Problemy klientów Santandera. Bank się tłumaczy

Niedziałające karty i bankomaty, problemy z bankowością mobilną, brak kontaktu z infolinią - sobota to nie jest najlepszy dzień dla klientów Santander Bank Polska. Miała być przerwa do 11, a problem okazał się poważniejszy i niezadowoleni klienci dają temu wyraz na oficjalnym Facebooku banku.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Przerwa miała potrwać do 11, ale problemy okazały się znacznie poważniejsze
Przerwa miała potrwać do 11, ale problemy okazały się znacznie poważniejsze (East News, Fot: Wojtek Laski/East News)
WP

Aktualizacja 16:48

"Szanowni Państwo, obecnie mogą pojawiać się niedogodności w dokonywaniu transakcji. Pracujemy nad przywróceniem pełnej funkcjonalności Prosimy o cierpliwość" - poinformował bank około 14 na swoim Facebooku. Półtorej godziny później informował, że wszystko "powinno" już działać. Klienci wciąż jednak skarżą się na problemy.

W czym problem? Klienci skarżą się, że nie mogą zrobić zakupów, bo terminale odrzucają ich karty, a bankowość mobilna i internetowa nie działa. Ponadto jest problem z dodzwonieniem się na infolinię.

WP

Zobacz też: Santander przejmie klientów Deutsche Banku 10 listopada

Bank co prawda zapowiadał, że w sobotę do 11 mogą pojawić się problemy z bankowością mobilną i internetową. Karty jednak miały działać, o czym przedstawiciele Santandera zapewniali na Facebooku. O ile problem z kartami bank rozwiązał w ciągu dnia, to jego konsekwencje wciąż dotykają klientów.

WP

Niezadowoleni klienci w komentarzach nie odpuszczają. Alarmują, że podczas transakcji pieniądze z karty zostały pobrane, choć terminal ją odrzucił. Przed godziną 16 spora grupa klientów wciąż skarżyła się na istniejące blokady. A to oznacza, że do dyspozycji mają chwilowo mniej pieniędzy. Bank w odpowiedzi prosi o cierpliwość i zapewnia, że wszystkie środki zostaną zwrócone.

"To jakiś żart? Podobno do 11 miały byc utrudnienia - z płatności kartą miało być ok. Po gigantycznej kolejce w sklepie godz 13 transakcja odrzucona... I tak kilka razy. Inny terminal (jeszcze raz wykladanie wszystkiego na tasme, te sprawy...) - to samo. Bankomat - to samo. Na saldzie blokady tych wszystkich prób" - denerwuje się jedna z klientek (pisowania oryginalna).

Zobacz także: Santander wyprzedzi Pekao. To już blisko

"Szanowni Państwo, salda na rachunkach są systematycznie aktualizowane. Na rachunkach mogły pojawić się blokady związane z pracami konserwacyjnymi. Jeśli odnotowali Państwo jakieś niepokojące transakcje prosimy o kontakt z naszą infolinią" - odpowiadał tuż po 14 przedstawiciel banku w mediach społecznościowych.

WP

Zobacz też: Przedstawiciel służb specjalnych w KNF. "Banki boją się tego rozwiązania"

WP

Klienci wściekają się, że przerwę w dostępności usług można było zaplanować chociażby na niedzielę bez handlu, a nie w dzień ją poprzedzający.

"Sobota, godzina 13. W sklepie dostaję komunikat, żeby nie honorować mojej karty. Bankowość internetowa nie działa, z infolinią nie ma kontaktu. Na stronie internetowej banku informacja, ze przerwa potrwa do 11, a karty będą działać. Żadnej dodatkowej informacji, zero kontaktu z bankiem" - denerwuje się kolejny klient. Santander przeprasza i prosi o cierpliwość - konsultanci nie są w stanie w jednej chwili odebrać wszystkich połączeń.

Santander Bank Polska, do niedawna funkcjonujący pod nazwą Bank Zachodni WBK, to jeden z największych banków w Polsce. Na koniec czerwca konta w nim miało 4,5 mln Polaków, a sam bank od zajmującego drugie miejsce na rynku Banku Pekao dzieliło prawie 15 mld zł aktywów. Grupa kapitałowa Banku Pekao miała ich 184 mld zł, a Santandera (w tym Santander Consumer Bank) - 169 mld zł.

W najbliższych tygodniach Santander ma jednak przejąć aktywa Deutsche Banku, warte ponad 18 mld zł. Wtedy Santander będzie już wiceliderem rynku.

WP

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Polub WP Finanse
WP
WP