WP

Miliarder, który zmarł w czasie operacji powiększenia penisa, była bardzo tajemniczym człowiekiem

Izraelsko-belgijski miliarder Ehud Arye Laniado zmarł w trakcie operacji powiększania penisa w klinice w Paryżu. Był cenionym specjalistą od wyceny diamentów. Kilka lat temu stał się bohaterem afery podatkowej.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Ehud Arye Laniado w trakcie pracy
Ehud Arye Laniado w trakcie pracy (-, Fot: -)
WP

Biznesmena Ehuda Arye Laniado, który zmarł w wieku 56 lat, nazywano królem diamentów. Był współwłaścicielem firmy Omega Diamonds oraz jednym z najbardziej cenionych na świecie ekspertów od oceny niepoddanych obróbce diamentów. W 2015 roku Laniado sprzedał najdroższy na świecie brylant "Błękitny Księżyc Józefiny". Rekordowa transakcja opiewała na sumę 48,4 mln dolarów. Nabywcą diamentu był biznesmen z Hongkongu.

*Pieniądze lubią ciszę *

WP

Ehud Arye Laniado był bardzo tajemniczym człowiekiem. Nie udzielał wywiadów, nie pojawiał się w mediach. Chętnie publikował za to na Facebooku i Instagramie zdjęcia biżuterii.

Jego przyjaciele zwracają uwagę, że zawsze był bardzo skoncentrowany na swoim wyglądzie. Jeden z nich wyznał w rozmowie z tabloidem "Mirror", że Leniado był nazywany "Argentyńczykiem", gdyż wyglądał jak tancerz tango.

Firma, której był współwłaścicielem – Omega Diamonds Bvba z siedzibą w Antwerpii również nie lubi rozgłosu. Nie ma nawet strony internetowej. Stała się jednak sprawcą wielkiej afery związanej z oszustwami podatkowymi.

Nad Omega Diamonds zebrały się czarne chmury, gdy wyszło na jaw, że w latach 2003-2008 importowała nieoszlifowane diamenty ze Szwajcarii i Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Ich wwóz i sprzedaż odbywał się w oparciu o sfałszowane dokumenty, a ponadto firma dopuściła się oszustw podatkowych.

WP

Ostatecznie 10 osób podejrzanych w "diamentowej aferze" zawarło w 2013 r. umowę z prokuraturą w Antwerpii i inspekcją podatkową.

Wart miliardy złotych handel diamentami to pole do dużych nadużyć. Ich symbolem są "krwawe diamenty", zwane też "konfliktowymi". Pochodzą z obszarów kontrolowanych przez rebeliantów, a ich sprzedaż służy finansowaniu terroryzmu i utrzymanie reżimów.

- Diamenty to świetny sposób na pranie pieniędzy, unikanie podatków i dokonywanie innych przestępstw - powiedział Ian Smillie, współzałożyciel Procesu Kimberley. Jest to uznawany na całym świecie proces certyfikacji diamentów, który ma uniemożliwić wprowadzanie do obrotu diamentów pozyskiwanych w nielegalny sposób.

Szacuje się, że nielegalny handel diamentami stanowi zaledwie 4 proc. całego handlu tymi cennymi kamieniami, ale wciąż pozostaje prawdziwą plagą krajów trzecich.

WP

Obejrzyj: Ile kosztują diamenty?

"Z wielkim smutkiem potwierdzamy, że nasz założyciel, Ehud Arye Laniado, odszedł. Po przeżyciu wyjątkowego życia, Ehud zostanie przywieziony z powrotem do domu w Izraelu, gdzie znajdzie miejsce statecznego spoczynku. Wszystkim nam będzie go bardzo brakowało " – czytamy w oświadczeniu wydanym przez firmę.

WP
-
Podziel się

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Polub WP Finanse
WP
WP