Marcowe maksima w grze

Wczorajsza sesja w Stanach przebiegała podobnie do poniedziałkowej. Od początku rynki znajdowały się na minusach, a w połowie dnia notowały nawet 3 proc. spadki.

Obraz
Źródło zdjęć: © A-Z Finanse

Sesja różniła się od tej z początku tygodnia tylko końcówką. W poniedziałek końcowy atak byków zdołał wyciągnąć indeksy z głębokich spadków, podczas gdy wczoraj rynki zdołały odrobić zaledwie niewielką część przeceny i zakończyły na stracie 2,4 procent. Wtorkowy spadek wynikał po prostu z trwającej korekty ostatnich wzrostów oraz dodatkowego czynnika strachu jakim są oficjalne dane finansowe ze spółek. Wczoraj po sesji pierwszy raport opublikowała Alcoa, drugi największy producent aluminium, i jej strata 61 centów na akcje była gorsza od prognoz. Największym zmartwieniem było jednak potwierdzenie że sprzedaż w pierwszym kwartale spadła aż o 41 proc. Lepiej żeby po świętach, kiedy będą informacje z sektora finansowego, takich niespodzianek nie było. Parkiety azjatyckie podtrzymały negatywne nastroje i całą sesję spędziły na minusach osiągając pod koniec ponad 2,5 proc. spadki.

Wtorkowy początek notowań na GPW był odreagowaniem poniedziałkowego fiksingu, podczas którego popyt podniósł WIG20 o kilkanaście punktów. Z rana ten nadprogramowy wzrost ciążył popytowi i trzeba było go „odchorować” dlatego też rynek rozpoczął od jednoprocentowej zniżki. Potem pojawiło się pogorszenie humorów graczy na najważniejszych zachodnich giełdach co powstrzymało jakiekolwiek skuteczne próby odbicia.

Impulsem do przeceny z pewnością nie były dane o spadku o 1,6 proc. PKB w strefie euro w czwartym kwartale ubiegłego roku. Po pierwsze informacja nieznacznie różniła się od prognoz, a po drugie dane sprzed trzech miesięcy to dla rynków prehistoria. Przyczyny przeceny należałoby raczej szukać w ciągle trwających nastrojach korekty po ostatnich czterech tygodniach zwyżki.

Przy spadkowym, ale spokojnym głównym rynku na pierwszy plan wysuwały się spółki z drugiej linii, gdzie przy umiarkowanych obrotach deweloperzy i spółki chemiczne pozytywnie wpływały na indeks. Różnicę było widać zwłaszcza w końcówce notowań. Po spadkowym rozpoczęciu handlu w Stanach mniejsze spółki utrzymywały swoje wzrosty, a największe schodziły na poranne minima. Fiksing podkreślił panującą atmosferę i WIG20 zakończył na niemal 2 procentowym spadku lądując przy marcowych maksimach, a mWIG wyszedł na jednoprocentowy plus i kontynuuje dobrą passę.

Trudno oczekiwać, żeby europejskie rynki nie poddały się porannej presji osuwania po spadkach w USA i Azji. Zmiana podejścia z spadkowego na wzrostowy jest możliwa dopiero popołudniu i tylko jeżeli Amerykanie wyraźnie pokażą, że korekta zbliża się ku końcowi. Bardziej prawdopodobne jest trwanie w panującym przedświątecznym spadkowym marazmie. W końcu nadal będzie brakować impulsów makro, a miejsca do spokojnego opadania WIG20 ma jeszcze co najmniej 4 procent. Dopiero dalej sytuacja zaczęłaby się niebezpiecznie komplikować. Byczą nadzieją lokalnie jest poziom wczorajszego zamknięcia WIG20, który wypadł na wysokości marcowych maksimów. Utrzymanie go przy spadkowych indeksach europejskich bardzo pomoże w pozytywnym zakończeniu dnia.

Paweł Cymcyk
Analityk
A-Z Finanse

Wybrane dla Ciebie
Największy błąd przy dawaniu napiwków. To jak policzek dla kelnera
Największy błąd przy dawaniu napiwków. To jak policzek dla kelnera
To koniec ePUAP. Oto nowe metody komunikacji z ZUS-em
To koniec ePUAP. Oto nowe metody komunikacji z ZUS-em
Irańska rakieta uderzyła w statek. Na nim dwa tytuły płynące do Stanów
Irańska rakieta uderzyła w statek. Na nim dwa tytuły płynące do Stanów
Nalot policji na zakłady pracy w trzech województwach. Co wykryli?
Nalot policji na zakłady pracy w trzech województwach. Co wykryli?
Tajemnicza śmierć rolnika z Kosakowa. Sąd decyduje ws. śledztwa
Tajemnicza śmierć rolnika z Kosakowa. Sąd decyduje ws. śledztwa
Sprzedawcy udawali klientów? Związek deweloperów zabrał głos
Sprzedawcy udawali klientów? Związek deweloperów zabrał głos
Incydent na lotnisku Chopina. "Pasażer zaczął uciekać"
Incydent na lotnisku Chopina. "Pasażer zaczął uciekać"
"To skandal". Wpuściła go do sklepu na interwencję. Zwolnili ją z pracy
"To skandal". Wpuściła go do sklepu na interwencję. Zwolnili ją z pracy
Ile dać w kopercie na komunię? Polacy zabrali głos
Ile dać w kopercie na komunię? Polacy zabrali głos
Polacy uważają się za klasę średnią. Ich zarobki mówią co innego
Polacy uważają się za klasę średnią. Ich zarobki mówią co innego
Kiedy otwarcie Dino na Wilanowie? To usłyszeliśmy na infolinii
Kiedy otwarcie Dino na Wilanowie? To usłyszeliśmy na infolinii
"Skandal w Dino". Zwolnili ją z pracy. Wcześniej wpuściła posła
"Skandal w Dino". Zwolnili ją z pracy. Wcześniej wpuściła posła
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ 👀