Naprawdę tańszy prąd i dopłaty do rachunków. Rząd zaczyna słuchać ekspertów od smogu

Mateusz Morawiecki zrozumiał, że został przez Ministerstwo Energii wprowadzony w błąd, a obowiązująca obecnie taryfa antysmogowa nie działa. Premier postanowił wysłuchać ekspertów z Polskiego Alarmu Smogowego i rząd już pracuje nad jego trzema propozycjami.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Rząd zaczyna słuchać ekspertów od smogu.
Rząd zaczyna słuchać ekspertów od smogu. (East News, Fot: MICHAL KOSC/REPORTER)
WP

Obniżony z 23 do 8 proc. VAT na prąd w taryfie antysmogowej, dopłaty do rachunków za energię zamiast darmowego węgla oraz program termoizolacji budynków. Takie działania w odniesieniu do najuboższych Polaków planuje podjąć rząd w ramach walki ze smogiem.

Wideo: smog - niebezpieczna, toksyczna mgła

WP

Są to postulaty Polskiego Alarmu Smogowego, który przekonuje, że osoby, którym obecnie nie opłaca się zamienić ogrzewania węglem na energię elektryczną, muszą dostać solidną motywację finansową.

Polski Alarm Smogowy to inicjatywa ruchów społecznych zabiegających o czyste powietrze w Polsce.

Jak pisze "Gazeta Wyborcza", Mateusz Morawiecki spotkał się już z przedstawicielami PAS i nad każdym z pomysłów pracuje już rząd.

WP

Najważniejsze jest określenie, ilu Polaków jest dotkniętych problemem ubóstwa energetycznego. To pozwoli oszacować koszty proponowanych rozwiązań, głównie obniżenia VAT-u na prąd w taryfie antysmogowej.

Gdy w zeszłym roku resort energii przedstawił Morawieckiemu swoje kalkulacje dotyczące taryfy antysmogowej, przyjął założenie, że ludzie ogrzewają domy tylko przez 8 nocnych godzin w ciągu doby.

WP

Mateusz Morawiecki uwierzył ministrowi Krzysztofowi Tchórzewskiemu i ogłosił, że dzięki taryfie antysmogowej rachunki będą niższe o jedną czwartą.

Miało to pozwolić rozwiązać problem smogu, bo zachęci ludzi do zamiany ogrzewania węglem na energię elektryczną.

WP

Niestety okazało się, że taryfa antysmogowa oznacza wzrost rachunków, więc Morawiecki zlecił obliczenia swoim ekspertom i potwierdziło się, że resort energii wprowadził go w błąd.

Jak pisała "Wyborcza", premier Morawiecki miał się wściec na kierownictwo resortu energii i zapowiedzieć wyciągnięcie konsekwencji. Na razie nie wiadomo, czy coś takiego nastąpiło.

Ważniejsze jest to, że po wpadce z taryfą antysmogową premier postanowił wreszcie wysłuchać ekspertów od smogu.

WP
WP
WP