WAŻNE
TERAZ

Kuria sprzedała osiedle za 421 mln zł. Razem z mieszkańcami

Polacy dyskryminowani w Brukseli

Unijny rzecznik praw obywatelskich stwierdził, że Polacy i obywatele innych państw Unii Europejskiej byli dyskryminowani w konkursach do unijnych instytucji.

Obraz

Jak się donosi Gazeta Wyborcza, unijny rzecznik praw obywatelskich, stwierdza że EPSO, czyli instytucja odpowiedzialna za rekrutację dopuściła się „nieudolności administracyjnej” i dyskryminowała językowo obywateli nowych państw.

- Narzucając obowiązek, by w otwartych konkursach kandydaci zademonstrowali wystarczającą znajomość jednego z 11 języków "starych" państw członkowskich, a nie jakiegokolwiek z języków oficjalnych Unii [czyli także języków nowych państw], EPSO złamała przepisy – powiedział dziennikowi Nikiforos Diamandouros, rzecznik praw obywatelskich. Poza tym fragmenty egzaminów rekrutacyjnych były przeprowadzane tylko po angielsku, francusku lub niemiecku. Tymczasem podobne testy robione w starych państwach członkowskich w tym samym czasie i na te same stanowiska kandydaci mogli pisać w językach ojczystych.

Orzeczenie rzecznika jest następstwem skargi polskiej organizacji pozarządowej - Stowarzyszenia Absolwentów Krajowej Szkoły Administracji Publicznej (SAKSAP). - Chcieliśmy zaprotestować przeciwko gorszemu traktowaniu obywateli nowych państw. Wybraliśmy kilka przykładów konkursów i we wrześniu 2005 r. wysłaliśmy pismo do rzecznika. Wiedzieliśmy, że już wcześniej przypatrywał się pracy EPSO - mówi gazecie Lech Marcinkowski z SAKSAP. - Mamy wielką satysfakcję. Udało się nam zrobić coś, co posłuży nie tylko Polakom, ale wszystkim obywatelom nowych państw. Bo skala dyskryminacji dotyczyła tysięcy osób z całego regionu - podkreśla.

Nadzorującą prace rekrutacyjne Komisja Europejska jest zaskoczona decyzją rzecznika. - Wydawało nam się, że te konkursy nie mają charakteru dyskryminującego - przyznał "Gazecie" Maximilian Strotmann, rzecznik komisarza Sima Kallasa odpowiedzialnego za sprawy administracyjne. - Egzaminy teraz organizowane już na pewno nie mają charakteru dyskryminującego - zapewnia Strotmann. Dziennikarze gazety sprawdzili zasady rekrutacji. Okazało się, że jeszcze w trakcie postępowania przed rzecznikiem EPSO zmieniła reguły. Teraz wszyscy obywatele Unii (a nie tylko obywatele nowych państw) kluczowe części egzaminu piszą po angielsku, francusku lub niemiecku. Przy czym np. Francuz musi pisać po angielsku lub niemiecku. EPSO zmieniła reguły, mimo że orzeczenia rzecznika teoretycznie nie są prawnie wiążące. Mają jednak wystarczający ciężar polityczny, by unijne instytucje ich nie ignorowały. - Gdyby się okazało, że EPSO nie zmienia reguł, to rozważyłabym interwencję na forum europarlamentu - powiedziała "Gazecie" europosłanka
Grażyna Staniszewska (LiD), która wspierała autorów skargi.

Zmiany zasad konkursów, zdaniem „Gazety”, nastąpiły jednak późno. Jeszcze w połowie zeszłego roku EPSO organizowała konkursy z nieuczciwymi regułami, w których startowały tysiące Polaków. Tylko setkom udało się przejść przez sito. W kwietniu 2007 r. w Komisji Europejskiej, największej instytucji pod względem liczby zatrudnionych, pracowało raptem 703 Polaków. Mniej niż wynosi przysługujący nam limit. - Uczestnicy rozstrzygniętych konkursów mogą się teraz zwrócić do unijnego sądu i zakwestionować ich wyniki. Być może jakiś ostateczny wynik unijnego trybunału w tej sprawie jest potrzebny - zastanawia się Strotmann. Marcinkowski jest jednak sceptyczny: - Ja nie wystąpiłbym do unijnego sądu. Unieważnienie wyników egzaminów oznaczałoby paraliż wszystkich unijnych instytucji, bo unieważnione zostałyby listy potencjalnych pracowników [po zdanym egzaminie]. Nie wiem, czy sąd się na to zdecyduje - mówi Marcinkowski. Rzecznik prowadzi kolejne postępowanie przeciwko EPSO, też w sprawie egzaminów. - Być może trzeba
będzie się tej instytucji bliżej przyjrzeć. Ale taka decyzja jeszcze nie zapadła - zastrzega Marta Hirsh-Ziębińska, jedna z prawniczek biura ombudsmana w Strasburgu.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Pasibus w ogniu krytyki po zbiórce Łatwoganga. Teraz się tłumaczy
Pasibus w ogniu krytyki po zbiórce Łatwoganga. Teraz się tłumaczy
Odchodzimy od pomp ciepła. Oto na co stawiają teraz Polacy
Odchodzimy od pomp ciepła. Oto na co stawiają teraz Polacy
Nowi królowie rynku pracy. Wyciągają ponad 30 tys. zł miesięcznie
Nowi królowie rynku pracy. Wyciągają ponad 30 tys. zł miesięcznie
"Można sobie zrobić krzywdę". Tu sprzedają przeterminowaną żywność
"Można sobie zrobić krzywdę". Tu sprzedają przeterminowaną żywność
Fiasko rozmów w Dino. Zarząd nie przyszedł. "Skandal"
Fiasko rozmów w Dino. Zarząd nie przyszedł. "Skandal"
Kryzys u giganta sportowego. Zwolni 1400 osób w ciągu dwóch lat
Kryzys u giganta sportowego. Zwolni 1400 osób w ciągu dwóch lat
Poskarżyli się na system kaucyjny w Żabce. "Automaty nie działają"
Poskarżyli się na system kaucyjny w Żabce. "Automaty nie działają"
Mit miliona dolarów. To opłaci się bardziej na emeryturze
Mit miliona dolarów. To opłaci się bardziej na emeryturze
Chcą sprawdzać liczbę osób pod jednym adresem. Będą zmiany w programie
Chcą sprawdzać liczbę osób pod jednym adresem. Będą zmiany w programie
Rolnicy boją się pozwów o smród. Piszą listy do gmin
Rolnicy boją się pozwów o smród. Piszą listy do gmin
Ile trzeba mieć oszczędności, by żyć z odsetek? Oto kwota
Ile trzeba mieć oszczędności, by żyć z odsetek? Oto kwota
Nie rozbił kumulacji, a wygrał w Eurojackpot. Oto gdzie kupił los
Nie rozbił kumulacji, a wygrał w Eurojackpot. Oto gdzie kupił los
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE 🎯