Hollande ma w KE sojusznika ws. euroobligacji

Prezydent Francji Francois Hollande, który chce na szczycie UE w środę rozmawiać o euroobligacjach jako rozwiązaniu na kryzys euro, może liczyć na wsparcie KE. Zdaniem KE po wzmocnieniu dyscypliny fiskalnej emisja wspólnych obligacji ma ekonomiczny sens.

Obraz
Źródło zdjęć: © Jupiterimages

- Ma gospodarczy sens, by stworzyć głęboki, płynny i stabilny rynek rządowych obligacji ze wspólną emisją papierów dłużnych: euroobligacji - przytoczył w poniedziałek słowa komisarza ds. walutowych i gospodarczych Ollego Rehna jego rzecznik. I dodał, że zdaniem komisarza ma to sens wtedy, "kiedy wzmocniona już będzie dyscyplina i koordynacja fiskalna" UE, by zapobiec ryzykownym nadużyciom ze strony pewnych państw.

Zdaniem Rehna, jak podkreślił jego rzecznik, przyjęty niedawno nowy międzyrządowy traktat ws. paktu fiskalnego, który jest obecnie w trakcie ratyfikacji, stanowi "kluczowy postęp" na drodze do zapewnienia tej właśnie "koordynacji fiskalnej".

Euroobligacjom zdecydowanie przeciwne są Niemcy (wspierane przez Finlandię i Holandię), które cieszą się obecnie najwyższą oceną wiarygodności kredytowej i w związku z tym ponoszą najniższe koszty obsługi swego długu. Ale wraz z rosnącymi obawami przed wyjściem z euro pogrążonej w kryzysie zadłużenia Grecji rośnie presja na Berlin, że jedynym ratunkiem dla eurolandu jest stworzenie choćby ograniczonej wspólnej odpowiedzialności za długi państw euro.

Oczekuje się, że temat euroobligacji powróci już na najbliższym nieformalnym szczycie w środę, poświęconym przygotowaniu polityki wsparcia wzrostu w UE. Przewodniczący Rady Europejskiej Herman Van Rompuy w liście zapraszającym przywódców na szczyt napisał, że w dyskusji trzeba się wyzbyć wszelkich tabu i zastanowić nad "bardziej fundamentalnymi zmianami". - Perspektywa w kierunku bardziej zintegrowanego systemu podniosłaby zaufanie do euro i gospodarki europejskiej - napisał Van Rompuy. Już pół roku temu mówił, że trzeba "zastanowić się, czy potrzebujemy ograniczonej wzajemnej odpowiedzialności za dług publiczny".

Pomysł euroobligacji w uproszczeniu oznacza, że kraje strefy euro, zamiast indywidualnie zadłużać się na rynkach, emitowałyby przynajmniej częściowo wspólne papiery dłużne. Dzięki temu kraje Północy, uważane za bezpieczne, jak Niemcy czy Finlandia, użyczyłyby swojej wiarygodności mniej bezpiecznym krajom Południa. Zwolennicy euroobligacji, do których od dwóch lat należy m.in. były premier Belgii, lider liberałów w Parlamencie Europejskim Guy Verhofstadt oraz szef eurogrupy Jean-Claude Juncker, mówią, że to jedyny ratunek, by szybko wyjść z kryzysu zadłużenia eurolandu.

Komisja Europejska w listopadzie ubiegłego roku opublikowała Zieloną Księgę ws. różnych wariantów euoobligacji strefy euro. Przyznała w niej, że "perspektywa obligacji stabilizacyjnych mogłaby potencjalnie szybko złagodzić obecny kryzys zadłużenia, bo kraje ponoszące teraz wysokie koszty obsługi długu mogłyby skorzystać z lepszej oceny wiarygodności kredytowej silniejszych gospodarek". Dodała też, że choć wprowadzenie w życie projektu może zabrać dużo czasu - bo najpewniej wymaga zmiany traktatu - "to już sama zapowiedź wprowadzenia takich obligacji poprawiłaby sytuację krajów nękanych wysokimi kosztami długów".

Za wprowadzeniem euroobligacji opowiedział się zdecydowanie nowy prezydent Francji. W miniony weekend na marginesie szczytu G8 w Camp David zapowiedział, że na nieformalnym szczycie UE w Brukseli w najbliższą środę chce zaproponować euroobligacje jako element polityki wzrostu gospodarczego w UE. - I propozycji tej nie przedstawię sam - powiedział. Według mediów euroobligacje popiera też premier Włoch Mario Monti. Również brytyjski wicepremier Nick Clegg powiedział tygodnikowi "Der Spiegel", że euroobligacje mogą okazać się jednym z koniecznych rozwiązań, aby przezwyciężyć kryzys euro.

Niemiecki rząd podtrzymał w poniedziałek swój sprzeciw wobec propozycji euroobligacji. - Wspólne obligacje strefy euro nie są metodą na pokonanie obecnego kryzysu - powiedział rzecznik niemieckiego rządu Georg Streiter. Dodał, że UE powinna się raczej skoncentrować na staraniach o wzmocnienie wzrostu gospodarczego i konkurencyjności.

Niemiecki wiceminister finansów Steffen Kampeter powiedział w poniedziałek, że euroobligacje to "błędna recepta na obecne czasy", bo osłabiłyby presję na reformy europejskich gospodarek. - Dopóki nie będzie wspólnej polityki fiskalnej w Europie, Niemcy odrzucają wspólne finansowanie za pośrednictwem euroobligacji (...) Potrzebujemy paktu fiskalnego, dyscypliny budżetowej i inwestycji w przyszłość - powiedział Kampeter w wywiadzie dla radia Deutschlandfunk.

Z Brukseli Inga Czerny

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Dopłaty do termomodernizacji. Oto szczegóły programu
Dopłaty do termomodernizacji. Oto szczegóły programu
Zmiany w prawie. Od nowego roku zakazy dotyczące ogrodzeń i bram
Zmiany w prawie. Od nowego roku zakazy dotyczące ogrodzeń i bram
Duże zmiany dla emerytów. Zacznie się za kilka tygodni
Duże zmiany dla emerytów. Zacznie się za kilka tygodni
Nowy obowiązek dla budujących i remontujących domy. Oto szczegóły
Nowy obowiązek dla budujących i remontujących domy. Oto szczegóły
Jedyna prywatna kopalnia planuje zwolnienia. Mogą dotknąć 754 osoby
Jedyna prywatna kopalnia planuje zwolnienia. Mogą dotknąć 754 osoby
Był jednym z najbogatszych Polaków. Dzisiaj ukrywa się w Afryce
Był jednym z najbogatszych Polaków. Dzisiaj ukrywa się w Afryce
Sprzedali mieszkanie, fiskus chce 100 tys. zł. Problem tysięcy Polaków
Sprzedali mieszkanie, fiskus chce 100 tys. zł. Problem tysięcy Polaków
Ukraińska sieć chce wejść do Polski. Mają ambitne plany
Ukraińska sieć chce wejść do Polski. Mają ambitne plany
Kultowy fast food w tarapatach. Ogromne straty w Europie
Kultowy fast food w tarapatach. Ogromne straty w Europie
Za tę maskotkę chcą nawet 800 dolarów. Powód jest na kokardzie kota
Za tę maskotkę chcą nawet 800 dolarów. Powód jest na kokardzie kota
Dostaną po pięć lat urlopu i 170 tys. zł odprawy. Oto szczegóły
Dostaną po pięć lat urlopu i 170 tys. zł odprawy. Oto szczegóły
To byłby cios w emerytów. W Sejmie petycja o zniesienie świadczeń
To byłby cios w emerytów. W Sejmie petycja o zniesienie świadczeń
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ 👀