Trwa ładowanie...
higiena
07-03-2013 15:01

Higiena w pracy to jeden z najpoważniejszych problemów w firmie

Gdy w jednym z programów telewizyjnych Magda Gessler przyznała się do wąchania kelnerów pod pachami, w mediach zawrzało

Share
Higiena w pracy to jeden z najpoważniejszych problemów w firmieŹródło: Thinkstock
d30jxfs
Gdy w jednym z programów telewizyjnych Magda Gessler przyznała się do wąchania kelnerów pod pachami, w mediach zawrzało. „Nie pozwalam im nosić biżuterii i rzucających się w oczy zegarków. Muszą mieć klasyczne fryzury. I wącham ich pod pachami, bo muszą być czyści” - powiedziała restauratorka. Z jednej strony takie wyznanie wywołuje falę oburzenia i krytyki, jednak z drugiej zastanawiać się można, dlaczego szef nie ma sprawdzać swoich pracowników, szczególnie w restauracji, gdzie problem higieny pracowników jest bardzo poważny. O brudasach w pracy rozmawiamy z Aurelią Kurczyńską, psychologiem z Kliniki Invicta w Gdańsku.

- Czy problem z higieną możemy marginalizować?

- Brak higieny u niektórych ludzi to zmora nie tylko pasażerów komunikacji miejskiej czy klientów centrów handlowych. Problem ten, wcale nie tak rzadko, pojawia się w miejscu, w którym spędzamy większą część naszego dnia – w pracy. Z pewnością do przyjemności nie należy rozprzestrzeniająca się woń nieumytego ciała. Taka sytuacja może zepsuć stosunki w pracy. Nawet jeśli osoba, z którą współpracujemy jest naszym najlepszym kolegą lub koleżanką, to jej brak dbałości o higienę w konsekwencji może zaowocować zerwaniem relacji.

d30jxfs

- Czy może to stanowić problem w firmie?

- Zdecydowanie brak dbałości o higienę może przyczynić się do powstania problemów. Z osobą, która brzydko pachnie, nikt nie będzie chciał współpracować. Większość pracowników zacznie jej unikać. Stworzy się nieprzyjemna atmosfera, powstaną domysły oraz plotki, a 'źródło zapachu' może stać się obiektem żartów czy kpin. Problem będzie większy, gdy dana osoba pełni kluczową rolę w miejscu pracy i bez jej pomocy niemożliwe jest wypełnianie obowiązków zawodowych (np. bezpośredni przełożony) lub jest to osoba, z którą współdzielimy fizyczną przestrzeń, a nawet po jej wyjściu w pomieszczeniu unosi się specyficzny zapach. Praca w zespole z pracownikiem, który się nie myje lub nieładnie pachnie, może stanowić nie lada utrudnienie.

- Problem jednak wydaje się delikatny.

- Część osób z pewnością będzie unikała tematu, a zarazem człowieka, który stał się przyczyną problemu, wymyślając przeróżne usprawiedliwienia dla swoich działań. Zespół w ostateczności może wykluczyć takiego kolegę czy koleżankę ze swojego grona, ponieważ nie jest w stanie z nim pracować ze względu na niemiły zapach. Jeszcze trudniejsza sytuacja pojawia się w momencie, gdy to przełożony ma problem z zachowaniem czystości. Już sama rozmowa ze współpracownikiem na temat dbałości o higienę ciała należy do bardzo krępujących (wnikamy wszak w bardzo osobistą sferę), a co dopiero konfrontacja z osobą, od której jesteśmy w pewien sposób zależni. Najłatwiej jest zwrócić uwagę komuś, kto zajmuje równorzędne stanowisko. W przypadku przełożonego sytuacja jest nie tylko komunikacyjnie, ale i ze względu na charakter relacji, wyjątkowo trudna. Pracownik, który decyduje się na rozmowę o higienie ze swoim zwierzchnikiem, musi mieć świadomość ewentualnych konsekwencji takiego kroku. Reakcja może być nieprzychylna. Z drugiej
strony czasem delikatne zwrócenie uwagi może uświadomić komuś, że jego zapach jest nieprzyjemny dla otoczenia.

- W jaki więc sposób zwracać uwagę w takiej sytuacji? Jak się zachowywać?

- Jeśli w naszym otoczeniu zawodowym jest osoba, która nie dba o higienę, możemy nie reagować w ogóle lub zwrócić jej uwagę. Mamy tu zazwyczaj dwie możliwości. Pierwszy sposób jest delikatny i subtelny, a drugi konfrontujący i zdecydowanie mniej dyplomatyczny. O interwencję warto poprosić osobę, która jest w bliższej relacji z niemyjącym się pracownikiem. Może ona w sposób subtelny wyjaśnić, na czym polegają zastrzeżenia. Zazwyczaj po takiej rozmowie problem ustępuje, czasem jednak tego rodzaju interwencja nie jest wystarczająca. Wówczas można poprosić o pomoc przełożonego, który na osobności zapyta, czy dana osoba ma świadomość, że ze względu na jej zapach inni pracownicy czują się niekomfortowo. Rozmowę warto zacząć od okazania dobrych intencji, a następnie przedstawić problem, który chcemy poruszyć. Pomocne może być wyjaśnienie, dlaczego o tym mówimy i podkreślenie wagi omawianego tematu. Warto również uzmysłowić rozmówcy, że rozwiązanie problemu leży w interesie obu stron. Nie chodzi o to, aby atakować,
a rzeczowo wyjaśnić, co się dzieje i wspólnie poszukać rozwiązania. Wówczas jest szansa, że pracownik wysłucha argumentów i nie potraktuje uwag jako próby ataku. Należy także unikać oceniania. Warto ustalić przyczynę problemu: musimy dowiedzieć się, jakie jest zdanie pracownika na ten temat. Być może okaże się, że problem ma bardziej złożone przyczyny (czasem jest to kwestia natury zdrowotnej). Pomimo wszystko, warto jednak, ze względu na dobro całego zespołu, być zdecydowanym.

- Niektórzy radzą, aby podrzucać dezodoranty czy mydło osobom, które niezbyt dokładnie dbają o swoją higienę.

- Ta metoda nie zawsze działa. Zdecydowanie skuteczniejsza jest otwarta komunikacja. Lepiej także, jeśli mężczyźnie taką informację przekaże mężczyzna, a kobiecie – druga kobieta. Unikniemy wówczas dodatkowego powodu skrępowania.

ml,MA,WP.PL

d30jxfs
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d30jxfs
d30jxfs