Ukłon RPP w stronę banków

Rada Polityki Pieniężnej pozostawiła główną stopę procentową na poziomie 3,75 proc. Większość ekonomistów twierdzi, że to nie koniec lecz jedynie przerwa w cyklu obniżek.

WYDARZENIE DNIA

Rada Polityki Pieniężnej pozostawiła główną stopę procentową na poziomie 3,75 proc. Większość ekonomistów twierdzi, że to nie koniec lecz jedynie przerwa w cyklu obniżek.

Marne to jednak pocieszenie dla kredytobiorców, bo od dwóch miesięcy rośnie WIBOR - rynkowa stopa, która jest punktem odniesienia przy wyliczaniu rat. W środę trzymiesięczny WIBOR wynosił 4,62 proc. czyli był o 87 punktów bazowych wyższy od oficjalnych stóp ustalonych przez RPP. O ile decyzja RPP odnośnie stopy referencyjnej nie była niespodzianką, to mało kto oczekiwał, że bank centralny zrobi ukłon w kierunku sektora bankowego i złagodził wymogi dotyczące rezerw obowiązkowych. Od 30 czerwca banki komercyjne odprowadzać będą do NBP nie 3,5 proc. a 3 proc. wartości zgromadzonych depozytów.

Kwestia ta została dość zdawkowo potraktowana w komunikacie po decyzji Rady i choć obniżka stopy rezerw obowiązkowych jest mniejsza niż ta za którą lobbowała branża bankowa (ZBP wnioskuje poluzowanie do 2 proc.), takie posunięcie jest obecnie ryzykowne. Po pierwsze RPP słusznie zauważa, że utrudniony dostęp do kredytów nie wynika z braku płynności na rynku, ale z podwyższonej premii za ryzyko, czyli mówiąc wprost rosnących marż naliczanych przez banki. Są więc pieniądze, ale szereg zewnętrznych czynników sprawia, że osób kwalifikujących się do otrzymania pożyczek jest coraz mniej. Skoro jednocześnie rośnie odsetek złych kredytów (co prawda nie urósł jeszcze do poziomu stanowiącego wielki problem), to intuicja podpowiadałaby aby raczej zwiększać a nie uszczuplać "poduszkę bezpieczeństwa".

Po drugie szacunki prezesa Związku Banków Polskich Mariusza Zygierewicza mówiące, że w sektorze dzięki dzisiejszemu posunięciu RPP płynność w sektorze zwiększy się o ok. 3,5 mld PLN przedstawione zostały razem z kolejnym warunkiem bankowców. Wbrew zamierzeniom banku centralnego nadwyżka ta może nie trafić na rynek w formie kredytów, gdyż banki domagają się systemu poręczeń i gwarancji udzielanych przez państwo (np. poprzez Bank Gospodarstwa Krajowego). Co więcej nawet wprowadzenie tego systemu nie będzie jednoznaczne z odkręceniem kredytowego kurka."Jeżeli system nie zadziała, a ryzyko gospodarcze będzie się utrzymywać nadal na wysokim poziomie, to istnieje ryzyko, że te środki zostaną zatrzymane w sektorze" twierdzi prezes ZBP. Ryzyko gospodarcze pozostanie wysokie przez najbliższe kilka kwartałów - to pewne jak (o ironio) w banku. Przeniesienie ryzyka kredytowego na podatników powinno iść w parze z obniżeniem marż (premii za ryzyko), co raczej jest na dziś czystą fikcją.

Po trzecie główną ideą stojąca za odprowadzaniem rezerw od zgromadzonych depozytów jest zwiększenie bezpieczeństwa. W sytuacji, gdy za granicą padają największe instytucje finansowe, KNF informuje, że około 40 banków spółdzielczych ma współczynnik wypłacalności poniżej wymaganego minimum, obniżanie rezerw raczej bezpieczeństwu depozytariuszy nie sprzyja. Agencja Moody's wciągnęła już większość z banków działających w Polsce na listę z firm zagrożonych obniżeniem ratingów, co o stabilizacji na rynku raczej nie świadczy.

Na GPW przez cały dzień dominował popyt - WIG20 zyskał 2 proc. Jest to o tyle ważne, że obroty podczas dzisiejszej sesji były dwukrotnie wyższe niż we wtorek i prawie trzykrotnie wyższe niż w poniedziałek.

Łukasz Wróbel
Open Finance

| Niniejszy dokument jest materiałem informacyjnym. Nie powinien być rozumiany jako materiał o charakterze doradczym oraz jako podstawa do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Wszystkie opinie i prognozy przedstawione w niniejszym opracowaniu są jedynie wyrazem opinii autorów w dniu publikacji i mogą ulec zmianie bez zapowiedzi. Open Finance nie ponosi odpowiedzialności za jakiekolwiek decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie niniejszego opracowania. |
| --- |

Wybrane dla Ciebie
Papryka z wkładką. Niepokojące wyniki badań
Papryka z wkładką. Niepokojące wyniki badań
Prawie milion Polaków ma prawo do 20 tys. zł. Czas zerknąć do szuflady
Prawie milion Polaków ma prawo do 20 tys. zł. Czas zerknąć do szuflady
Pociągi wjeżdżają wolniej do Gdańska. PKP obawia się katastrofy
Pociągi wjeżdżają wolniej do Gdańska. PKP obawia się katastrofy
Płacą za butelki trzy razy? Mówi o realiach systemu kaucyjnego
Płacą za butelki trzy razy? Mówi o realiach systemu kaucyjnego
Zarobki położnych w Polsce. Oto ile dostają "na rękę"
Zarobki położnych w Polsce. Oto ile dostają "na rękę"
600 zł/kg. Służby tropią handel tymi grzybami. Kary są ogromne
600 zł/kg. Służby tropią handel tymi grzybami. Kary są ogromne
To nie urzędnicy. To oszuści. Uwaga na nowy przekręt
To nie urzędnicy. To oszuści. Uwaga na nowy przekręt
Pasibus w ogniu krytyki po zbiórce Łatwoganga. Teraz się tłumaczy
Pasibus w ogniu krytyki po zbiórce Łatwoganga. Teraz się tłumaczy
Odchodzimy od pomp ciepła. Oto na co stawiają teraz Polacy
Odchodzimy od pomp ciepła. Oto na co stawiają teraz Polacy
Nowi królowie rynku pracy. Wyciągają ponad 30 tys. zł miesięcznie
Nowi królowie rynku pracy. Wyciągają ponad 30 tys. zł miesięcznie
"Można sobie zrobić krzywdę". Tu sprzedają przeterminowaną żywność
"Można sobie zrobić krzywdę". Tu sprzedają przeterminowaną żywność
Fiasko rozmów w Dino. Zarząd nie przyszedł. "Skandal"
Fiasko rozmów w Dino. Zarząd nie przyszedł. "Skandal"
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY 🌟