Trwa ładowanie...
dyx1nl1

Koronawirus. Polacy wykupują środki dezynfekcyjne, ale puste półki w marketach to ciągle rzadkość

"Szanowni państwo. Informujemy, że nie mamy już żadnych preparatów do dezynfekcji" - tak wita potencjalnych klientów jeden ze sklepów internetowych. Jego konkurenci również nie nadążają z dostawami. Polacy częściej też kupują makaron, ryż czy konserwy. Jednak pustymi półkami straszy ciągle stosunkowo niewiele sklepów.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Puste półki w warszawskim supermarkecie. Poza stolicą podobnych sytuacji jest mniej
Puste półki w warszawskim supermarkecie. Poza stolicą podobnych sytuacji jest mniej (WP.PL, Fot: Aleksadra Łukasiewicz)
dyx1nl1

Próbujemy się dodzwonić do sklepu Higieniczny.pl, który jak sama nazwa wskazuje, specjalizuje się w środkach dezynfekcyjnych. Odpowiada nam jednak tylko nagrana wiadomość."Nie mamy już żadnych preparatów do dezynfekcji ani akcesoriów do dezynfekcji" - słyszymy w słuchawce. W dalszej części nagrania przedstawiciele sklepu wyjaśniają, że mieli "zalew zapytań" i nie byli w stanie już na nie odpowiadać. Dlatego, jeśli ktoś potrzebuje czegoś z pozostałej oferty sklepu, jest proszony o napisanie e-maila.

W sklepie internetowym Higiena.net.pl słyszymy natomiast, że ostatnio zapytań jest "o 100 proc. więcej". A przedstawiciele firmy przyznają, że nie zawsze nadążają z dostawami.

W firmie Polska Grupa Supermarketów (właściciel sieci Top Market) również dowiadujemy się, że popyt na artykuły higieniczne mocno wzrósł. W lutym 2020 r. sprzedano o 9,2 proc. więcej mydeł i żeli higienicznych niż w lutym 2019 roku - wynika z danych udostępnionych WP Finanse. Sieć PGS podkreśla jednak, że dane pochodzą tylko ze sklepów aglomeracji warszawskiej. - Zapasy w magazynie centralnym pozwalają nam zaspokoić zwiększone zapotrzebowanie na artykuły pierwszej potrzeby – zapewnia jednak Przemysław Gaszewski, dyrektor handlowy PGS.

dyx1nl1

Koronawirus wywoła kryzys? "Mało kto zdaje sobie z tego sprawę". Obejrzyj wideo:

Czytaj też: Koronawirus z Chin. Szósta ofiara i 100 zakażonych w USA

Jednak od klientów warszawskich supermarketów dostajemy sygnały, że nie mogą w ostatnim czasie kupić wielu artykułów. - Robiłam zakupy w Auchan, brakowało wielu produktów z długą datą ważności, na przykład mąki, makaronów czy ryżu - opowiada nam pani Aleksandra z Warszawy. Również w sklepie internetowym Auchan wiele takich artykułów jest niedostępnych.

    Auchan
(Auchan, Fot: Print screen)

W sklepie internetowym Auchan brak wielu produktów - na przykład makaronów

dyx1nl1

- Brak papieru, makaronu, kaszy - mówią nam również klienci warszawskich sklepów sieci Rossmann czy Carrefour. Zapytaliśmy przedstawicieli wszystkich tych sieci o to, jak bardzo wzrosła u nich sprzedaż takich artykułów. W tej chwili czekamy na odpowiedzi.

W sieci Top Market też widać, że rośnie zainteresowanie kupowaniem produktów z długą datą ważności. W porównaniu z analogicznym okresem 2019 roku, w lutym sprzedano o 7,1 proc. więcej ryżu oraz kasz. O 6,2 proc. wzrosła natomiast sprzedaż produktów fix (np. sosów), a makaronów suchych - o niecałe 4 proc.

- Klienci sklepów Top Market z pewnością nie panikują. Obserwujemy umiarkowane, kilkuprocentowe wzrosty sprzedaży – m.in. w kategorii produktów suchych i środków higieny. Sytuacja ta może się jednak zmienić, stąd na bieżąco monitorujemy sytuację i uzupełniamy stany asortymentów w naszym magazynie centralnym - słyszymy w PGS.

W spółdzielni spożywców Społem na warszawskiej Pradze Południe słyszymy również, że popyt na artykuły higieniczne makarony czy ryż "wzrósł zdecydowanie". - Ale na dzień dzisiejszy wszystkie takie artykuły są dostępne - słyszymy.

dyx1nl1

Czytaj też: Koronawirus wciąż straszy. W Berlinie puste półki w sklepach, brakuje środków do dezynfekcji, ryżu i makaronu

Poza Warszawą jest spokojniej

- Nasze sklepy notują w ostatnich dniach o 20–40 procent większą niż zwykle sprzedaż produktów trwałych takich jak: kasze, ryż, mąka, suche ciastka, konserwy czy koncentraty. Dużym powodzeniem cieszy się też mleko UHT - to już głos prezesa sieci sklepów Społem w Olsztynie, który wypowiedział się dla "Gazety Wyborczej".

Jednak większość sklepów spoza stolicy, które zapytaliśmy, zapewnia, że nie notuje większego zainteresowania takimi produktami. - Nic takiego, u nas żadnej paniki nie widzimy - słyszymy w łódzkiej sieci Społem.

dyx1nl1

- W niektórych sklepach faktycznie widzimy zwiększoną sprzedaż niektórych produktów. Ale nie we wszystkich - to z kolei głos z sieci Społem w Lublinie. W żadnych sklepach sieci nie ma jednak "dramatycznych braków", słyszymy zapewnienia.

Pustych półek raczej nie ma też w zachodniej Polsce. - Robię codziennie zakupy. Czasem w Polo Markecie, czasem w Lidlu, czasem w Biedronce. Nigdzie nie widziałam braków - opowiada nam pani Katarzyna z Wrocławia. - U nas to samo, półki są pełne, kupić można wszystko - mówią nam również czytelnicy ze Szczecina i Gorzowa Wielkopolskiego.

Czytaj też: Paliwo coraz tańsze. Wpływ na ceny ma koronawirus

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

dyx1nl1

Podziel się opinią

Share
dyx1nl1
dyx1nl1