Inwestorzy filtrują dane...
Dane z USA tylko teoretycznie były dobre. Warto zwrócić uwagę na negatywną niespodziankę w postaci spadku dynamiki produkcji przemysłowej w kwietniu o 0,6 proc. m/m przy jednoczesnym obniżeniu się mocy produkcyjnych do 78,6 proc. W ostatnich dniach mieliśmy też słabsze dane nt. sprzedaży detalicznej za ten sam miesiąc. Czy należy interpretować to jako sygnały pewnego braku stabilności w ożywieniu gospodarki i tym samym przesłankę do tego, że FED nie musi się spieszyć z podwyżkami stóp procentowych? Rentowności amerykańskich obligacji rządowych cały czas spadają, a na przestrzeni ostatnich 3 dni dynamika tego ruchu staje się coraz bardziej wyraźna... Jeżeli to ma być odwrót w stronę bezpiecznej przystani, to za chwilę powinniśmy zobaczyć słabość rynków wschodzących, które w ostatnich tygodniach miały się nadzwyczaj dobrze.