wp

Radziwiłł zaoszczędzi sto milionów na darmowych lekach 75+

Wbrew planom z oferty darmowych leków nie korzysta tylu seniorów, ile policzyło Ministerstwo Zdrowia. Na mniejszych wydatkach budżet państwa może zaoszczędzić w tym roku około 100 mln zł. Lista leków okazała się zbyt krótka, a i nie mogą ich przepisywać wszyscy lekarze, z których usług korzystają seniorzy.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Radziwiłł zaoszczędzi sto milionów na darmowych lekach 75+
(Eastnews, Fot: RAFAL OLEKSIEWICZ/REPORTER)

Od 1 września ubiegłego roku weszła w życie ustawa o darmowych lekach dla seniorów, którzy przekroczyli 75. rok życia. Takich osób w Polsce jest 2,7 miliona. Z informacji Ministerstwa Zdrowia wynika, że z oferty skorzystało nieco ponad połowę z nich.
- Z projektu Leki 75+ skorzystało 1,5 mln pacjentów – powiedziała Milena Kruszewska, cytowana przez dziennik „Fakt”.

Z budżetu państwa na dofinansowanie leków miało iść 125 mln zł w 2016 r. i 564 mln zł w roku bieżącym. Oznaczałoby to, że miesięcznie przeciętny wiekowy emeryt mógł zaoszczędzić zaledwie około 12 zł.

wp

Z tego dobrodziejstwa skorzystała jednak nieco ponad połowa uprawnionych, więc można wyliczyć, że budżet zamiast 125 mln zł wydał w 2016 r. niecałe 70 mln zł. Za to 55 mln zł zostałoby w kasie państwa.

Dziennik „Fakt” podaje jednak, że kwota „oszczędności” wykazywana przez NFZ będzie mniejsza niż takie wstępne wyliczenia i wyniesie około 25 mln zł. To szacunki na podstawie informacji funduszu za jedenaście miesięcy ubiegłego roku, czyli bez grudnia.

Jeśli taka proporcja 75-latków, korzystających z ustawy utrzyma się również w tym roku, to „oszczędność” budżetu wyniesie ponad 100 mln zł.

Z czego wynika niski poziom wykorzystania 100-proc. refundowanych leków?

wp

Po pierwsze lista jest dość wąska. W wykazie darmowych leków znalazło się 68 substancji czynnych, a lista obejmuje łącznie 1167 pozycji.

Leki umieszczone na wykazie według szacunków ministerstwa miały pokrywać co prawda „ponad 81 proc. zapotrzebowania pacjentów powyżej 75. roku życia” na leki refundowane dotychczas z poziomem odpłatności 30 proc. Praktyka wykazała jednak, że rozmiary programu zostały przeszacowane przez resort zdrowia kierowany przez ministra Konstantego Radziwiłła.
W dodatku recepty mogą wypisywać wyłącznie lekarze rodzinni (Podstawowej Opieki Zdrowotnej), co najwyraźniej może być pewnym utrudnieniem dla emerytów. Wyłączeni z wypisywania leków są np. lekarze specjaliści.

O uprawnieniu decyduje tylko numer PESEL, więc teoretycznie procedura jest dość prosta, tj. chory nie musi na przykład udowadniać, że jest biedny, co zakładały pierwsze propozycje ustawy. Nie procedury są więc problemem, ale rzeczywisty rozmiar popytu na tę grupę leków oraz to, że recepty nie wypisują wszyscy lekarze.

Polub WP Finanse
wp
wp
wp