Struzik będzie walczył o niższe "janosikowe"

Marszałek województwa mazowieckiego Adam Struzik zapowiedział walkę o zmniejszenie wysokości tzw. janosikowego, które województwo wpłaca do budżetu państwa, by wesprzeć biedniejsze regiony kraju. Listy w tej sprawie wysłał m.in. do premiera, ministra finansów i posłów z Mazowsza.

Jak powiedział, według wyliczeń Ministerstwa Finansów, Mazowsze jako jedyny region w kraju będzie musiało w przyszłym roku oddać w postaci "janosikowego" blisko 940 mln zł, czyli ponad połowę swoich dochodów (54 proc.). Zdaniem Struzika znacznie ograniczy to samorządowi Mazowsza możliwość realizacji strategicznych dla rozwoju regionu przedsięwzięć.

W ocenie Struzika doraźnym rozwiązaniem problemu mogłoby być zmniejszenie tej kwoty w przyszłym roku do poziomu z 2008 r., czyli o ok. 200 mln zł.
- Proponujemy, aby zawiesić kwotę wpłaty na poziomie 2008 r., kiedy nie było zjawisk kryzysowych i kiedy mieliśmy wzrost gospodarczy. Wtedy wpłaciliśmy do budżetu państwa 708 mln zł. Spowodowałoby to, że podział na inne województwa byłby mniejszy, ale myślę, że one w znaczący sposób by tego nie odczuły - powiedział.

Struzik podkreślił, że Mazowsze nie uchyla się od płacenia podatku wyrównawczego, ale w sytuacji kryzysu powinni złożyć się na niego wszyscy.
- Nie może odbywać się to na tej zasadzie, że ci, którzy generują najwyższy wzrost w Polsce będą finansować całą resztę kraju, sami zadłużając się i popadając w olbrzymie tarapaty finansowe. Rozumiemy pojęcie solidaryzmu społecznego i międzyregionalnego, ale są pewne granice - zaznaczył.

Długofalowym rozwiązaniem miałoby być, według Struzika, ustanowienie górnego pułapu "janosikowego" na poziomie 35 proc. dochodów województwa.
- To jest racjonalny poziom. Rozumiem, że możemy dzielić się z biedniejszymi jedną trzecią naszych dochodów, ale oddawanie ponad połowy oznacza, że zaczynamy nadmiernie doić tę krowę. Nie da się jej wydoić bardziej, bo ona po prostu uschnie - powiedział.

Marszałek wskazał, że pieniądze jakie Mazowsze wydaje na inwestycje pobudzają wzrost gospodarczy, w związku z czym konieczny jest solidaryzm "w obie strony". Zaznaczył także, że nowa ustawa o finansach publicznych ogranicza samorządom możliwość zadłużania się.
- Nawet, gdybyśmy chcieli wziąć kredyty, to nie możemy z powodu barier ustawowych. A chyba nie o to chodzi, żeby Mazowsze brało kredyty i finansowało z nich inne województwa - tłumaczył. Struzik poinformował, że wpłata tak dużego "janosikowego" wymusi odsunięcie w czasie tych inwestycji, których finansowanie w 2010 r. byłoby niepewne. Chronione mają być te, które mają dofinansowanie z pieniędzy europejskich i te, które uzyskały pozwolenie na budowę, np. inwestycje drogowe.
- Chcemy precyzyjnie zdecydować, jakie inwestycje będą realizowane. Niestety, prawdopodobnie będziemy musieli je rozciągnąć w czasie, bo jako trudny zapowiada się zarówno rok 2010, jak i 2011 - powiedział.

Dodał, że zalecenie redukcji wydatków bieżących w 2010 r. otrzymały wszystkie podległe samorządowi wojewódzkiemu instytucje. Ma ona wynieść 15 proc.
- Na pewno nie będzie żadnych regulacji finansowych w 2010 r. poza nauczycielami, którzy mają to zagwarantowane ustawowo - powiedział.

Skarbnik województwa Marek Miesztalski zaznaczył, że w porównaniu do przewidywanego wykonania tegorocznego budżetu, przyszłoroczny budżet Mazowsza będzie mniejszy o ponad 900 mln zł, czyli tyle, ile wynieść ma "janosikowe".

- Mimo, że zarząd województwa postanowił zredukować wydatki bieżące, związane z utrzymywaniem sfery samorządowej, musieliśmy zredukować również możliwości rozwojowe, czyli inwestycje. W br. wydatki te to ponad 1 mld zł, z czego większość to środki własne. W roku przyszłym będzie to niecałe 0,5 mld zł, a rok 2011 prawdopodobnie będzie jeszcze gorszy. To jest bezpośredni wpływ tego, że województwo musi płacić na rzecz innych regionów tak olbrzymią daninę - mówił.

Wicemarszałek województwa Stefan Kotlewski poinformował, że w związku z "janosikowym" Mazowsze może mieć w przyszłym roku problem także z zapewnieniem wkładu własnego dla realizacji projektów dofinansowywanych z funduszy unijnych.

Struzik dodał, że głównym źródłem dochodu województwa jest podatek CIT, z którego wpływy znacznie spadły. W październiku dochód województwa miał wynieść z tego tytułu 120 mln zł, jednak do wtorku wpłynęło do kasy województwa tylko 8 mln zł.
- Mimo to i tak musimy zapłacić ratę "janosikowego" i płacimy ją z kredytu bankowego. Region zadłuża się, żeby ratować budżety innych województw, a pośrednio budżet państwa - powiedział.

Wybrane dla Ciebie
Dopłaty do termomodernizacji. Oto szczegóły programu
Dopłaty do termomodernizacji. Oto szczegóły programu
Zmiany w prawie. Od nowego roku zakazy dotyczące ogrodzeń i bram
Zmiany w prawie. Od nowego roku zakazy dotyczące ogrodzeń i bram
Duże zmiany dla emerytów. Zacznie się za kilka tygodni
Duże zmiany dla emerytów. Zacznie się za kilka tygodni
Nowy obowiązek dla budujących i remontujących domy. Oto szczegóły
Nowy obowiązek dla budujących i remontujących domy. Oto szczegóły
Jedyna prywatna kopalnia planuje zwolnienia. Mogą dotknąć 754 osoby
Jedyna prywatna kopalnia planuje zwolnienia. Mogą dotknąć 754 osoby
Był jednym z najbogatszych Polaków. Dzisiaj ukrywa się w Afryce
Był jednym z najbogatszych Polaków. Dzisiaj ukrywa się w Afryce
Sprzedali mieszkanie, fiskus chce 100 tys. zł. Problem tysięcy Polaków
Sprzedali mieszkanie, fiskus chce 100 tys. zł. Problem tysięcy Polaków
Ukraińska sieć chce wejść do Polski. Mają ambitne plany
Ukraińska sieć chce wejść do Polski. Mają ambitne plany
Kultowy fast food w tarapatach. Ogromne straty w Europie
Kultowy fast food w tarapatach. Ogromne straty w Europie
Za tę maskotkę chcą nawet 800 dolarów. Powód jest na kokardzie kota
Za tę maskotkę chcą nawet 800 dolarów. Powód jest na kokardzie kota
Dostaną po pięć lat urlopu i 170 tys. zł odprawy. Oto szczegóły
Dostaną po pięć lat urlopu i 170 tys. zł odprawy. Oto szczegóły
To byłby cios w emerytów. W Sejmie petycja o zniesienie świadczeń
To byłby cios w emerytów. W Sejmie petycja o zniesienie świadczeń