Trwa ładowanie...

Co sądzą Polacy o bojkocie Oleju Kujawskiego? Zapytaliśmy na bazarku

Czy protesty rolników i afera, która rozpętała się wokół produkcji Oleju Kujawskiego może mieć wpływ na wybory polskich konsumentów? Sprzedawcy, których zapytaliśmy o to na jednym ze stołecznych bazarków, mają w tym temacie wyrobioną opinię.

Zapytaliśmy w sklepach o bojkot Oleju KujawskiegoZapytaliśmy w sklepach o bojkot Oleju KujawskiegoŹródło: East News, fot: Piotr Jedzura/REPORTER
d4ak7cv
d4ak7cv

Rolnicy blokują polskie miasta domagając się od rządu zablokowania importu żywności z Ukrainy. Prawo i Sprawiedliwość zapowiedziało wręcz, że będzie domagać się wprowadzenie pełnego embarga. PiS twierdzi, że wymaga tego interes polskich producentów, którzy związani regulacjami unijnymi nie są w stanie konkurować z przedsiębiorcami z Ukrainy.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Sprzedaje auta za miliony! "Tesli mi nie szkoda, traktuję ją jak lodówkę" - Robert Michalski #18

Afera z produkcją rolną ze Wschodu zeszła także na niższy szczebel. W sieci kolejne okrążenia wykonuje lista 500 firm, które miały importować zboże z Ukrainy. Internauci są wściekli, oskarżają firmy o sprowadzanie z zagranicy pszenicy technicznej (wykorzystywanej np. przy produkcji biopaliw) i spleśniałego zboża.

d4ak7cv

Wiarygodność tego zestawienia pozostaje jednak pod znakiem zapytania. Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi w odpowiedzi na pytania WP Finanse odpowiedziało, że lista jest przedmiotem analiz.

Firmy tłumaczą się z handlu z Ukrainą

Mimo to w internecie pojawiły się nawoływania do bojkotu Oleju Kujawskiego. Jego producent, firma Bunge Polska sp. z o. o. miał sprowadzać wątpliwej jakości zboże z Ukrainy i znalazła się na wspomnianej "liście 500".

Firma Bunge tłumaczy, że owszem, sprowadzała z Ukrainy, ale nie olej ani rzepak, a kukurydzę i śrutę słonecznikową. Następnie eksportowała ją jednak poza granice Polski.

Na cenzurowanym znalazł się również producent kaszki dla dzieci - firma Helpa Czary Mamy. Przedstawiciele marki zaczęli tłumaczyć, że zboże pochodzi z Ukrainy, ale jest gruntownie sprawdzane i przebadane. Ich zdaniem poddawanie w wątpliwość jakości zboża jest nieuzasadnione. Z handlu z Ukrainą tłumaczą się także inne marki.

d4ak7cv

- Sprawy kontroli jakości, tego co wpływa do Polski z innych krajów, powinniśmy traktować bardzo poważnie. To jest kwestia zdrowia nas jako konsumentów, to jest także nasz wizerunek i tutaj absolutnie nie może być żadnych nieszczelności, dziur w systemie - powiedział w programie "Newsroom" WP dr. inż. Andrzej Gantner z Polskiej Federacji Producentów Żywności.

Polscy sprzedawcy o towarach z Ukrainy

By sprawdzić, czy polscy konsumenci przejmują się pochodzeniem żywności sprzedawanej w sklepach, odwiedziliśmy warszawską Halę Banacha - jedno z większych targowisk w stolicy. We wtorkowe przedpołudnie na bazarku panował spokój, a nieliczni klienci leniwie przechadzali się alejkami.

Sprzedawcy są w temacie żywności z Ukrainy niemal zgodni: Naszych klientów generalnie pochodzenie jedzenia nie interesuje. Z taką opinią można spotkać się zarówno w "warzywniakach", w sklepach z mięsem jak i stoiskach wielobranżowych.

d4ak7cv

- Dla moich klientów to naturalne, że wszystko co sprzedaję pochodzi z Polski. Nikt mnie o to nie pyta - przekonuje jedna ze sprzedawczyń.

- Owszem czasem pytają. Ale nie o pochodzenie. Interesuje ich skład, chcą odżywiać się zdrowo - dodaje druga.

Z tego schematu wyłamuje się jedna ze sprzedawczyń handlująca warzywami. Przedsiębiorczyni stwierdziła, że klienci regularnie upewniają się, że jej produkty nie pochodzą z Ukrainy.

d4ak7cv

- Najczęściej takie pytania padają w kontekście ogórków. Klienci są gotowi zapłacić więcej, by mieć pewność, że to polska produkcja - zastanawia się.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
d4ak7cv
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Wyłączono komentarze

Jako redakcja Wirtualnej Polski doceniamy zaangażowanie naszych czytelników w komentarzach. Jednak niektóre tematy wywołują komentarze wykraczające poza granice kulturalnej dyskusji. Dbając o jej jakość, zdecydowaliśmy się wyłączyć sekcję komentarzy pod tym artykułem.

Paweł Kapusta - Redaktor naczelny WP
Paweł KapustaRedaktor Naczelny WP
d4ak7cv