Trwa ładowanie...

W tym mieście okradają Polaków na potęgę. Służby ostrzegają

Coraz więcej polskich turystów jest okradanych w Rzymie - taką informację przekazały PAP służby konsularne. Wzmożone zainteresowanie wizytami w Wiecznym Mieście wykorzystują przede wszyscy kieszonkowcy i złodzieje samochodów.

Rośnie liczba kradzieży w RzymieRośnie liczba kradzieży w RzymieŹródło: East News, fot: AA/ABACA
d2vkna8
d2vkna8

W ocenie służb konsularnych uważać muszą wszyscy, którzy podróżują do stolicy Włoch. Rośnie także liczba kradzieży w okolicach Rzymu.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Polskie truskawki za ponad 20 zł za kg. Wiemy, kiedy będzie taniej

W Rzymie kradną nawet całe pojazdy. Tu trzeba uważać

Wielu okradzionych Polaków zgłasza się do konsulów, pełniących dyżury. Łupem złodziei padają m.in. kampery, ale z informacji służb konsularnych wynika, że znikają nawet całe pojazdy. Poza tym zarejestrowano liczne włamania do samochodów osobowych.

d2vkna8

Szczególną ostrożność należy zachować na rzymskim dworcu kolejowym Termini, gdzie od lat grasują kieszonkowcy. Wykorzystują tłok przy przejściu do pociągu oraz to, że podróżni wpatrując się w tablice informacyjne często nie pilnują swoich bagaży.

Choć do pilnowania dworca skierowano dodatkowe patrole policji i wojska, to ten rejon jest uznawany za niebezpieczny i trzeba zachować wzmożoną czujność, aby nie stracić pieniędzy, bagażu czy dokumentów.

W rzymskim metrze zapanował "Dziki Zachód"

Poza tym do masowych kradzieży dochodzi w rzymskim metrze. Złodzieje grasują przede wszystkim w obrębie stacji obleganych przez turystów, czyli Termini, Koloseum, Barberini i Ottaviano.

Rzymska policja regularnie informuje o operacjach wymierzonych w kieszonkowców w metrze, w trakcie których zatrzymuje po kilkanaście osób w krótkim czasie. Mimo tego złodzieje nie odpuszczają.

d2vkna8

Kieszonkowcy okrążają turystę w wagonie metra, tworząc sztuczny tłok. W ten sposób kradną portfele i telefony komórkowe. Do podobnych sytuacji dochodzi w autobusach, głównie tych zatłoczonych, które zmierzają w kierunku Watykanu i historycznego centrum Rzymu.

Na razie złodzieje kompletnie nie przejmują się działaniami podejmowanymi przez włoskich funkcjonariuszy. Stołeczna prasa wskazuje, że w środkach komunikacji "panuje Dziki Zachód".

38 tys. turystów zapłaciło za wstęp do Wenecji

Mimo plagi oszustów turyści kochają Włochy, nawet jak muszą ponieść dodatkową opłatę. Jak już informowaliśmy w WP, 27 kwietnia, drugiego dnia pilotażowego programu rejestracji wizyt w Wenecji, do historycznego centrum tego miasta wstąpiło ponad 23 tys. turystów z różnych zakątków świata. Łącznie przez dwa dni od wprowadzenia nowych przepisów za wstęp do miasta na wodzie zapłaciło 38 tys. turystów.

d2vkna8

Każdy z turystów uiścił opłatę w wysokości 5 euro, którą media określają "batem na turystów". Opłata ta jest pobierana od osób, które nie planują wykupić noclegu w Wenecji.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
d2vkna8
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d2vkna8