WP

Ponad 300 tys. Polaków ma długi w firmach telekomunikacyjnych

W Rejestrze Dłużników BIG InfoMonitor jest blisko 302 tys. dłużników telekomów. Średni dług to 2 tys. 357 zł. Łączne zaległości przekraczają 711 mln zł - wynika z danych BIG InfoMonitor.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Domyślny opis zdjęcia na stronę główną
Domyślny opis zdjęcia na stronę główną (123RF.COM)
WP

Rekordzista - 44-letni mieszkaniec woj. podkarpackiego ma do oddania 189,5 tys. zł z tytułu niezapłaconego rachunku telefonicznego. Kolejna osoba to również mężczyzna - 32-letni kaliszanin z kwotą ponad 104 tys. zł. Trzeci dłużnik pochodzi z woj. mazowieckiego i winny jest telekomom prawie 94 tys. zł. Według BIG w grupie wszystkich dłużników telekomunikacyjnych również przeważają mężczyźni (stanowią 58 proc.), a także osoby między 25 a 44 rokiem życia. Dopiero na ósmej pozycji wojewódzkich rekordzistów jest pierwsza kobieta, a wszystkich pań w tym gronie można naliczyć jedynie cztery - wynika z danych BIG InfoMonitor.

Na czele województw z największą liczbą dłużników telekomunikacyjnych znalazł się Śląsk. Stamtąd pochodzi niemal 43 tys. osób z niezapłaconymi rachunkami. Na Śląsku jest więcej dłużników telekomunikacyjnych niż w pięciu ostatnich w zestawieniu województwach razem, choć liczba ich mieszkańców jest o ponad 40 proc. wyższa niż liczba Ślązaków - podał BIG InfoMonitor. Imponująca jest też łączna wielkość nieopłaconych przez Ślązaków rachunków telekomunikacyjnych. Całość zaległości przekracza 110,6 mln zł, a średnia wynosi 2 579 zł i jest o 319 zł wyższa niż dla kraju.

Na Mazowszu, drugim pod względem liczby dłużników, jest blisko 33,2 tys. osób, które nie zapłaciły rachunku telefonicznego. Ich łączny dług sięga 82,3 mln zł. Trzecie miejsce zajął Dolny Śląsk, gdzie mieszka prawie 32 tys. osób zgłoszonych przez telekomy do BIG InfoMonitor, z zaległościami na kwotę 76,2 mln zł.

WP

- Użytkownicy telefonów powinni mieć świadomość, że operatorzy telefonii komórkowych chętnie korzystają z usług BIG-ów. Sprawdzają potencjalnych klientów, a gdy pojawią się problemy z uzyskaniem płatności wpisują dłużników do rejestru - powiedział Sławomir Grzelczak, prezes Biura Informacji Gospodarczej InfoMonitor (BIG InfoMonitor). Osoba znajdująca się w BIG, jak wyjaśnił, może mieć problem z otrzymaniem kredytu, pożyczki gotówkowej, z zakupem sprzętu na raty czy też podpisaniem kolejnej umowy na telefon albo telewizję kablową.

Roaming wpędza w długi

Wysokie rachunki telefoniczne, przywożone z zagranicznych podróży wpędziły w tarapaty niejedną osobę. Jak wynika ze statystyk BIG InfoMonitor, na początku jesieni zwykle przybywało więcej dłużników telekomunikacyjnych niż w innych okresach roku. Warunkiem wpisu dłużnika do BIG jest bowiem "przeterminowanie płatności o co najmniej 60 dni (na kwotę min. 200 zł)", stąd w październiku wpisy długów powstałych latem. Jak wynika z danych BIG większa liczba telekomunikacyjnych dłużników trafia do rejestru także w lutym, gdy mija 60 dni od terminu zapłaty rachunków wystawionych w grudniu. W tym przypadku powodem są wydatki związane ze świętami Bożego Narodzenia.

- Obecnie jest szansa, że przynajmniej przyczynę letnich kłopotów użytkowników telefonów zmieni regulacja unijna wprowadzająca zasadę "roam like at home" - ocenił prezes Grzelczak. Od 15 czerwca za korzystanie z usług operatorów telefonii komórkowych podczas podróży po krajach UE oraz Norwegii, Islandii i Lichtensteinie, klient powinien zapłacić dokładnie tę samą cenę, jaką zapłaciłby, gdyby był w swoim kraju. Operator odlicza: rozmowy, SMS-y i jeśli w pakiecie są wyszczególnione to także MMS-y - wykonane zagranicą z puli krajowego pakietu.

WP

Zobacz także: kosztowane opłaty przechodza do historii

- Zasada ta nie dotyczy jednak wszystkich operatorów, a także każdego pakietu transmisji danych - zwrócił uwagę Grzelczak. Przypomniał, że specjalne oferty cenowe dla rozmów w roamingu przygotowała np. część operatorów nieposiadających własnej infrastruktury sieci telefonii komórkowej. Unijne zalecenia pozwalają ponadto telekomom na wprowadzenie pewnych ograniczeń dla pakietów transmisji danych.

- Nowa regulacja nie jest zatem tak prosta w zastosowaniu jak wynikałoby to z założenia. Dlatego warto upewnić się jakie są faktyczne warunki posiadanej taryfy, aby nie popaść w problemy finansowe - podkreślił prezes Grzelczak.

WP

Według BIG InfoMonitor najczęstszą przyczyną kłopotów jest roaming, czyli możliwość korzystania z telefonu w innym kraju i brak świadomości wiążących się z tym niebezpieczeństw. Choć dla zdecydowanej większości podróżujących po UE roaming nie będzie już problemem, to jednak poza Unią może okazać się dokuczliwy cenowo. "Niejednokrotnie, przy przekraczaniu kolejnych granic, przestajemy zwracać uwagę na masę otrzymywanych komunikatów i ostatecznie nie zawsze mamy świadomość cen, czy też takiego szczegółu jak możliwości naliczania w danym kraju opłaty za całą rozpoczętą minutę, zamiast za wykorzystane sekundy. A to poza znacznie wyższymi stawkami poza Unią również może znacząco podbić rachunek, podobnie jak korzystanie z danych, które jeśli nie są kupowane w pakietach również mogą być liczone co 1 MB, mimo wykorzystania 100 kB" - podano w komunikacie.

Najbezpieczniej za granicą jest w ogóle wyłączyć "dane komórkowe" i logować się do darmowego Wi-Fi. Funkcję danych komórkowych uruchamiać tylko na moment korzystania z sieci czy też wysyłania lub pobierania ważnych dla nas informacji, gdy nie ma dostępu do Wi-Fi - podkreślili eksperci BIG InfoMonitor. I dodali: "jeśli zmieniłeś operatora nie zakładaj, że cennik rozmów poza UE jest taki sam. Stawki operatorów potrafią się różnić".

Polub WP Finanse
WP
WP