Trwa ładowanie...
d4eocsn
23-03-2017 10:33

Kropiwnicki z RPP: Inflacja w granicach celu w br., ceny ropy będą stabilne

Warszawa, 23.03.2017 (ISBnews) - Inflacja konsumencka utrzyma się w tym roku w granicach celu banku centralnego (2,5% +/-1 pkt proc.), przy czym ceny ropy, które powinny ustabilizować się na poziomie 45-60 USD za baryłkę, nie będą już miały znaczącego wpływu na wskaźnik cen CPI, uważa członek Rady Polityki Pieniężnej (RPP) Jerzy Kropiwnicki.

d4eocsn
d4eocsn

"Jeżeli chodzi o inflację, to uważam, że ona się utrzyma w granicach celu inflacyjnego NBP w tym roku. Podzielam przekonanie, że będziemy mieli do czynienia ze wzrostem zatrudnienia i kurczeniem się obszaru rejestrowanego bezrobocia" - powiedział Kropiwnicki w wywiadzie dla ISBnews.

Zgodnie z marcową projekcją banku centralnego z modelu NECMOD - przygotowaną przy założeniu niezmienionych stóp procentowych NBP i z uwzględnieniem danych dostępnych do 20 lutego 2017 r. - roczna dynamika cen znajdzie się z 50-proc. prawdopodobieństwem w przedziale 1,6% do 2,5% w 2017 r.

"Uważam, że jeżeli chodzi o ceny w tym roku, to po pierwsze, ceny nośników energii, zwłaszcza ropy naftowej przestaną mieć na dynamikę cen wpływ. Cena ropy ustabilizuje się w przedziale 54-60 USD za baryłkę. Dolną granicę tego przedziału wzięła na siebie Arabia Saudyjska i, jak się okazało bardzo skutecznie, a górna granica - to jest granica opłacalności drążeń w łupkach w USA. Jeśli Arabia Saudyjska zrezygnuje z roli 'kontrolera cen ropy', to dolna granica przedziału ukształtuje się na poziomie 45 USD. Między tymi granicami będzie się kształtować, co oznacza, że w przeciwieństwie do lat poprzednich cena będzie miała znaczenie dla poziomu cen, ale już nie dla jej dynamiki" - wskazał Kropiwnicki.

Według niego, dla dynamiki cen niewątpliwie będzie miało znaczenie zmniejszanie się rozmiaru bezrobocia w Polsce i wzrost zatrudnienia.

d4eocsn

"Oczekiwań płacowych w naszym kraju jeszcze nie ma, ale one w końcu muszą nastąpić. Będzie też w tym roku działał skutek wzrostu płac regulowanych. Wynika to z faktu, że jeżeli podnosi się płacę najniższą, to muszą rosnąć także wszystkie płace powyżej" - powiedział członek władz monetarnych.

Wielu ekonomistów prognozuje, że płace w tym roku powinny wzrosnąć o 6%.

"Powinny wzrosnąć, czy aż o tyle - nie jestem pewien, dlatego, że my mamy ten ukryty rezerwuar siły roboczej pochodzącej z Ukrainy. Mamy już w tej chwili milion zatrudnionych w gospodarce, z tego nie wszyscy rejestrowani i to wszystko wskazuje, że będą stamtąd przyjeżdżali pracownicy z coraz wyższymi kwalifikacjami" - podsumował Kropiwnicki.

Marek Knitter

(ISBnews)

d4eocsn
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d4eocsn