WAŻNE
TERAZ

Kolejne fałszywe zgłoszenie na numer 112. Dotyczyło domu prezydenta

Obrona lokalnego wsparcia

Początek wczorajszej sesji przebiegł pod znakiem wzrostu presji podażowej (na wykresie doszło do ukształtowania się luki bessy). Ta okoliczność korespondowała w jakimś stopniu z piątkowym przełamaniem zapory popytowej Fibonacciego: 2270 – 2274 pkt. W konsekwencji kontrakty już na samym wstępie sesji dotarły do lokalnej strefy wsparcia: 2249 – 2251 pkt.

Obraz
Źródło zdjęć: © DM BZ WBK

Początek wczorajszej sesji przebiegł pod znakiem wzrostu presji podażowej (na wykresie doszło do ukształtowania się luki bessy). Ta okoliczność korespondowała w jakimś stopniu z piątkowym przełamaniem zapory popytowej Fibonacciego: 2270 – 2274 pkt. W konsekwencji kontrakty już na samym wstępie sesji dotarły do lokalnej strefy wsparcia: 2249 – 2251 pkt.

W porannym opracowaniu zasugerowałem, że w przypadku sforsowania tej bariery urealniłby się wariant kontynuacji ruchu spadkowego. To z kolei wiązałoby się prawdopodobnie z testem kluczowego obszaru wsparcia: 2232 – 2235 pkt. (ta sugestia nadal jest aktualna). Popyt zmobilizował się jednak i zaczął w dość aktywny sposób przeciwstawiać się presji kreowanej przez sprzedających w rejonie: 2249 – 2251 pkt. Na efekty nie trzeba było długo czekać. Zamiast kontynuacji ruchu spadkowego, nastroje szybko poprawiły się, co znalazło swoje odzwierciedlenie w postaci testu przełamanej w piątek zapory cenowej: 2270 – 2274 pkt.

Strefa zaczęła jednak pełnić teraz na wykresie rolę bariery podażowej. Dodatkowym czynnikiem eliminującym możliwość sforsowania tej przeszkody okazało się nagłe pogorszenie nastrojów w Eurolandzie.
Koniec końców, po tym mało stabilnym początku, rynek zakotwiczył się w wąskim korytarzu cenowym i taki właśnie styl handlu dominował na GPW przez następne godziny. Faktem godnym odnotowania było jedynie to, że gdy obóz byków zaczął w końcu na rynkach europejskich dyktować warunki gry, nasi inwestorzy z wyraźnym sceptycyzmem spoglądali na te wydarzenia. Atmosfera poprawiła się dopiero po publikacji lepszych od prognoz odczytów makroekonomicznych z USA (sprzedaż detaliczna)
.

Obraz
© Wykres indeksu WIG20

W końcowej fazie handlu nie doszło do ukształtowania się żadnego silnego impulsu cenowego. Niewielką przewagę udało się co prawda wypracować sprzedającym, ale ostatecznie zamknięcie czerwcowej serii kontraktów wypadło w rejonie lokalnej zapory podażowej: 2270 – 2274 pkt. Trzeba zatem przyznać, że sesja miała bardzo nudny przebieg, a głównym wydarzeniem dnia (zresztą zaistniałym w porannej fazie handlu) była obrona lokalnej zapory popytowej: 2249 – 2251 pkt.

Tym samym obraz techniczny rynku nie uległ zmianie. Tak jak sugerowałem w swoich ostatnich opracowaniach, dopiero w przypadku sforsowania kluczowej zapory podażowej Fibonacciego: 2299 – 2302 pkt. (wraz z przebiegającą nieco niżej median line) można by mówić o bardzo charakterystycznym i wyrazistym sygnale technicznym. Warto w tym kontekście nadmienić, że w wymienionym korytarzu cenowym wypadają obecnie także projekcje prospadkowej formacji XABCD spełniającej zależność: 0.786AB = CD. Jej zanegowanie byłoby zatem dodatkowym argumentem przemawiającym na korzyść byków.

Na razie jednak nie doszło jeszcze do przełamania lokalnej zapory podażowej: 2270 – 2274 pkt. (wczorajsze, bardzo liczne zresztą próby sforsowania tej bariery nie przyniosły ostatecznie pozytywnego rozstrzygnięcia). W pierwszej kolejności nadal należałoby zatem obserwować uważnie w/w węzeł podażowy.

Lokalnym wsparciem pozostaje natomiast bardzo użyteczny jak się wczoraj okazało zakres cenowy: 2249 – 2251 pkt. Nieco niżej plasuje się z kolei dużo istotniejszy obszar wsparcia: 2232 – 2235 pkt. zbudowany na bazie zniesienia 61.8%.
Podsumowując, przewagę techniczną nadal posiada w moim odczuciu obóz podażowy. Co prawda ruch spadkowy wyhamował we wspomnianym przed momentem przedziale wsparcia Fibonacciego: 2232 – 2235 pkt., ale skala zainicjowanego odreagowanie nie upoważnia jak na razie do wysnucia tezy, iż na FW20M12 doszło do zmiany krótkoterminowego trendu. W tym kontekście kluczowe znaczenie przypisałbym właśnie strefie: 2299 – 2302 pkt.

Dopiero w przypadku jej zanegowania (obecnie wypadają tutaj także projekcje prospadkowej formacji XABCD) moglibyśmy ze zdecydowanie większym optymizmem spojrzeć na szanse wykreowania kolejnego, silnego impulsu popytowego. By ten wariant mógł się w ogóle urzeczywistnić, obóz kupujących powinien w pierwszej kolejności sforsować lokalną przeszkodę: 2270 – 2274 pkt. Wczoraj był jednak z tym ogromny problem, co z pewnością może stanowić powód do niepokoju.

Paweł Danielewicz
analityk techniczny
DM BZ WBK

Najbliższa aktualizacja Analizy Futures na WIG20 już o godzinie 9:30. Zapraszamy do korzystania z naszych Analiz Futures na WIG20 Intraday

Wybrane dla Ciebie
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY