Pracownik do zadań specjalnych

Za zgodą zainteresowanego firma może kierować go na dłużej do innej pracy. Pociąga to za sobą koszty.

Obraz
Źródło zdjęć: © Jupiterimages

Niektóre zakłady produkcyjne i sieci gastronomiczne funkcjonują w taki sposób, że każdy pracownik przechodzi przez kilka stanowisk w firmie, a nawet przez wszystkie. Ma więc wiele umiejętności. Taki sposób prowadzenia biznesu sprzyja jego efektywności i należytemu wykorzystaniu całego personelu. Tak to też tłumaczy sieć marketów.

Przepisy nie zakazują

Chodzi o tzw. multiskillerów, czyli pracowników, którzy na co dzień pracują w administracji, a gdy zajdzie taka potrzeba, obsługują kasy lub rozkładają towary w sklepie. Przepisy nie zabraniają takiej formy zatrudnienia, ale kryją wiele pułapek.

Zdaniem adwokat Agnieszki Fedor, doradcy WKB Wierciński, Kwieciński, Baehr, powierzenie pracownikowi dodatkowych obowiązków jest możliwe, ale skomplikowane. Multiskillerów trzeba skierować na dodatkowe szkolenia, w tym kursy bhp, badania lekarskie czy sanitarne. Dla małego pracodawcy to zbyt wymagające zadanie, ale u dużego racjonalność takiego postępowania tłumaczy efekt skali, bo w nagłych sytuacjach dysponuje większą liczbą mobilnych pracowników.

Umowa i szkolenia

Pierwsze, o czym musi pomyśleć pracodawca korzystający z wielozadaniowych podwładnych, to treść umowy o pracę lub aneks do niej. Dodatkowe obowiązki powierza po porozumieniu z pracownikiem lub wypowiadając dotychczasowy angaż.

– Najlepiej, by odpowiednio opisał nowy zakres zadań – radzi Sławomir Paruch, wspólnik w kancelarii Sołtysiński Kawecki & Szlęzak. Dla sprzedawcy bardziej przydatne okaże się określenie jego stanowiska szerzej – pracownik obsługi sklepu – oraz wyszczególnienie przykładowych obowiązków, np. rozkładanie towarów, obsługa klientów, ustalanie cen, przyjmowanie reklamacji.

Jeżeli jednak szef zleca nowe czynności na ponad trzy miesiące lub jeśli nie odpowiadają one kwalifikacjom pracownika, a zatrudniony godzi się na to, choćby przystępując do ich wykonywania, przyjmuje się, że doszło do zmiany umowy o pracę.

– Gdy nie ma pisemnej zgody podwładnego, modyfikacja może nastąpić w sposób dorozumiany – podkreśla Patrycja Zawirska, prawniczka w Bartłomiej Raczkowski Kancelaria Prawa Pracy. Potwierdził to Sąd Najwyższy w wyroku z 14 stycznia 2010 r. (sygn. I PK 155/09).

Wykonywanie pracy nie obejdzie się też bez odpowiedniego szkolenia bhp ogólnego czy instruktażu stanowiskowego, np. w zakresie dźwigania ciężarów, a także badań lekarskich, i to właściwych dla każdego potencjalnego stanowiska. Zatrudnieni w handlu czy gastronomii mają także dodatkowe wymagania sanitarne i badania. Powierzenie takiej pracy, choćby za pisemną zgodą zatrudnionego, ale bez spełnienia tych wymogów, narusza przepisy. Pracodawcy grozi grzywna nawet do 30 tys. zł.

Trudne rozliczenia

Nagłe skierowanie pracowników administracyjnych do obsługi kas oznacza dla firmy ryzyko manka. Byłoby ono mniejsze, gdyby z tymi osobami podpisano umowę o powierzeniu mienia z obowiązkiem zwrotu albo wyliczenia się. Aby podwładny ponosił surowszą odpowiedzialność, musi się na to wyraźnie zgodzić. Ponadto mienie trzeba prawidłowo powierzyć, czyli wydać w sposób umożliwiający jego zwrot lub wyliczenie się. – Wobec tymczasowości zadań i niespodziewanego charakteru pracy w kasie raczej trudno będzie to zrealizować – zauważa Patrycja Zawirska.

Gdyby jednak pracodawca przestrzegał tych reguł, do obciążenia odpowiedzialnością za szkodę powstałą w tym mieniu wystarczy, aby wykazał, że jest ona następstwem nierozliczenia się pracownika. Tak SN uznał w wyroku z 10 marca 2010 r. (sygn. II PK 261/09).

Tu jednak pojawia się ryzykowna przeszkoda dla szefa, na którą wskazał SN 12 lutego 2010 r. (sygn. II PK 215/09). Podporządkowanie pracownika z nowym zakresem czynności zasadom pełnej odpowiedzialności materialnej związanej z zajmowanym stanowiskiem i wprowadzenie nowych obowiązków w sposób istotny modyfikuje treść stosunku pracy. Wymaga zatem zgody zainteresowanego albo (w razie jej braku) wypowiedzenia zmieniającego.

Grażyna Ordak

Wybrane dla Ciebie
Największy błąd przy dawaniu napiwków. To jak policzek dla kelnera
Największy błąd przy dawaniu napiwków. To jak policzek dla kelnera
To koniec ePUAP. Oto nowe metody komunikacji z ZUS-em
To koniec ePUAP. Oto nowe metody komunikacji z ZUS-em
Irańska rakieta uderzyła w statek. Na nim dwa tytuły płynące do Stanów
Irańska rakieta uderzyła w statek. Na nim dwa tytuły płynące do Stanów
Nalot policji na zakłady pracy w trzech województwach. Co wykryli?
Nalot policji na zakłady pracy w trzech województwach. Co wykryli?
Tajemnicza śmierć rolnika z Kosakowa. Sąd decyduje ws. śledztwa
Tajemnicza śmierć rolnika z Kosakowa. Sąd decyduje ws. śledztwa
Sprzedawcy udawali klientów? Związek deweloperów zabrał głos
Sprzedawcy udawali klientów? Związek deweloperów zabrał głos
Incydent na lotnisku Chopina. "Pasażer zaczął uciekać"
Incydent na lotnisku Chopina. "Pasażer zaczął uciekać"
"To skandal". Wpuściła go do sklepu na interwencję. Zwolnili ją z pracy
"To skandal". Wpuściła go do sklepu na interwencję. Zwolnili ją z pracy
Ile dać w kopercie na komunię? Polacy zabrali głos
Ile dać w kopercie na komunię? Polacy zabrali głos
Polacy uważają się za klasę średnią. Ich zarobki mówią co innego
Polacy uważają się za klasę średnią. Ich zarobki mówią co innego
Kiedy otwarcie Dino na Wilanowie? To usłyszeliśmy na infolinii
Kiedy otwarcie Dino na Wilanowie? To usłyszeliśmy na infolinii
"Skandal w Dino". Zwolnili ją z pracy. Wcześniej wpuściła posła
"Skandal w Dino". Zwolnili ją z pracy. Wcześniej wpuściła posła
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE 🎯