Trwa ładowanie...
dv7g5kf

Morawiecki nie przestrzega zasad, które sam uchwalił. Ale czy złamał przepisy? [OPINIA]

To w zasadzie mógłby być konkurs z pytaniem "Wymień zasady, które złamał premier" i nagrodą w postaci możliwości zadenuncjowania szefa rządu organom ścigania. Bo za takie wybryki każdy zwykły obywatel zostałby zmuszony do zapłacenia grzywny. A może nie, może premier lepiej zna prawo, za które jest odpowiedzialny?
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Premier w restauracji, z obcymi osobami przy jednym stoliku.
Premier w restauracji, z obcymi osobami przy jednym stoliku. (Twitter.com)
dv7g5kf

"Mój stół jest lepszy, niż twój" – tak mógłby brzmieć tytuł nowej piosenki Kazika Staszewskiego. Bo taka właśnie myśl naszła mnie po obejrzeniu zdjęć, jakie na Twittera wrzuciła właśnie Kancelaria Premiera. A na nich Mateusz Morawiecki z gospodarską wizytą w jednej z restauracji, pełen radości, że pomoc dla przedsiębiorców działa, że obostrzenia zniesione i suweren wreszcie może wyjść coś zjeść na mieście.

O ile oczywiście ów suweren nie stracił pracy i ma za co iść zjeść w restauracji. Premier ma za co, ma też sporo czasu, więc skusił się na latte ze spienionym mlekiem i pierogi. Premier lekceważy zasady, które uchwalił jego własny rząd.

Profesjonalna bankowość na miarę XXI wieku: profil zaufany

Bo jeśli ja pójdę do knajpy i spotkam się z obcymi ludźmi… wróć! Nie mogę spotkać się z obcymi ludźmi. Przy jednym stoliku mogę siedzieć jedynie ze swoimi najbliższymi. Tak przynajmniej wynika z zasad dla gastronomii, jakie zostały spisane na rządowych stronach. To samo jest zresztą napisane na stronach Głównego Inspektora Sanitarnego - niestosowanie się do tych zasad jest więc teoretycznie zagrożone karą w wysokości od 5000 do 30000 złotych. Sęk w tym, że wedle innego rozporządzenia, aby wytyczne GIS miały moc, muszą być umieszczone w jego Biuletynie Informacji Publicznej. Sprawdziliśmy - nie ma ich tam.

"Przy jednym stoliku może przebywać rodzina lub osoby pozostające we wspólnym gospodarstwie domowym. W innym przypadku przy stoliku powinny siedzieć pojedyncze osoby, chyba, że odległości między nimi wynoszą min 1,5 m i nie siedzą oni naprzeciw siebie. Wyjątkiem są stoliki, w których zamontowano przegrody, np. z pleksi, pomiędzy osobami" – czytamy w wytycznych dla biznesu gastronomicznego.

dv7g5kf

Czy więc premier złamał prawo, siadając przy jednym stoliku z osobami, z którymi nie mieszka i które nie są jego rodziną? Otóż nie wiadomo. Bo przecież czym innym są wytyczne dla gastronomii a czym innym opublikowane w Dzienniku Ustaw rozporządzenie regulujące te sprawy. W oficjalnie obowiązujących przepisach nie ma ani słowa o tym, że przy jednym stoliku możemy siedzieć jedynie z bliskimi. Może premier po prostu lepiej zna prawo, które uchwalił? A że do tego jego rząd wydał wytyczne, które się nijak do tego prawa mają? Takimi drobiazgami nie powinniśmy się przejmować.

Warto więc pamiętać, że jeśli pójdziemy do restauracji na obiad albo do knajpy na piwo, kompletnie nie musimy się przejmować tym, z kim siedzimy przy stoliku. Jedynymi przepisami regulującymi kwestie bezpieczeństwa w lokalach są te, które mówią o zachowaniu zasady "1 osoba na 4 metry kwadratowe". Tak przynajmniej mówi rozporządzenie Rady Ministrów.

Co więcej – w rozporządzeniu nie ma też ani słowa o zachowywaniu jakiejkolwiek odległości między stolikami czy niewystawianiu np. solniczek na stoły. Ale za to na stronie z wytycznymi czytamy: "odległość między blatami stolików (od ich brzegów) powinna wynosić min. 2 m, zaś 1 m w przypadku oddzielenia stolików przegrodami o wysokości minimum 1 m (ponad blat stolika)". To samo twierdzi sanepid.

dv7g5kf

Co jest więc w tym momencie obowiązkiem restauratora i jego klientów? Stosowanie się do rozporządzenia zapisanego w dzienniku ustaw, czy może do wytycznych na rządowej stronie, czy może do wytycznych sanepidu? Wygląda na to, że jeśli do restauracji, baru czy pubu przyjdzie policjant z kontrolą, to jego jedynym zadaniem może być zmierzenie powierzchni lokalu i policzenie gości. O takich sprawach jak rozmieszczenie stolików, odległość między nimi czy ścianki z pleksi prawo nie wspomina. Czy premier złamał więc prawo? Nie. Po co w takim razie tworzyć jakieś wytyczne, skoro nie są one obowiązujące?

Masz newsa, zdjęcie, filmik? Wyślij go nam na #dziejesie

dv7g5kf

Podziel się opinią

Share

dv7g5kf

dv7g5kf