, że musi to zrobić w ciągu 14-dni, bo inaczej zwrotu nie przyjmie.

dgyikvg

- Kiedy robiłam u nich zamówienie internetowe, poinformowali mnie, że na zwrot towaru mam 30 dni, a teraz jest tylko 14 dni. Dlaczego? Czyżby było tyle zwrotów od zawiedzionych rodziców, że będą duże straty? – zastanawia się pani Magdalena.

Zapytaliśmy we wtorek rano biuro prasowe Smyka, dlaczego paczki do dzieci przed Wigilią nie doszły i dlaczego, mimo świadomości, że są tak duże opóźnienia (niektórzy klienci e-sklepu twierdzą, że czekali na świąteczne paczki już od końca listopada!), do ostatniej chwili utrzymywano rodziców w przeświadczeniu, że dostaną swoje zamówienia?

Niestety, mimo kilkukrotnej próby kontaktu z firmą, ta nie odpowiedziała na nasze pytania do tej pory.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
dgyikvg
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
dgyikvg