Kadafi akceptuje propozycję mediacji - Chavez
04.03. Caracas (PAP/dpa) - Przywódca Libii Muammar Kadafi zaakceptował propozycję powierzenia międzynarodowej komisji mediacji w konflikcie libijskim - poinformował prezydent...
04.03. Caracas (PAP/dpa) - Przywódca Libii Muammar Kadafi zaakceptował propozycję powierzenia międzynarodowej komisji mediacji w konflikcie libijskim - poinformował prezydent Wenezueli Hugo Chavez, autor planu pokojowego dla Libii.
Tym samym Chavez potwierdził wcześniejsze doniesienia w tej sprawie.
"Rozmawiałem przez telefon z Kadafim i powiedział mi on, że akceptuje powołanie komisji mediacyjnej, która będzie składać się nie tylko z pojedynczych krajów, lecz także z przedstawicieli ONZ, tak by organizacja ta wiedziała, co rzeczywiście stało się w Libii, zanim podejmie decyzję o ataku na libijski naród" - powiedział Chavez podczas posiedzenia kierowanej przez niego Zjednoczonej Partii Socjalistycznej Wenezueli.
Chavez przyznał jednocześnie, że Libia jest już ogarnięta wojną domową i trzeba znaleźć pokojowe rozwiązanie tego konfliktu.
"To nie to samo, co było w Egipice i Tunezji" - powiedział prezydent Wenezueli.
Wezwał także USA i inne mocarstwa do respektowania praw narodu libijskiego.
Tymczasem w Libii siły powstańcze w Bredze i Adżdabii po odparciu w środę natarcia oddziałów rządowych, wzmocnionych przez najemników, wysunęły w czwartek na przedpole tych miast wzmocnione posterunki, aby nie dać się zaskoczyć nowym atakiem.
Agencja AFP donosiła w czwartek po południu o bojowych nastrojach panujących wśród obrońców miasta Brega, bombardowanego w ciągu dnia przez pojedyncze samoloty lotnictwa Muammara Kadafiego.
Bomba spadła m.in. w odległości 2 km od szybów naftowych w tym mieście.
Z relacji AFP wynika, że powstańcy obawiają się natarcia wojsk rządowych wzmocnionych przez afrykańskich najemników. Trzej z nich wpadli w czwartek w ręce powstańców, a jeden z jeńców, który mówi po arabsku, przyznał się, że służy Kadafiemu za pieniądze.
Agencje starają się określić przybliżony przebieg nieistniejącej "linii frontu" między powstańcami a wojskami rządowymi. Głównym źródłem informacji dla sił powstańczych są dezerterzy z oddziałów rządowych, którzy również potwierdzają obecność sił najemniczych po stronie Kadafiego.
Jedna z głównych szos w kraju biegnie wzdłuż wybrzeża Morza Śródziemnego, łącząc wschód z zachodem Libii. Jest ona w znacznej części kontrolowana przez przeciwników Kadafiego. Pierwszy punkt oporu wojsk rządowych, obsadzony przez 50 żołnierzy, znajduje się 80 kilometrów od miejscowości Al-Ukajla.
O jakieś 20 kilometrów dalej na zachód, w pobliżu pól naftowych w Ras Lanuf, jest umocniona baza Kadafiego ze stu pojazdami wojskowymi. Jest ona silnie broniona przez artylerię, w tym działa przeciwlotnicze. Ras Lanuf leży 600 km na wschód od stolicy, Trypolisu.
Siły antyrządowe oskarżyły w czwartek Kadafiego o to, że uwolnił więźniów kryminalnych, wśród nich również skazanych za zabójstwa, aby posłużyć się nimi do celów prowokacji i rozbijania demonstracji opozycyjnych.
sp/ ana/