Trwa ładowanie...
d432qbp

Niemieckie perfumerie Douglas są tańsze od tych polskich. Różnica to często ponad 100 zł

Rozglądasz się za perfumami na święta? Okazuje się, że modne zapachy można często kupić zdecydowanie taniej za naszą zachodnią granicą - przynajmniej w znanej sieci Douglas. Nierzadko można oszczędzić w ten sposób nawet 150 zł. Do tego wybór w Niemczech jest większy - i częściej można trafić na promocje.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Kupowanie perfum w Douglasie znacznie bardziej opłaca się w Niemczech
Kupowanie perfum w Douglasie znacznie bardziej opłaca się w Niemczech (WP.PL, Fot: Mateusz Madejski)
d432qbp

Perfumy to od lat jeden z najpopularniejszych prezentów świątecznych. Okazuje się jednak, że kupując je w polskich sklepach, możemy sporo przepłacić.

Ile? Aby się o tym przekonać, najpierw odwiedziliśmy salon sieci Douglas w niemieckiej miejscowości Schwedt. Potem porównaliśmy ceny identycznych produktów w polskim sklepie, który mieści się w szczecińskim centrum handlowym Galaxy. Sprawiliśmy też, jak się różnią ceny w sklepach internetowych.

Już na pierwszy rzut oka mieliśmy obawy, że "nierówności cenowe" będą na niekorzyść polskiego klienta. Z prostego powodu - w niemieckim sklepie ceny są doskonale widoczne pod każdym towarem. W Polsce są one natomiast nieźle "schowane". Trzeba szukać niedużych naklejek z cenami na tyłach opakowań.

WP.PL

W Niemczech ceny są widoczne już na półkach. W Polsce są "schowane" na tyłach opakowań

d432qbp

Obejrzyj: Modernizacja Sądeckich Wodociągów

Niezła różnica

Co nam zatem wyszło? Perfumy w Niemczech bywają tańsze nawet o 150 zł. Na przykład promowany przez Julię Roberts zapach Lancome La vie est belle w 50-mililitrowym flakonie kosztował w Niemczech niecałe 60 euro. A to ok. 255 zł. W Polsce ten sam zestaw Douglas sprzedaje za 409 zł.

WP.PL

O ponad 100 zł tańszy jest w Niemczech też męski zapach Bleu de Chanel. Za naszą zachodnią granicą 100-mililitrowa buteleczka kosztuje w przeliczeniu 489 zł. W Polsce - prawie 600 zł.

d432qbp

W polskim salonie nie znaleźliśmy też wielu zestawów. Na przykład popularnego zapachu j'adore Diora. Okazało się jednak, że jest on dostępny w polskim sklepie internetowym Douglasa. Niestety, w znacznie wyższej cenie. W niemieckim sklepie zapach w 50-mililitrowym flakonie kosztuje w przeliczeniu 366 zł, w polskim sklepie internetowym - już 419.

Czasem różnice są jednak znacznie mniejsze. Tak było w przypadku damskiego zapachu Boss The Scent 100 ml. W Polsce jest on droższy, ale zaledwie o 6 zł, co nie robi wielkiego wrażenia przy zestawie za ok. 500 zł.

Czytaj też: Niemcy ratują polskie hotele nad morzem. "Członkowie załogi muszą u nas mówić po niemiecku"

W Polsce tańszy był tylko jeden zestaw

A czy udało nam się znaleźć zapach, który w Polsce jest tańszy niż za Odrą? Tak było w przypadku męskich perfum Le Beau Jeana Paula Gaultiera. W Niemczech zestaw 75 ml kosztuje 68,99 euro, a zatem 294 zł. W Polsce można go natomiast dostać w promocji w sklepie internetowym - kosztuje 249 zł. Gdyby jednak nie ta obniżka, to zestaw byłby w Polsce droższy. Standardowa cena to bowiem 315 zł.

d432qbp

Niemiecki klient może liczyć w Douglasie na zadecydowanie więcej promocji niż ten polski. Są na przykład specjalne świąteczne zestawy, w których poza perfumami są również na przykład żele pod prysznic czy dezodoranty. W niemieckim sklepie znaleźliśmy kilkadziesiąt ofert, w Polsce - tylko pojedyncze takie przypadki. W sklepie w Schwedt jest też decydowanie więcej perfum do wyboru. Jednak salon w szczecińskim Galaxy ma w jednym przewagę. Sekcja poświęcona artykułom do makijażu jest zdecydowanie większa niż ta Douglasie w Schwedt.

Czemu salony Douglasa są tańsze w Niemczech niż w Polsce - mimo, że za naszą zachodnią granicą zarabia się ciągle kilka razy więcej? Zapytaliśmy o to w polskim biurze prasowym sieci - ciągle czekamy na odpowiedzi.

Czytaj też: Wydzielona "kasa dla Polaków" w niemieckiej hurtowni. "Jakaś segregacja. To upokarzające"

Sieć Douglas pochodzi z Niemiec - i ma siedzibę w mieście Düsseldorf. Skąd więc ta brzmiąca niezbyt niemiecko nazwa? Otóż firmę założył na początku XIX wieku Szkot John Sharp Douglas, który początkowo wytwarzał w Hamburgu mydła. Z czasem firma zajęła się sprzedażą perfum. Obecnie jest największą tego typu siecią w Europie. Ma niemal 2,5 tys. punktów w 21 krajach.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

d432qbp

Podziel się opinią

Share

d432qbp

d432qbp