Trwa ładowanie...

Polka pokazała paragon z Hiszpanii. Uczta nad morzem za 62 złote

Polacy skarżą się na "paragony grozy" znad polskiego morza, gdzie za obiad dla jednej osoby trzeba czasem płacić nawet sto złotych. Okazuje się, że dużo taniej można zjeść na przykład w Hiszpanii - i to nad samym morzem w popularnej turystycznej miejscowości.

Przystań jachtowa w Santa Pola. Restaurację przy tej przystani odwiedziła nasza czytelniczkaPrzystań jachtowa w Santa Pola. Restaurację przy tej przystani odwiedziła nasza czytelniczkaŹródło: Adobe Stock, fot: Sara OHT
d2dm0nu
d2dm0nu

Pani Ewa podzieliła się z naszą redakcją paragonem z restauracji La Sal w nadmorskiej miejscowości Santa Pola obok Alicante. Restauracja jest położona tuż przy bulwarze, z widokiem na przystań jachtową. Okolice Alicante to jeden z najcieplejszych regionów w Hiszpanii, o dobrą pogodę nad morzem jest tu bardzo łatwo. Ile trzeba zapłacić za posiłek w takim miejscu?

Okazuje się, że mniej niż w niejednym lokalu nad polskim morzem. I to za naprawdę niezłą ucztę. Za 14 euro, czyli równowartość niecałych 62 złotych, lokal serwuje trzy przystawki, danie główne i do wyboru kawę lub deser. - W ramach przystawki dostaje się trzy tościki z wędzonym łososiem, krążki kalmarów w panierce, pieczywo i trzy niewielkie naczynia z sosami - relacjonuje pani Ewa.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Burmistrz Mielna mówi o ataku na nadmorskiej kurorty. "Drażnią mnie te wysyłane paragony"

- Jeśli chodzi o dania główne, to do wyboru były m.in. stek z tuńczyka, paella i polędwiczki wieprzowe z sosem pieprzowym. My wybraliśmy tuńczyka - dodaje nasza czytelniczka. W cenie nie ma tylko napojów, za które trzeba zapłacić osobno.

d2dm0nu

W sumie - jak wynika z paragonu - za trzy zestawy obiadowe, jedną kawę, jedną coca-colę, trzy piwa bezalkoholowe i jedno alkoholowe nasza czytelniczka zapłaciła 66,05 euro. To równowartość 291 zł.

 WP
Źródło: WP

W Hiszpanii taniej niż w Polsce

To mniej niż wyniósł paragon, na który skarżył się nam pan Mateusz. Nasz czytelnik odwiedził w tym roku Krynicę Morską. Rachunek za trzy osoby: 318 zł. Mężczyzna sprawdził w sieci, która z lokalnych knajp cieszy się najlepszą opinią. Uznał, że 4,7 w skali do 5 to wystarczająca rekomendacja i zaprosił rodzinę do lokalu na plaży.

- Zamówiliśmy różne ryby z pieczonymi ziemniakami, zestawem surówek i napojami - opowiadał w rozmowie z WP Finanse. - Dania były ok, choć spodziewałem się większych "fajerwerków". Przyznam, że rachunek wbił mnie w fotel. Rozumiem, że teraz wszędzie jest drogo, ale ponad 300 zł za obiad dla trzech osób, to stanowczo za dużo - komentował.

d2dm0nu

Analizując paragon, który przesłał nam czytelnik, widać, że ceny trzech solidnych porcji ryb (ponad 300 g każda) kosztowały rodzinę 180 zł. Za dodatki (surówki, pieczone ziemniaki) turyści zapłacili ponad 90 zł. Rachunek podbija także cena napojów, które są objęte podatkiem cukrowym, nałożonym przez rząd.

Przedsiębiorcy też za wszystko płacą więcej

Postanowiliśmy skonfrontować opinię pana Mateusza z właścicielką lokalu. - W ubiegłym roku za prąd zapłaciłam sześć razy więcej niż zwykle - tłumaczyła. - Koszty prowadzenia działalności gospodarczej rosną w zastraszającym tempie. To jest jakiś koszmar. Moja restauracja jest na plaży, dosłownie 100 metrów od morza. Turyści jedzą posiłki w cudownej scenerii, za która ja płacę grube tysiące zł. Kwoty nie mogę zdradzić, ale oddaję do gminy dużą część tego, co zarobię - Mówiła. I dodała, że postawienie restauracji na plaży, to ogromne wyzwanie, które kosztuje wiele wysiłku i pieniędzy.

Nad polskim morzem da się oczywiście zjeść i taniej - nie wszędzie posiłek dla jednej osoby to koszt ponad stu złotych. Przykład z Hiszpanii pokazuje jednak, że w wielu przypadkach cenami dorównujemy już Zachodowi./

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
d2dm0nu
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d2dm0nu