WP

Rząd na ratunek budowlance. Dopłaty do kluczowych kontraktów inwestycyjnych

Boom na polskim rynku budowlanym trwa. Mimo to coraz więcej firm ma kłopoty finansowe. Przyczyna? Stale rosnące koszty materiałów, brak pracowników i rosnące pensje tych, którzy już na budowach pracują. Tym samym podpisane wiele miesięcy temu kontrakty są dziś mocno niedoszacowane. Ministerstwo Infrastruktury ma pomysł jak ten problem rozwiązać.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Andrzej Adamczyk, minister infrastruktury: - Na wypracowane przez nas propozycje branża czekała od dłuższego czasu
Andrzej Adamczyk, minister infrastruktury: - Na wypracowane przez nas propozycje branża czekała od dłuższego czasu (PAP, Fot: Bartłomiej Zborowski/ PAP)
WP

Jak wynika z danych GUS, na koniec października 2018 r. produkcja budowlana zrealizowana przez firmy zatrudniające powyżej 9 osób była o 18 proc. większa niż w analogicznym okresie w 2017 r. Dobrą koniunkturę odczuwają przede wszystkim firmy specjalizujące się w robotach inżynieryjnych, czyli m.in. drogowych i kolejowych.

Co więcej według raportu „Rynek budowlany w Polsce 2018-2025”, przygotowanego przez firmę badawczą Spectis, polski rynek budowlany w 2018 r. przekroczy wartość 200 mld zł. I kwota ta będzie rosnąć. Do 2023 r. rząd planuje wydać aż 135 mld zł na program budowy dróg krajowych oraz ponad 100 mld zł na inwestycje w polską kolej, m.in. modernizację dworców i wymianę taboru.

W czym więc tkwi problem?

WP

Nagromadzenie zleceń nałożyło się na skokowy wzrost cen robót i materiałów. Co gorsza eksperci szacują, że w 2019 r. koszty nadal będą rosnąć, a to za sprawą m.in. podwyższenia płacy minimalnej, rosnących cen paliw i płac. Kolejny problem to odczuwalny w branży brak pracowników.

Konsekwencje? Według różnych szacunków nawet 15-20 proc. postępowań zakończyło się w ubiegłym roku unieważnieniem. Eksperci przewidują pogarszanie się sytuacji, także z powodu jeszcze innego problemu: firmy budowlane zadłużają się, bo płatności za faktury realizowane są przez zamawiających z wielomiesięcznym opóźnieniem.

To wszystko sprawiło, że w pierwszej połowie 2018 roku więcej firm budowlanych ogłosiło upadłość.

Rząd na pomoc branży budowlanej

WP

By zatrzymać ten rosnący i niekorzystny trend, Ministerstwo Infrastruktury proponuje waloryzację kontraktów infrastrukturalnych, w tym drogowych i kolejowych. W odpowiedzi na wzrost cen na rynku resort wraz z Generalną Dyrekcją Dróg Krajowych i Autostrad oraz spółką PKP Polskie Linie Kolejowe SA proponują comiesięczną waloryzację przyszłych umów budowlanych do wysokości 5 proc. ich wartości.

Waloryzacja kontraktów ma być rozliczana na podstawie realnie wykonanych robót budowlanych, a jej wysokość obliczana na podstawie publikowanych przez GUS wskaźników makroekonomicznych. Dane te, w tym m.in. ceny paliwa, stali, kruszywa, średnie wynagrodzenia pracowników oraz inflacja pozwolą stworzyć tzw. „koszyki waloryzacyjne”, odrębne dla kontraktów kolejowych i drogowych.

– Na wypracowane przez nas propozycje branża czekała od dłuższego czasu. Dziś wychodzimy naprzeciw tym oczekiwaniom. Sprawne realizowanie inwestycji bez odpowiedniej polityki dotyczącej kontraktów nie jest w obecnych warunkach możliwe. Modernizujemy polskie drogi i kolej. Propozycje GDDKiA oraz PKP PLK SA to wyraz dbałości o to, aby ta modernizacja mogła przebiegać sprawnie i bez zakłóceń – mówi Andrzej Adamczyk, minister infrastruktury.

Miliony na ratunek dla podwykonawców

WP

Resort ministra Adamczyka zaangażował się także w pomoc dla firm podwykonawczych. Tu kluczowa była interwencja na rzecz podwykonawców włoskiej firmy Astaldi, która ogłosiła upadłość. Od października PKP PLK SA wypłaciło ponad 130 mln zł na rzecz firm, które wykonywały prace przy dwóch odcinkach linii kolejowych: Lublin-Warszawa oraz Poznań-Wrocław. Zaległe wypłaty powędrowały do firm pracujących zarówno przy kontraktach kolejowych, ale także drogowych.

Obecnie trwają mediacje z kolejnymi podwykonawcami robót budowlanych, usługodawcami i dostawcami Astaldi. Zamawiający szuka też pilnie nowych wykonawców, którzy będą kontynuowali inwestycję.

Tym samym udało się uniknąć scenariusza z 2012 roku, kiedy to wiele polskich firm pracujących przed EURO 2012 przy autostradzie A2, nie tylko zmuszone było ogłosić upadłość, ale do dziś nie odzyskały pieniędzy za prace sprzed 7 lat.

Polub WP Finanse
WP
WP