Trwa ładowanie...
Dom Maklerski BOŚ
złoty

Złoty może się jeszcze bardziej osłabić

Czwartkowy handel na krajowym rynku międzybankowym rozpoczął się od osłabienia naszej waluty. O godz. 9:26 za euro płacono 4,1420 zł, a dolar był wart 2,8440 zł.

Share
Złoty może się jeszcze bardziej osłabić
Źródło: DM BOŚ
d1rqhj3

Do poziomu 2,7320 zł wzrosty notowania franka. Nieco słabsze były także pozostałe waluty regionu. Niemniej nie jest to bynajmniej odzwierciedlenie gorszych nastrojów na rynkach akcji – europejskie giełdy rozpoczęły dzień od wzrostów w ślad za zwyżkami w Japonii i dobrym zamknięciem się wczorajszego handlu na Wall Street. Wydaje się, iż inwestorzy zaczynają dostrzegać rosnące problemy budżetowe , nie tylko w przypadku Polski. Chociaż rzeczywiście wczorajsze słabe wyniki aukcji 5-letnich obligacji pokazują, że problem może narastać, a medialne zagranie resortu finansów w ostatni weekend, nie do końca się udało. Czy to oznacza, że do końca tygodnia złoty jeszcze straci? Jest to dość prawdopodobne – więcej w opisie technicznym poszczególnych par walut.

Na rynku międzynarodowym notowania EUR/USD utrzymały się w „górnych rejestrach” po wczorajszym ustanowieniu nowego szczytu na poziomie 1,46. Dzisiaj rano (godz. 9:37) za euro płacono 1,4565. Gorzej zachowywał się funt, który potaniał do 1,6510 za sprawą obaw związanych z kończącym się dzisiaj posiedzeniem Banku Anglii – decyzja o godz. 13:00. Nie chodzi bynajmniej o zmiany w poziomie stóp procentowych, które i tak już są niskie (0,5 proc.), a możliwe dalsze zwiększenie programu wykupu obligacji przez Bank Anglii. Poza tym uwaga inwestorów skupi się na danych o cotygodniowym bezrobociu (progn. 560 tys.) i lipcowym deficycie handlowym USA (progn. -27,35 mld USD) o godz. 14:30. Opublikowane wczoraj wieczorem informacje z Beżowej Księgi FED pokazały, iż widoczne są oznaki ożywienia gospodarki, chociaż wciąż nie na rynku pracy, czy w sektorze sprzedaży detalicznej.
EUR/PLN: Scenariusz gry od „bandy do bandy” zaczyna być realizowany. Naruszenie poziomu 4,12-4,13 stało się pretekstem do przyspieszenia zwyżki dzisiaj rano. Teraz czeka nas test 4,15, choć poziom ten ma już coraz mniejsze znaczenie. Kluczowe stają się okolice 4,18, które możemy osiągnąć do końca tygodnia. Dzienne wskaźniki zaczynają delikatnie potwierdzać ruch wzrostowy. Trzeba jednak pamiętać, iż sygnały te nie są zbyt wiarygodne dopóki pozostajemy w konsolidacji 4,07-4,21.

d1rqhj3

USD/PLN: Mimo, iż dolar traci na świecie, to w kraju jest odwrotnie. Niemniej poziom 2,85-2,86 nie został jeszcze pokonany. Dopiero jego naruszenie da pretekst do zwyżki nawet w kierunku 2,90. W tym ostatnim przypadku potrzebne będzie jednak wsparcie w postaci spadającego EUR/USD. Silnym wsparciem pozostają okolice 2,82.
EUR/USD: W okolicach 1,4620 przebiega 61,8 proc. zniesienie Fibonacciego silnych spadków, jakie miały miejsce pomiędzy lipcem a listopadem 2008 r. Niewątpliwie do testu tego poziomu dojdzie, chociaż niekoniecznie dzisiaj. Przebieg godzinowego wykresu wskazuje na korektę, która może sięgnąć okolic 1,4450, czyli rejonu poprzedniego oporu. Nie zmienia to jednak koncepcji, iż w kolejnych dniach trend wzrostowy zostanie zachowany. Oporem pozostają okolice wczorajszego szczytu na 1,46.

Marek Rogalski – analityk DM BOŚ S.A.

d1rqhj3

Podziel się opinią

Share
d1rqhj3
d1rqhj3