Polacy dostają pisma. Wojsko mobilizuje SUV-y? Wyjaśniamy

Czy wojsko będzie zabierać Polakom ich SUV-y? Właściciele takich aut mogą spać spokojnie, ale faktem jest, że Wojsko Polskie może "zmobilizować" określone typy pojazdów i nie jest to nic nadzwyczajnego. Polska była i musi być gotowa na różne scenariusze. Po sieci jednak krąży dezinformacja. Wyjaśniamy.

Michał Krawiel
Takie pisma to standardowa procedura wojskowa Takie pisma to standardowa procedura wojskowa
Źródło zdjęć: © East News, X | Gerrard

Po sieci krąży zdjęcie dokumentu, który miał nadać Urząd Gminy w Międzyrzeczu, który ma świadczyć, według jawnie dezinformującego opisu, że państwo polskie ma rekwirować SUV-y obywateli. Poprosiliśmy urząd o potwierdzenie autentyczności, ale nie otrzymaliśmy do czasu publikacji odpowiedzi.

Wpis na platformie X (dawny Twitter)
Wpis na platformie X (dawny Twitter) © X | X

Jak czytamy, sprawa dotyczy "przeznaczenia rzeczy ruchomej samochód Toyota Hilux w ramach świadczeń rzeczowych planowanych do wykonania w razie ogłoszenia mobilizacji i w czasie wojny".

W piśmie urząd wskazuje konkretny adres, pod który pojazd ma zostać dostarczony. Adresat dowiaduje się z niego, że musi przekazać terenówkę do godz. 0.00 drugiego dnia mobilizacji.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Na obciachu zarobiła miliony! Polacy pokochali klapki Kubota - Alina Sztoch w Biznes Klasie

Wojsko komentuje

Na początku trzeba wyjaśnić, że Toyota Hilux, której ma dotyczyć dokument, nie jest SUV-em, a autem terenowym na podwoziu pick-up. Stąd mowa o dezinformującej treści wpisu. Poza tym, niezależnie od autentyczności tego dokumentu, nie jest to nic nadzwyczajnego.

Poprosiliśmy o komentarz Wojskowe Centrum Rekrutacji w Gorzowie Wielkopolskim, które pojawia się w dokumencie. Porucznik Przemysław Walczak potwierdza w rozmowie z WP Finanse, że tego typu pisma są standardową procedurą.

Mamy prawo wnioskować o nałożenie obowiązku świadczeń rzeczowych właśnie na takie pojazdy. Nie nakładamy takich świadczeń na parki narodowe, kościoły i zakłady energetyczne. Taki obowiązek może zostać nałożony na osoby prywatne i na firmy — mówi WP wojskowy z Gorzowa Wielkopolskiego.

Jak dodaje, wojsko ma dostęp do bazy CEPIK (system informatyczny ewidencjonujący pojazdy i kierowców). Dlatego wie, ile aut jest w danym regionie i po część z nich, ale nie wszystkie, zgłasza się w takiej formie. WCR w Gorzowie Wielkopolskim nie może ujawnić dokładnej liczby zewidencjonowanych aut (są to dane niejawne).

Jak wyjaśnia w rozmowie z WP dr Michał Piekarski z Wydziału Nauk Społecznych Uniwersytetu Wrocławskiego, wojsko w czasie wojny rozwija się mobilizacyjne, czyli innymi słowy: realizuje plan mobilizacji. A zatem ma przygotowane już struktury, które w czasie pokoju albo nie istnieją w ogóle, albo istnieją w mniejszej formie. Tak, jak powołuje się ludzi, którzy dostają karty mobilizacyjne, tak samo można ściągnąć z sektora cywilnego sprzęt.

Zasada jest następująca, zgodnie z wcześniejszą ustawą o powszechnym obowiązku obrony Rzeczpospolitej Polskiej z 1967 r. i obecną ustawą o obowiązku ochrony ojczyzny, można nałożyć tzw. świadczenia rzeczowe lub osobiste na obywateli. Tak jest w tym wypadku, kiedy pojazd może być przejęty przez państwo do użytku wojska lub innej zmilitaryzowanej instytucji. To nie jest nic nowego, takie rzeczy były robione, można powiedzieć, że praktycznie od zawsze, ponieważ od zawsze było tak, że określone ruchomości, ale też ewentualnie nieruchomości, mogą zostać wykorzystane przez państwo w razie wojny – tłumaczy w rozmowie z WP Finanse dr Piekarski.

Państwo musi mieć plan na mobilizację

Trzeba podkreślić, że państwo ma plany dotyczące obrony tak, jak wyżej wymienione plany mobilizacyjne. Jest to niezależne od sytuacji wokół kraju. Dotyczą one nie tylko samego wojska.

Mobilizacja dotyczy dwóch sfer. Można otrzymać przydział mobilizacyjny i zostać żołnierzem, ale jest też coś takiego, jak militaryzacja innych podmiotów – wyjaśnia dr Michał Piekarski.

Jak dodaje, mogą to być instytucje państwowe, przedsiębiorstwa. Jeżeli taki podmiot zostanie zmilitaryzowany, to ma on swój etat czasu wojny. Nie obowiązuje wtedy prawo pracy, tylko zasady służby. Wykonuje się zadania na rzecz państwa, ale niezwiązane z bezpośrednią walką. Militaryzacją może zostać objęta np. kolej czy sektor energetyczny. Szerzej: wszystkie podmioty, które muszą funkcjonować w czasie wojny, żeby państwo działało.

Dezinformacja w sieci będzie się nasilać

Tego typu zamieszanie, jak z Toyotą Hilux i wojskiem z województwa lubuskiego, ma na celu dezinformowanie polskich obywateli i pokazywanie sytuacji normalnych, jako rzeczy nietypowych. Ma to wzbudzać lęk, tworzyć obraz przedwojennej, cichej mobilizacji, a także podsycać niechęć do Ukrainy.

Stąd SUV w poście na platformie X. Ma to budzić skojarzenia ze zdjęciami luksusowymi aut na ukraińskich rejestracjach, które mają poruszać się po polskich drogach. Tego typu zdjęcia pojawiały się w innej kampanii, która miała na cel zniechęcenie Polaków do uchodźców z Ukrainy. W opisach zdjęć sugerowano, że z ogarniętego wojną kraju uciekli ludzie zamożni, którzy doskonale sobie radzą i bez pomocy humanitarnej, jakiej udzielili im Polacy w pierwszych dniach po wybuchu inwazji.

Będzie tego typu rzeczy pojawiać się więcej, ponieważ będą one powielane przez konta prowadzące działalność dezinformacyjną, prorosyjską. Takie zdjęcia będą krążyć, jako "dowód na wojenne przygotowania" Polski – podsumowuje Michał Piekarski.

Michał Krawiel, dziennikarz WP Finansemoney.pl

Źródło artykułu: WP Finanse
To czytają wszyscy
Dopłaty do termomodernizacji. Oto szczegóły programu
Dopłaty do termomodernizacji. Oto szczegóły programu
FINANSE
Zmiany w prawie. Od nowego roku zakazy dotyczące ogrodzeń i bram
Zmiany w prawie. Od nowego roku zakazy dotyczące ogrodzeń i bram
FINANSE
Duże zmiany dla emerytów. Zacznie się za kilka tygodni
Duże zmiany dla emerytów. Zacznie się za kilka tygodni
FINANSE
Nowy obowiązek dla budujących i remontujących domy. Oto szczegóły
Nowy obowiązek dla budujących i remontujących domy. Oto szczegóły
FINANSE
Jedyna prywatna kopalnia planuje zwolnienia. Mogą dotknąć 754 osoby
Jedyna prywatna kopalnia planuje zwolnienia. Mogą dotknąć 754 osoby
FINANSE
Był jednym z najbogatszych Polaków. Dzisiaj ukrywa się w Afryce
Był jednym z najbogatszych Polaków. Dzisiaj ukrywa się w Afryce
FINANSE
Odkryj
Sprzedali mieszkanie, fiskus chce 100 tys. zł. Problem tysięcy Polaków
Sprzedali mieszkanie, fiskus chce 100 tys. zł. Problem tysięcy Polaków
FINANSE
Ukraińska sieć chce wejść do Polski. Mają ambitne plany
Ukraińska sieć chce wejść do Polski. Mają ambitne plany
FINANSE
Kultowy fast food w tarapatach. Ogromne straty w Europie
Kultowy fast food w tarapatach. Ogromne straty w Europie
FINANSE
Za tę maskotkę chcą nawet 800 dolarów. Powód jest na kokardzie kota
Za tę maskotkę chcą nawet 800 dolarów. Powód jest na kokardzie kota
FINANSE
Dostaną po pięć lat urlopu i 170 tys. zł odprawy. Oto szczegóły
Dostaną po pięć lat urlopu i 170 tys. zł odprawy. Oto szczegóły
FINANSE
To byłby cios w emerytów. W Sejmie petycja o zniesienie świadczeń
To byłby cios w emerytów. W Sejmie petycja o zniesienie świadczeń
FINANSE
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ 👀