Polacy szturmują sklepy. Ostatnia sobota przed zakazem handlu to armagedon

Sobota to ostatni dzwonek, by zrobić zakupy. W niedzielę 11 marca może być za późno – większość sklepów będzie zamknięta. Polacy postanowili więc zrobić zapasy. Efekt? W sklepach puste półki, na parkingach brakuje miejsc.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Twitter/ Źródło: Ojciec dyrektor
Twitter/ Źródło: Ojciec dyrektor (WP.PL)
WP

Pierwsza niedziela z zakazem handlu zbliża się wielkimi krokami – 11 marca Polacy nie zrobią zakupów w większości sklepów. Ustawa przewiduje szereg wyjątków, ale w szczegółach, krótko mówiąc – można się pogubić. To może skutkować tym, że wszyscy ci, którzy wybiorą się do hipermarketów po zakupy spożywcze… pocałują klamkę.

WP

Czytelnicy już od tygodnia przesyłają nam zdjęcia świadczące o tym, że Polacy masowo wybrali się na zakupy. Jedni postanowili zrobić zapasy w tygodniu, co skończyło się długimi kolejkami, zazwyczaj wieczorem, kiedy większość wraca z pracy. Inni zostawili uzupełnianie lodówki na ostatnią chwilę. Doszło już nawet do tego, że klienci wykupują produkty, które wydawać by się mogło – nie są pilnie potrzebne, kiedy sklep jest zamknięty przez jeden dzień w tygodniu. A do nich z pewnością należą papierowe ręczniki.

Widok pustych półek, resztek produktów, okruchów na półce z pieczywem – do tego trzeba się dzisiaj przyzwyczaić. Tłumy na parkingach, kolejki do wjazdu i wyjazdu z galerii handlowych. Brak wolnych koszyków. Takie zdjęcia otrzymujemy od czytelników.

WP
WP.PL
Podziel się

Oto fotografia z sobotnich zakupów w jednym ze sklepów sieci Auchan, nadesłana przez naszego czytelnika. Klientów, jak widać, nie brakuje.

WP.PL
Podziel się

Tłumy można też spotkać i Ikei na warszawskim Targówku.

WP
Aleja Bielany - wrocławska galeria przeżywa oblężenie. Na parkingach brakuje miejsc i kierowcy odjeżdżają z kwitkiem. WP.PL
Podziel się

Nie inaczej jest na Dolnym Śląsku. Aleja Bielany - wrocławska galeria przeżywa oblężenie. Na parkingach brakuje miejsc i kierowcy odjeżdżają z kwitkiem

Zwyczaje zakupowe Polaków, które można obserwować przy okazji każdych świąt, długich weekendów czy majówki świadczą o tym, że jeden dzień w tygodniu, kiedy sklepy będą zamknięte, może wywołać istny paraliż. Spodziewamy się pustych półek, braku pieczywa, warzyw i owoców. Takie sytuacje miały już miejsce przed tygodniem, gdy półki sklepowe świeciły pustkami, ponieważ niektórzy klienci sądzili, że pierwsza niedziela z zakazem handlu przypada na 4 marca.
Tak było tydzień temu:

WP
Puste półki w jednym z hipermarketów WP.PL
Podziel się
WP.PL
Podziel się

Zobacz też:

WP

Przypomnijmy, że ustawa o ograniczeniu handlu w niedzielę obowiązuje od 1 marca. Pierwsza niedziela bez handlu przypada na 11 marca, a kolejna na 18 marca. To oznacza, że w większości sklepów nie będzie można zrobić zakupów. Nie oznacza jednak, że w ogóle – ustawodawca zawarł w przepisach szereg wyjątków.

Zarówno w datach, kiedy zakaz handlu będzie obowiązywać, jak i w wyjątkach można się pogubić. Nowe przepisy pozwalają przykładowo na handel na stacjach paliw, dworcach, lotniskach, w hotelach, na stadionach, piekarniach i cukierniach oraz w Internecie. Pojawiły się już także pomysły, jak ominąć zakaz - w Szczecinie otwarto pierwszy sklep mięsny na stacji paliw.

Wirtualna Polska przygotowała dla czytelników kalendarz, który pomoże zorientować się w nowych przepisach. Tym samym będzie można uniknąć sytuacji, kiedy zamiast zrobić zakupy, zastanie się jedynie drzwi zamknięte na cztery spusty.

Można pobrać go tutaj.

Polub WP Finanse
WP
WP