Trwa ładowanie...
d1zb14o
d1zb14o

Istnieją czynniki przemawiające za podwyżkami, jak i obniżkami stóp proc. - Kaźmierczak z RPP

31.05. Warszawa (PAP) - Obecnie trudno jest jednoznacznie stwierdzić, czy polityka pieniężna powinna ulec zaostrzeniu, czy złagodzeniu - uważa Andrzej Kaźmierczak z Rady Polityki...
Share
d1zb14o

31.05. Warszawa (PAP) - Obecnie trudno jest jednoznacznie stwierdzić, czy polityka pieniężna powinna ulec zaostrzeniu, czy złagodzeniu - uważa Andrzej Kaźmierczak z Rady Polityki Pieniężnej. Jego zdaniem z jednej strony istnieje zagrożenie związane ze wzrostem cen regulowanych oraz wzrostem cen żywności. Za łagodniejszą polityką pieniężną mógłby przemawiać spadek inwestycji oraz spadek dynamiki akcji kredytowej. Sytuację komplikują dodatkowo wahania kursu złotego, które z kolei przemawiają za utrzymaniem stóp na obecnym poziomie.

"Obecne mamy do czynienia z czynnikami, które mogłyby przemawiać za zaostrzeniem polityki pieniężnej oraz takimi, które przemawiają za jej złagodzeniem. Nie można wykluczyć ani jednego, ani drugiego. Sytuacja na polu stóp procentowych może rozwinąć się w różnym kierunku. Jesteśmy na razie na gruncie neutralnym" - powiedział w rozmowie z PAP Kaźmierczak.

Jego zdaniem czynnikami przemawiającymi za łagodniejszą polityką monetarną są: spadek inwestycji oraz spadek akcji kredytowej. Za podwyżkami stóp przemawiać mógłby ewentualny wzrost cen żywności oraz cen regulowanych.

d1zb14o

"Obserwujemy spadek inflacji CPI oraz inflacji bazowej. Wskaźnik CPI jest zbliżony do celu 2,5 proc. Istnieją czynniki, które stabilizują inflację, ale są też takie, które mogą ją ożywiać. Jeżeli popyt będzie rósł powoli, a wszystko na to wskazuje, to jeśli chodzi o stronę popytową, jej wpływ będzie bardzo mały" - dodał.

"Natomiast możemy oczekiwać wzrostu inflacji wywołanego wzrostem kosztów - przede wszystkim cen regulowanych, które mają istotne znacznie w strukturze CPI. Musimy też poznać wpływ pogody na ceny żywności. To jest sprawa kluczowa - w jaki sposób powódź wpłynie na ich wzrost. Wydaje mi się, że ten wpływ będzie miał miejsce i będzie on negatywny. Na razie nie znamy jego skali" - dodał.

"Mamy też do czynienia ze sporymi wahaniami kursu złotego, które niewątpliwie komplikują sytuację. W polityce pieniężnej ten czynnik musimy także brać pod uwagę. Wahania kursu usprawiedliwiają utrzymanie stóp procentowych na obecnym poziomie" - ocenia członek RPP.

Kaźmierczak wyraża zaniepokojenie spadkiem kredytów dla przedsiębiorstw.

d1zb14o

"Z jednej strony obserwujemy awersję banków do ich udzielania, z drugiej niski popyt ze strony samych przedsiębiorstw. Obserwujemy także spadek dynamiki kredytów konsumpcyjnych. Jedyny czynnik, który podtrzymuje popyt na kredyty gospodarstw domowych, to są kredyty mieszkaniowe. W sumie jednak, jeśli chodzi o przyrost kredytów ogółem, jest on bardzo mały. Mamy do czynienia ze stagnacją w tym zakresie" - powiedział.

PKB W KOLEJNYCH KWARTAŁACH NIE PRZEKROCZY 3,0 PROC.

GUS podał w poniedziałek, że PKB wzrósł w I kwartale 2010 roku o 3,0 proc. Popyt krajowy wzrósł o 2,2 proc., zaś inwestycje spadły o 12,4 proc.

"To jest wynik oczekiwany, choć nie da się ukryć, że analitycy spodziewali się nieco wyższego wzrostu, ponad 3,0 proc. To, co jest niepokojące, to spadek inwestycji. To oznacza, że możliwości długofalowego wzrostu PKB są słabe. Niewątpliwie to, co podtrzymuje wzrost, to są inwestycje publiczne i popyt sektora publicznego" - powiedział Kaźmierczak.

d1zb14o

"Moim zdaniem w kolejnych kwartałach utrzyma się dotychczasowa dynamika wzrostu na poziomie 3,0 proc. Nie należy oczekiwać wyższego wyniku. Tendencja bardzo powolnego wychodzenia ze spowolnienia będzie się utrzymywała" - dodał.

Członek RPP ocenia, że wpływ eksportu netto na wzrost PKB będzie malał.

"Ożywienie w strefie euro jest mizerne. Kraje strefy euro stoją dodatkowo przed kwestią konsolidacji finansów publicznych, zmniejszania wydatków, co niewątpliwie ograniczy popyt na polskie towary. W Polsce również czeka nas ograniczenie wydatków publicznych, konsolidacja sektora finansów publicznych, co będzie wymagało restrykcyjnej polityki fiskalnej. Dlatego bardzo trudno oczekiwać przyspieszenia tempa wzrostu PKB" - powiedział.

Jacek Barszczewski (PAP)

jba/ asa/

d1zb14o

Podziel się opinią

Share
d1zb14o
d1zb14o