Państwo zadłuża się drożej

Na wczorajszej aukcji dwuletnich obligacji skarbowych był dawno niewidziany popyt, ale rentowność wyraźnie wzrosła.

Obraz
Źródło zdjęć: © Jupiterimages

Na wczorajszej aukcji Ministerstwo Finansów sprzedało obligacje dwuletnie o wartości nominalnej 4,5 mld zł. Popyt osiągnął 10,8 mld zł. Proporcja popytu do podaży w przypadku takich papierów była najwyższa od października ubiegłego roku. Mimo to ministerstwo nie zdecydowało się na przeprowadzenie aukcji uzupełniającej.

Średnia rentowność sprzedanych wczoraj obligacji wyniosła 5,11 proc. wobec 5,03 proc. na poprzedniej aukcji takich papierów miesiąc wcześniej. Wówczas ministerstwo sprzedało obligacje o wartości 4,8 mld zł.

Możliwe wyższe stopy

Na wzrost rentowności obligacji miały wpływ nasilające się oczekiwania co do podwyżek stóp procentowych. Analitycy już od pewnego czasu spodziewali się, że do zaostrzenia polityki pieniężnej w Polsce dojdzie w marcu lub w kwietniu. Ponieważ na marcowym posiedzeniu Rada Polityki Pieniężnej nie zdecydowała się na taki ruch, obecnie rynek dość powszechnie obstawia podniesienie stóp w kolejnym miesiącu.

Analityków w oczekiwaniach wzrostu stóp w naszym kraju utwierdzają m.in. ostatnie wypowiedzi przedstawicieli Europejskiego Banku Centralnego. Specjaliści uważają, że podwyżka stóp w strefie euro zwiększa prawdopodobieństwo podobnego ruchu w naszym kraju.

W ubiegłym tygodniu Jean-Claude Trichet, prezes EBC, zasugerował, że do podwyżki stóp w strefie euro może dojść już w kwietniu. Mówił o „wzmożonej czujności”, co w przeszłości poprzedzało podniesienie stóp. Ewentualna podwyżka ma być odpowiedzią na rosnące obawy związane z wyższą inflacją.

Zmiana układu sił

O konieczności podwyżki stóp w Polsce mówią tymczasem kolejni członkowie RPP. W tym tygodniu do obozu „jastrzębi” dołączył Adam Glapiński, który jesienią opowiadał się przeciwko zaostrzeniu polityki pieniężnej. Ostatnio jednak zasugerował, że podwyżka możliwa jest już podczas kwietniowego posiedzenia RPP. Według niego taka decyzja pozwoliłaby przeciwdziałać powstawaniu spirali płacowo-cenowej.

W końcówce ubiegłego roku w RPP było po pięciu zwolenników i przeciwników podnoszenia stóp. W tej sytuacji decydujący był głos prezesa Marka Belki. Jeśli za podwyżką głosowałby Adam Glapiński, byłaby ona praktycznie przesądzona.

Ostatnia zmiana stóp miała miejsce podczas styczniowego posiedzenia RPP, kiedy to główna stopa procentowa została zwiększona o 25 pkt bazowych, do 3,75 proc.

Argumentem za podwyżką stóp jest rosnąca inflacja. Analitycy spodziewają się, że w lutym wyniosła ona 3,9 proc.

Opinie

Ryszard Trepczyński wiceprezes Pioneer Pekao IM
Obecne poziomy cen obligacji uważam za atrakcyjne. Spodziewam się stabilizacji z tendencją do niewielkiego wzrostu. Na rynku utrzymuje się wysoka nadpłynność. Krótki pieniądz jest tani i pewnie przez dłuższy czas taki pozostanie. Podwyżki stóp są zdyskontowane, a ich skala może być niższa niż wcześniejsze oczekiwania. MF prowadzi rozsądną politykę, ograniczając podaż „długich” obligacji. Zapowiada też interwencje na rynku swapowym, co zniechęca potencjalnych spekulantów. Umorzenia w funduszach dłuż- nych nie stanowią problemu z punktu widzenia zarządzania, a wraz z poprawą wyników powinny zanikać. Zagrożeniem jest sytuacja na rynkach globalnych, głównie na południu Europy i w krajach arabskich. NCH

Arkadiusz Bogusz szef działu obligacji Credit Suisse AM
Najbliższe tygodnie powinny być dość neutralne, a nawet dobre dla polskich obligacji, szczególnie krótkoterminowych. Głównie dlatego, że dotychczasowe oczekiwania na podwyżki stóp i tak w dużej mierze zostały już zdyskontowane. Obligacjom sprzyja też wciąż duże zainteresowanie zagranicznych inwestorów. Dodatkowo w bankach wciąż mamy do czynienia z nadpłynnością. Jeśli nawet rentowność jeszcze trochę wzrośnie, banki wykorzystają ten ruch do zakupów. Długoterminowym papierom szkodzić mogą spadki cen niektórych tego typu obligacji za granicą. Jednocześnie sprzyja im niska podaż, która powinna się utrzymywać ze względu na większe zainteresowanie zagranicy „krótkimi” papierami i stawianie przez rząd raczej na te oferty oraz już ok. 30-proc. zaspokojenie potrzeb pożyczkowych. NCH

Przemysław Tychmanowicz
PARKIET

Wybrane dla Ciebie
Te zdjęcia mówią wszystko. Tak Polacy walczą o powrót do domu
Te zdjęcia mówią wszystko. Tak Polacy walczą o powrót do domu
Obława na taksówkarzy. Posypały się mandaty i grzywny
Obława na taksówkarzy. Posypały się mandaty i grzywny
Mieszkanie za 600 zł miesięcznie. Polskie miasto szuka chętnych
Mieszkanie za 600 zł miesięcznie. Polskie miasto szuka chętnych
Największa polska sieć. Zdetronizowała Dino "po cichu"
Największa polska sieć. Zdetronizowała Dino "po cichu"
Polacy utknęli w drodze z Tajlandii. Koczują. "Loty odwołane"
Polacy utknęli w drodze z Tajlandii. Koczują. "Loty odwołane"
Podnoszą opłaty za groby. Tyle polskie miasto żąda za miejsce
Podnoszą opłaty za groby. Tyle polskie miasto żąda za miejsce
Zarobki kierowców śmieciarek. Tyle dostają "na rękę"
Zarobki kierowców śmieciarek. Tyle dostają "na rękę"
Wypłaty trzynastek w 2026 r. Oto harmonogram dla emerytów
Wypłaty trzynastek w 2026 r. Oto harmonogram dla emerytów
Chciał kupić bilet na pociąg. Musiał udawać, że jedzie z Czech
Chciał kupić bilet na pociąg. Musiał udawać, że jedzie z Czech
"To błąd ludzki". Znalazła dziesiątki listów. Poczta się tłumaczy
"To błąd ludzki". Znalazła dziesiątki listów. Poczta się tłumaczy
Biedronka zmienia godziny otwarcia. Ważny komunikat dla klientów
Biedronka zmienia godziny otwarcia. Ważny komunikat dla klientów
Izrael vs. Iran. Kierowcy boją się skoku cen paliw. Eksperci komentują
Izrael vs. Iran. Kierowcy boją się skoku cen paliw. Eksperci komentują
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE 🔥