Trwa ładowanie...
d2v9fm7
W dużych miastach mieszkają panikarze? "Są przyzwyczajeni do wygodnego życia"

W dużych miastach mieszkają panikarze? "Są przyzwyczajeni do wygodnego życia"

"Młodzi, wykształceni, w wielkich miastach, to najbardziej jakaś niemądra, panikarska część naszego społeczeństwa, jak się okazało" - powiedział prezes NBP Adam Glapiński, komentując kolejki przed bankomatami i stacjami paliw, jakie można było zaobserwować po inwazji Rosji na Ukrainę. – Z faktu, że być może najwięcej tych kolejek było w wielkich miastach, nie wynika, że mieszkają tam panikarze. Być może jest to raczej wynikiem tego, że jest tam najwięcej samochodów. Po drugie, być może nie widzieliśmy tych kolejek w mniejszych miastach, bo nie były one tak dokładnie w mediach pokazywane. Po trzecie, może to nie tyle panika, co to, że mieszkańcy większych miast są bardziej przyzwyczajeni do wygodnego życia i gorzej znoszą niewygody - powiedział w programie "Newsroom" WP prof. Andrzej Rychard, dyrektor Instytutu Filozofii i Socjologii PAN. – Ale ja bym nie przeceniał skali tej paniki. Ona i tak jest nieduża a jej wystąpienie w sytuacji, kiedy za naszą granicą toczy się wojna i gdzie surowce energetyczne są w grze, jest nieuniknione. I rzeczą koncernów paliwowych jest to, by na nią reagować - dodał.

d2v9fm7
d2v9fm7