Trwa ładowanie...

PKO BP odbije Polskę z rąk Visy i MasterCarda?

Polski bank rzucił wyzwanie globalnym potentatom. Po tygodniu działania z aplikacji IKO korzysta już więcej osób niż z systemu opracowanego wspólnie przez MasterCard i T-Mobile. Opanowanie rynku płatności mobilnych może być jednak trudne, bo działają już na nim operatorzy mający setki tysięcy klientów.

Share
PKO BP odbije Polskę z rąk Visy i MasterCarda?Źródło: WP.PL, fot: Jak Kaliński
d186jvu

W ciągu tygodnia od uruchomienia płatności mobilnych w PKO BP usługę aktywowało prawie 6,5 tys. klientów - poinformowało biuro prasowe banku. Powiązana z rachunkiem osobistym aplikacja IKO pozwala na płacenie telefonem w sklepach i w internecie, wypłatę pieniędzy z bankomatów i dokonywanie przelewów na numer telefonu.

- Uruchomiona w zeszłym tygodniu przez PKO BP usługa IKO to iście pionierskie rozwiązanie. Oprócz płatności mobilnych daje również dostęp do rachunku bankowego i możliwość wystawiania wirtualnych czeków. - Drugiej takiej aplikacji, oferującej te wszystkie możliwości w jednym miejscu, nie ma nigdzie na świecie - powiedział w Wirtualnej Polsce Dominik Modrzejewski, ekspert w PKO BP.

Największy polski bank wiąże ze swoją aplikacją ambitne plany. Liczy na to, że system IKO stanie się lokalnym standardem płatności internetowych, do którego dołączą inne banki, operatorzy terminali płatniczych i sieci bankomatowych. Gdyby tak się stało PKO BP mógłby odbić dużą część rynku płatności z rąk duopolu Visy i MasterCarda. Wśród atutów płatności IKO znajdują się „radykalnie” niższe stawki opłaty interchange oraz duża liczba klientów banku. Wojciech Bolanowski, dyrektor pionu bankowości elektronicznej PKO BP, powiedział, że spodziewa się nawet 900 tys. klientów IKO w 2015 r. i kilkudziesięciu tysięcy do końca tego roku.

d186jvu

Pierwsze koty za płoty

Dotychczas klienci IKO najchętniej korzystali z aplikacji do wypłaty gotówki z bankomatów. W ciągu pierwszych sześciu dni działania usługi dokonano 1065 wypłat na łączną sumę ponad 110 tys. zł. W tym samym czasie użytkownicy IKO dokonali też 368 przelewów na numer telefonu. Średnia wartość transakcji wyniosła ponad 40 zł.

Czy można powiedzieć, że płatności PKO BP odniosły sukces? Z pewnością IKO rozwija się szybciej niż wdrażana przez operatorów komórkowych i kilka innych banków technologia NFC. Ostatnio o liczbie klientów poinformował T-Mobile, który współpracuje z mBankiem, Getin Bankiem, Raiffeisen Polbankiem i Noble Bankiem.

- Po trzech miesiącach działalności mamy w Polsce pięć tysięcy aktywnych użytkowników - to dobry wynik. Nasi polscy koledzy oczekują, że do końca tego roku będzie ich nawet 50 tys. I to jest ambitny cel - oceniał Thomas Kiessling dyrektor ds. produktu i innowacji Deutsche Telekom.

Z informacji PKO BP wynika, że bariera 5 tys. klientów IKO została przekroczona już piątego dnia od startu usługi. Eksperci i konkurenci twierdzą jednak, że sama liczba zarejestrowanych aplikacji nie jest dobrym wskaźnikiem do oceny sukcesu projektu, podobnie jak liczba wypłat w bankomatach.

d186jvu

- W mojej ocenie może to oznaczać realizację działań niegenerujących wartości dodanej, czyli przekładanie tych samych przychodów "z jednej kieszeni do drugiej". Ci klienci PKO BP mogliby równie dobrze wypłacać te pieniądze przy pomocy kart wydanych wcześniej przez bank - mówi Robert Łaniewski, prezes zarządu Fundacji Rozwoju Obrotu Bezgotówkowego. - O sukcesie projektu mogłaby świadczyć informacja o liczbie nowych klientów, którzy założyli konto w PKO BP, aby mieć możliwość korzystania z nowego instrumentu płatniczego IKO - dodaje.

Zdaniem Łaniewskiego istotą projektu PKO BP nie jest zastąpienie własnych kart płatniczych przez aplikację, tylko stworzenie trójstronnego otwartego systemu płatności mobilnych, do którego dołączyliby inni partnerzy. Kluczową sprawą dla powodzenia przedsięwzięcia stanowi zdobycie masy krytycznej w postaci punktów akceptujących usługę oraz liczby rachunków Klientów w różnych bankach, która zdaniem Łaniewskiego wynosi ok. 30-40 proc. rynku. W najbliższej przyszłości poprzez zależnego operatora eService PKO BP może liczyć na dotarcie z ofertą do jednej czwartej terminali płatniczych w Polsce.

Inny problem stanowi silna pozycja operatorów kart płatniczych. - Aby nowy instrument płatniczy, przyjazny dla konsumenta i kosztowo atrakcyjny dla handlowców, w Polsce stał się powszechnie akceptowany, konieczna jest współpraca ponad podziałami - mówi Łaniewski.

Rynek jest już przygotowany

Fakt że łącznie z bankowych systemów płatności mobilnych w Polsce korzysta kilkanaście tysięcy osób nie oddaje w pełni obrazu rynku. Wielokrotnie więcej klientów zgromadzili operatorzy płatności mobilnych działający niezależnie od banków. SkyCash chwali się, że posiada 340 tys. klientów, a mPay 350 tys. Akceptacja tych płatności nie jest jednak powszechna i klientom najczęściej służy do kupowania biletów i opłat za parkowanie.

d186jvu

- Zainteresowanie płatnościami mobilnymi rośnie z dnia na dzień, ponieważ ludzie mają coraz większą świadomość tego, jak bardzo tego typu rozwiązania ułatwiają codzienne życie. Polacy lubią wszelkie nowinki - mówi Dariusz Mazurkiewicz, dyrektor zarządzający SkyCash Poland S.A. O wynikach osiągniętych przez PKO BP wypowiada się ostrożnie. - Od ściągnięcia aplikacji do korzystania z systemu droga daleka. Życzymy powodzenia, bo SkyCash nie śpi.

Cezary Mroczkowski dyrektor ds. marketingu i produktów mPay powiedział, że jego firma z zaciekawieniem przygląda się IKO, ale nie obawia się bezpośredniej konkurencji. Podkreśla, że PKO BP nie ma oferty w obszarze płatności zdalnych, w których działa mPay. Mroczkowski przyznał też, że jest jednym z 6,5 tys. klientów banku, którzy zarejestrowali IKO. Jak ocenia oba systemy wyraźnie się różnią.

- Funkcjonalność IKO jest zrobiona w miarę bezpiecznie i przemyślana przez bank, ale ze strony użytkownika proces chwilę trwa. Nie jest to szybka płatność - komentuje Mroczkowski. - mPay nie wymaga dostępu do internetu i instalacji aplikacji, użytkownik jest automatycznie identyfikowany za pomocą numeru telefonu przy pomocy karty SIM. Inna strona medalu jest taka, że dzisiaj są modne obrazki i kolorowe aplikacje. Tam są obrazki u nas jest szybki system tekstowy - dodaje.

Zdaniem Mroczkowskiego rynek zadecyduje, czy płatności mobilne PKO BP się przyjmą. Dodaje też, że sytuacja banku jest łatwiejsza niż w przypadku jego firmy, która nie dysponując znaną marką i nie prowadząc intensywnej kampanii reklamowej zdobyła 350 tys. w ciągu pięciu i pół roku. Średnio daje to ponad 1,2 tys. nowych klientów w ciągu tygodnia.

d186jvu

- Płatności mobilne są już od kilku lat. Można powiedzieć, że PKO BP wchodzi na rynek już spenetrowany, ale można też spojrzeć na to zupełnie inaczej, że rynek jest przygotowany na takie mocne wejście - ocenia Mroczkowski.

Mocne wejście PKO BP z pewnością przykuło uwagę branży. Ale to nie jedyny debiut płatności mobilnych, którego możemy spodziewać się w 2013 r. Na drugi kwartał wdrożenie swojego systemu zapowiedziała Biedronka.

- Zapowiada się przełomowy rok pod względem płatności mobilnych i wyznaczenia nowych kierunków rozwoju rynku płatności bezgotówkowych - mówi Robert Łaniewski. - Musimy pamiętać, że do sklepów sieci Biedronka wchodzi dziennie więcej klientów niż do oddziałów wszystkich banków razem wziętych.

d186jvu
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d186jvu
d186jvu