Trwa ładowanie...
d46gm4l
23-03-2017 19:52

Sejm/ Wszystkie kluby za odszkodowaniami za naruszenie konkurencji

Wszystkie kluby poparły w czwartek w Sejmie rządowy projekt ustawy zakładający, że każdy, kto poniósł szkodę wynikającą z naruszenia zasad konkurencji, będzie miał prawo do jej pełnego naprawienia.

d46gm4l
d46gm4l

"Ustawa umożliwi polskim przedsiębiorcom dochodzenie roszczeń wobec przedsiębiorców zajmujących dominującą pozycję rynkową", czyli np. dużych firm zagranicznych - tłumaczył wiceminister sprawiedliwości Łukasz Piebiak.

W Sejmie odbyło się pierwsze czytanie projektu ustawy o roszczeniach o naprawienie szkody wyrządzonej przez naruszenie prawa konkurencji.

Jak mówił Piebiak, projekt jest dostosowaniem polskiego prawa do dyrektywy unijnej i reguluje zasady odpowiedzialności za szkody wyrządzone przez naruszenie prawa konkurencji. Określa także zasady dochodzenia roszczeń z tego tytułu w postępowaniu cywilnym.

Zakłada, że każdy, kto poniósł szkodę wynikającą z naruszenia prawa konkurencji, będzie miał prawo do jej pełnego naprawienia. Miałoby ono dotyczyć poniesionych strat, a także potencjalnych korzyści wraz z odsetkami.

d46gm4l

Wiceminister Piebiak informował posłów, że ustawa jest wypełnieniem dyrektywy unijnej, która ma m.in. zapobiegać wykorzystaniu przed przedsiębiorstwa pozycji dominującej na rynku. Przekonywał, że problematyka roszczeń przy naruszeniu zasady konkurencji jest na tyle złożona, że była potrzeba przygotowania odrębnej ustawy, dostosowującej polskie prawo do dyrektywy.

Podkreślał, że projekt daje przedsiębiorcom wymierne korzyści przy dochodzeniu roszczeń odszkodowawczych, związanych z naruszeniem konkurencji.

Będzie to możliwe, jak mówił, dzięki wprowadzeniu domniemania, że naruszenie zasady konkurencji przez określony podmiot jest przez niego zawinione. Według obecnych przepisów, przypominał wiceminister Piebiak, winę należy udowodnić na ogólnych zasadach, czyli musi to zrobić poszkodowany.

Poza tym, mówił, projekt wydłuża z 3 do 5 lat termin przedawnienia roszczeń oraz wprowadza zawieszenie biegu przedawnienia na czas postępowania przed organem ochrony konkurencji.

d46gm4l

Wprowadza też nieznany w polskiej procedurze cywilnej rodzaj wniosku - o wyjawienie środka dowodowego. Poszkodowany, mówił wiceminister sprawiedliwości, będzie mógł złożyć do sądu wniosek o wyjawienie środka dowodowego przez podejrzanego o naruszenie zasady konkurencji lub inny podmiot (np. organ ochrony konkurencji), a takie wyjawienie będzie mogło zostać wymuszone.

Wniosek o wyjawienie środka dowodowego będzie można jednak złożyć dopiero wraz z pozwem lub w toku postępowania, a nie np. przed wszczęciem postępowania. "Wprowadzenie takiej możliwości mogłoby stwarzać pole do nadużyć, w szczególności nieuprawnionego pozyskiwania istotnych informacji o konkurencie pod pretekstem planowanego wystąpienia przeciwko niemu z roszczeniami odszkodowawczymi" - wynika z uzasadnienia.

Ustawa ma wejść w życie 14 dni po ogłoszeniu, co jest ważne o tyle, że termin wdrożenia dyrektywy, mówił Piebiak, upłynął w końcu grudnia ub. roku.

d46gm4l

"Tyle ile można było zrobić w celu wdrożenia dyrektywy oraz w celu ułatwienia, tyle zrobiliśmy" - konkludował wiceminister sprawiedliwości.

Projekt zgodnie poparły wszystkie kluby, trafił więc on do dalszych prac w komisjach.

"Naszym zdaniem projekt jest spójny i logiczny, przygotowany jest też w sposób rzetelny" - mówił Daniel Milewski (PiS).

Kinga Gajewska-Płochocka (PO) również pozytywnie oceniła dokument, ale krytykowała rząd za to, że nie dotrzymał terminu implementacji dyrektywy, czyli 27 grudnia 2016 roku.

d46gm4l

Jerzy Meysztowicz (Nowoczesna)
zaznaczył, że projekt zasługuje na pozytywne zaopiniowanie z dwoma wyjątkami. Jednym z nich jest brak konsekwencji w ocenie finansowych skutków - zakłada bowiem stworzenie więcej etatów w UOKiK, ale już nie w sądach, które będą rozpatrywać te sprawy. "W przypadku projektów mało nośnych politycznie rząd potrafi jednak przygotować dobrą ustawę" - przyznał Meysztowicz.

Także przedstawiciele klubów Kukiz'15 i PSL pozytywnie ocenili projekt.

Piebiak tłumaczył, że jako sędziemu z zawodu bliska jest mu idea zwiększenia liczby etatów w sądach, ale na razie trudno oszacować potrzeby pod tym względem. Dotąd bowiem spraw o naruszenie zasady konkurencji było bardzo mało, bo są one trudne do wygrania, zwłaszcza przy polskim "standardzie dowodowym" - wyjaśnił.

d46gm4l

Jak mówił, rząd nie zdążył z projektem do grudnia, gdyż za czasów PO-PSL wydłużono tryb przygotowania projektów, a "to są rzeczy bardzo skomplikowane i nowatorskie, także na arenie unijnej".

W projekcie zawarta jest także m.in. definicja kartelu. "Obejmuje ona porozumienia i praktyki ograniczające konkurencję, przewidziane w ustawie o ochronie konkurencji i konsumentów, które zostały uzgodnione przez co najmniej dwóch przedsiębiorców, będących wobec siebie konkurentami, i które zmierzają do skoordynowania działań konkurencyjnych na rynku lub wpływania na istotne czynniki konkurencji" - wynika z uzasadnienia propozycji.

W myśl projektu powództwa na rzecz przedsiębiorców poszkodowanych przez naruszenie prawa konkurencji będą mogły wytaczać organizacje zrzeszające przedsiębiorców, które w swoich zadaniach statutowych mają ochronę rynku przed praktykami stanowiącymi naruszenie prawa konkurencji.

d46gm4l
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d46gm4l