Klienci mają dość aplikacji InPostu. Skarżą się na powiadomienia
Coraz więcej użytkowników skarży się na aplikację InPostu. Klienci zaczynają zgłaszać, że mają dość notorycznych powiadomień, zwłaszcza tych dotyczących InCoinów. Ich zdaniem utrudnia to korzystanie z najważniejszych funkcji np. sprawdzenia statusu przesyłki.
"Oryginalnej aplikacji InPost już tak naprawdę nie ma" - przekonuje jedna z użytkowniczek na platformie Wykop.pl.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Śmietniki przyszłości na osiedlu w Polsce. Sprawdziliśmy, jak działają
InPost w ogniu krytyki. Poszło o powiadomienia w aplikacji
Choć ogólnie użytkownicy pozytywnie oceniają aplikację InPostu, to w ostatnich dniach pojawiły się także wpisy krytyczne. Tym, co przeszkadza im w korzystaniu z systemu, są notoryczne powiadomienia.
Dotyczą one przede wszystkim InCoinów. To funkcjonalność, która zadebiutowała w październiku 2024 r. i pozwala na zdobywanie nagród za wybrane aktywności związane z aplikacją.
Użytkownicy, cytowani przez portal boop.pl, zwracają uwagę, że nie trzeba klikać w wyskakujące okienka, ale ich liczba i częstotliwość stają się coraz bardziej uciążliwe. Skarżą się, że nie można ich wyłączyć.
Poza tym wiele osób zwraca uwagę, że aplikacja jest coraz bardziej przeładowana reklamami. Jedna z nich relacjonuje, że okienka wyskakują już tuż po uruchomieniu aplikacji. Część osób rozważa rezygnację i odbieranie przesyłek za pomocą kodów QR.
Rekordowe wyniki InPostu w 2024 r. Brzoska z podwyżką
Zaledwie kilka dni temu InPost opublikował nowy raport finansowy. Wynika z niego, że firma zanotowała wzrost przychodów o 23,5 proc. rdr. do 10,9 mld zł oraz skorygowanej EBITDA - o 33,5 proc. do 3,6 mld zł. Padł także rekord obsłużonych przesyłek (1,1 mld, o 22 proc. więcej rdr.).
Z tego samego dokumentu dowiadujemy się także, ile zarabiają najważniejsze osoby w InPoście. W 2024 r. prezes spółki Rafał Brzoska zainkasował rekordową kwotę - 21,4 mln zł.
Dla porównania w 2023 r. zarobił łącznie 18,4 mln zł, a w 2022 r. - 16,1 mln zł.
W skład pensji Brzoski wchodzi wynagrodzenie zasadnicze, które w ubiegłym roku wyniosło 2,5 mln zł. Poza tym otrzymał "inne benefity" w wysokości 86 tys. zł oraz krótkoterminowe zachęty np. premie, których łączna wartość sięgnęła kwoty 4,3 mln zł. W ramach długoterminowych zachęt finansowych pobrał 14,5 mln zł.