Pracownicy z Ukrainy utknęli

Polscy pracodawcy potrzebują robotników z Ukrainy, ale po wejściu Polski do Schengen Ukraińcy utknęli w kolejkach przed polskim konsulatem we Lwowie

Pracujący u nas Ukraińcy bali się, że od wejścia Polski do Schengen (21 grudnia) trudniej będzie im przekroczyć granicę. I na razie to się potwierdza.

Skomplikowały się procedury wizowe. Ukraińcy, zwłaszcza jadący do pracy, muszą dostarczyć więcej dokumentów, ich sprawdzanie zajmuje więcej czasu. W konsulacie we Lwowie, do którego zgłasza się ich najwięcej, zrobiła się kolejka, której nie można rozładować. Pracodawcy się niecierpliwią, a Ukraińcy tracą nadzieję na szybki powrót do Polski.

Według różnych szacunków w Polsce przebywa od 200 do 500 tys. Ukraińców. Teraz zaczynają wracać na Ukrainę po wizy, bo stare tracą ważność. Marek, szef firmy remontującej domy w Piasecznie, skarży się: - Zatrudniałem dwunastu Ukraińców. Ośmiu wróciło do siebie. Nie wiedzą, kiedy wrócą.

Nieoficjalnie pracownicy konsulatu mówią, że liczbę petentów ograniczono, bo sprawdzanie dokumentów zajmuje teraz więcej czasu. Dawniej wystarczyło złożyć wniosek wizowy, a teraz wymagany jest jeszcze dowód (np. wyciąg bankowy), że wnioskodawca ma pieniądze na podróż. A ci, którzy jadą do pracy, muszą dodatkowo mieć także zaproszenie poświadczone w polskim urzędzie wojewódzkim oraz zaświadczenie z miejsca pracy w Polsce.

Lwowski konsulat uruchomił numery telefonów, pod którymi Ukraińcy mogą się dowiedzieć, jak zdobyć wizę. Ale cztery linie obsługuje tylko jedna osoba. Ma przede wszystkim jedną informację - trzeba zarejestrować się w internecie. Kółko się zamyka.

MSZ uspokaja. - Konsulaty wydają teraz mniej wiz, bo mimo informacji w internecie Ukraińcy nie wiedzą dokładnie, jakie przedstawić dokumenty. Liczba wiz zmniejszy się też, bo teraz trzeba za nie płacić po 35 euro. Wcześniej wizy były za darmo, więc 30 proc. było wizami pustymi, nigdy niewykorzystanymi.

Ministerstwo obiecuje, że sytuacja się poprawi. Elektroniczny system zapisów ma być usprawniony i przeniesiony na bezpieczne serwery MSZ. Ma to zapobiec aktywności hakerów działających na zlecenie pośredników, którzy tworzą sztuczną kolejkę, by sprzedawać w niej miejsca.

- Mamy nadzieję, że nastąpi to w najbliższych tygodniach - mówi Andrzej Jasionowski, dyrektor departamentu konsularnego MSZ.

W kawiarenkach internetowych Lwowa krążą plotki, że wystarczy dać 250 euro łapówki odpowiedniej osobie przed konsulatem i wizę dostaje się od ręki. Można też kupić miejsce w kolejce od pośrednika za 200 dol. Ale nie daje to żadnej gwarancji. - Przed Schengen łapówki wynosiły 150 euro - żali się Mychajło.

Z danych straży granicznej wynika, że w ciągu pierwszego tygodnia po przystąpieniu do Schengen granicę przekroczyło ponad 52 tys. Ukraińców. W całym listopadzie było ich 77,2 tys.

Wybrane dla Ciebie
Fala oszustw. Przekręty są coraz bardziej wyrafinowane
Fala oszustw. Przekręty są coraz bardziej wyrafinowane
Nowe lokomotywy dla PKP Intercity. Oto kto wygrał przetarg
Nowe lokomotywy dla PKP Intercity. Oto kto wygrał przetarg
90 błysków to bardzo poważne zagrożenie. Ruszył system na jeziorach
90 błysków to bardzo poważne zagrożenie. Ruszył system na jeziorach
Zrobisz to na działce, więcej na nią nie wejdziesz. Bolesne sankcje
Zrobisz to na działce, więcej na nią nie wejdziesz. Bolesne sankcje
Masło już nie straszy. Eksperci o naturze fenomenu
Masło już nie straszy. Eksperci o naturze fenomenu
W tym roku to ma być hit. Polacy kupują dzieciom na pierwszą komunię
W tym roku to ma być hit. Polacy kupują dzieciom na pierwszą komunię
Pieniądze na pociechy. Oto wsparcie dla rodziców w Polsce
Pieniądze na pociechy. Oto wsparcie dla rodziców w Polsce
UE inwestuje miliardy w drogi i kolej. Czym jest TEN-T?
UE inwestuje miliardy w drogi i kolej. Czym jest TEN-T?
Miliardy na rozwój Polski. To największy krajowy program w UE
Miliardy na rozwój Polski. To największy krajowy program w UE
Które państwa korzystają z Funduszu Spójności? Oto lista
Które państwa korzystają z Funduszu Spójności? Oto lista
500 tys. zł na wsparcie ratowników. "Nie muszą już sprzedawać łodzi"
500 tys. zł na wsparcie ratowników. "Nie muszą już sprzedawać łodzi"
Nowe "elektryki" do Morskiego Oka. Fiakrzy alarmują o łamaniu ustaleń
Nowe "elektryki" do Morskiego Oka. Fiakrzy alarmują o łamaniu ustaleń
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ