Polski sen o pracy

Trwa prawdziwe oblężenie autokarów do
Wielkiej Brytanii i Irlandii. W niektórych regionach na bilet
trzeba czekać nawet trzy tygodnie. Wyjeżdżają ludzie, którzy już
kiedyś pracowali za granicą. Ale są też tacy, co jadą w ciemno, w
ogóle nie znając tamtejszych realiów - informuje "Rzeczpospolita".

Do 2010 roku kraje dawnej "15" będą potrzebowały około 15 milionów pracowników z zewnątrz, po to, by zapełnić lukę na swoich rynkach pracy. Najbardziej potrzebni są pracownicy w takich dziedzinach jak: biotechnologia, rolnictwo, budownictwo, informatyka. Poszukiwani są inżynierowie i przedstawiciele wszystkich zawodów związanych z pracą w szpitalach. Do Polski trafiają też oferty pracy fizycznej - podaje dziennik.

Od pierwszego maja Polacy mogą pracować legalnie, bez zezwolenia, w Wielkiej Brytanii, Irlandii i Szwecji. - Dziennie dzwoni 5 - 7 osób, pytając o możliwość pracy w tym kraju - opowiada Katarzyna Szyca z Konsulatu Generalnego Szwecji w Gdańsku. Narzekają też pośrednicy z Bydgoszczy. _ "W ciągu trzech dni po pierwszym maja zgłosiło się do nas 600 osób" _ - mówi Ryszard Sobiechowski, szef Ośrodka Pozaszkolnej Nauki Języków Obcych, Usług Lingwistycznych i Wydawniczych w Bydgoszczy - informuje "Rzeczpospolita".

Ogromne zainteresowanie wyjazdami odnotowują przede wszystkim firmy przewozowe. Na Pomorzu na bilet autobusowy do Londynu trzeba czekać tydzień, podobnie w Szczecinie. Na Podlasiu czeka się dwa tygodnie, mimo że firma przewozowa uruchomiła dodatkowe autobusy i jeździ do Anglii sześć razy w tygodniu. Na Warmii i Mazurach bilety lotnicze zarezerwowane są w olsztyńskich burach podróży do sierpnia. Bilety autokarowe (cena na trasie Olsztyn - Londyn - Olsztyn to 400-450 zł zależnie od firmy) wykupione na trzy tygodnie z góry - pisze gazeta.

W Szwecji poszukuje się ludzi z kwalifikacjami: nauczycieli, informatyków, biotechnologów, inżynierów budownictwa, a także elektryków, kucharzy i opiekunek. Największe zapotrzebowanie jest na personel medyczny. W Irlandii potrzebne są osoby do pracy w rolnictwie i mechanicy samochodowi. W Wielkiej Brytanii pracodawcy poszukują kucharzy, hydraulików, spawaczy, elektryków. Znajdą zajęcie kierowcy autobusów i ciężarówek (szczególnie z uprawnieniami do przewozu niebezpiecznych materiałów). Na pracę mają też szanse przedszkolanki, opiekunki domowe i opiekunki do dzieci. Pojawiają się też propozycje dla osób z wyższym wykształceniem - informuje "Rzeczpospolita".(PAP)

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Automat z mlekiem od rolnika. Tyle kosztuje jedna butelka
Automat z mlekiem od rolnika. Tyle kosztuje jedna butelka
Komunia niczym wesele. Oto cena za "talerzyk" w 2026 r.
Komunia niczym wesele. Oto cena za "talerzyk" w 2026 r.
Odśnieżasz tak samochód? Mandaty idą w setki złotych
Odśnieżasz tak samochód? Mandaty idą w setki złotych
Pensje w działach zakupów w górę. Można zarobić 20 tys. zł miesięcznie
Pensje w działach zakupów w górę. Można zarobić 20 tys. zł miesięcznie
Wysłali marchew do Polski, zarobili ponad 159 mln zł. Skąd pochodzi?
Wysłali marchew do Polski, zarobili ponad 159 mln zł. Skąd pochodzi?
Święta wielkanocne w górach. Ceny? Nawet 750 zł za dobę
Święta wielkanocne w górach. Ceny? Nawet 750 zł za dobę
Dyskryminacja rodziców z jednym dzieckiem? RPO interweniuje u ministra
Dyskryminacja rodziców z jednym dzieckiem? RPO interweniuje u ministra
Na Podhalu narzekają na pocztę. "Oscypek dotarł po miesiącu"
Na Podhalu narzekają na pocztę. "Oscypek dotarł po miesiącu"
Przyniósł 611 butelek i puszek do Auchan. Tyle zarobił rekordzista
Przyniósł 611 butelek i puszek do Auchan. Tyle zarobił rekordzista
Znalazł kopertę z pieniędzmi na ulicy. Oto co z nimi zrobił
Znalazł kopertę z pieniędzmi na ulicy. Oto co z nimi zrobił
Tysiące kilometrów szczypiorku. Dlatego w Biedronce kupimy kenijski
Tysiące kilometrów szczypiorku. Dlatego w Biedronce kupimy kenijski
Proboszcz pokazał rachunek za styczeń. Tyle wyszło za ogrzewanie
Proboszcz pokazał rachunek za styczeń. Tyle wyszło za ogrzewanie
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ 👀