Trwa ładowanie...

700 kilogramów ryb wyrzuconych do lasu. Leśnicy: nie potrafimy zrozumieć

Do lasu w nadleśnictwie Przymuszewo (pomorze) nieznany sprawca wyrzucił blisko 700 kilogramów nieżywych ryb. "Taka ilość odpadów organicznych stanowi zawsze zagrożenie dla środowiska i ludzi" - alarmują leśnicy i liczą koszty.

700 kilogramów ryb wyrzuconych do lasu. Leśnicy: nie potrafimy zrozumiećŹródło: leśnictwo Chociński Młyn, fot: Jacek Kozłowski
d4i9bix
d4i9bix

O patologii związanej z wyrzucaniem śmieci do lasu słyszy się dość regularnie. Jednak to, na co natrafili leśnicy z nadleśnictwa Przymuszewo, przeszło ich wszelkie wyobrażenia.

"Wnętrzności, kręgosłupy, łby i płetwy. Kilkaset kilogramów nieżywych ryb. Taki prezent otrzymaliśmy na nowy rok" - informują w komunikacie.

Leśnicy przyznają, że nie dziwią ich już lodówki, opony, eternit przywożone do lasu. Owszem - budzą złość i nieustanne zdziwienie, że komuś chciało się jechać w las i zrobić to samo, co mógłby zrobić legalnie w PSZOK-u.

Bajkał w niebezpieczeństwie. Może zostać trwale skażony

Widoczny na załączonych zdjęciach "prezent" znalazł się jednak w ich lasach po raz pierwszy.

Leśniczy Leśnictwa Chociński Młyn został powiadomiony o tym znalezisku przez osobę postronną. Natychmiast powiadomiona została Straż Leśna oraz specjalistyczna firma zajmująca się utylizacją odpadów organicznych.

d4i9bix

Odpady, na które składały się całe tusze ryb zarówno słodkowodnych jak i słonowodnych, tusze wędzone oraz odpady po filetowaniu: wnętrzności, kręgosłupy, łby i płetwy zostały oszacowane na około 700 kg.

"Być może osoba, która pozbyła się tego kłopotu myślała, że poradzi sobie z nim zwierzyna leśna i inne siły natury. Trudno nam zrozumieć sposób myślenia osób, które dopuszczają się tego typu czynów. Taka ilość odpadów organicznych stanowi zawsze zagrożenie dla środowiska i ludzi" - alarmują leśnicy.

d4i9bix

W tym celu właśnie istnieją wyspecjalizowane w utylizacji firmy. Każdy kto prowadzi jakąś działalność związaną z wytwarzaniem, przerobem czy obrotem ryb, a także mięsa musi zdawać sobie z tego sprawę i mieć to wkalkulowane w swoją działalność.

Niestety, tym razem koszt uprzątnięcia poniosło Nadleśnictwo Przymuszewo.

Z najnowszych danych Lasów Państwowych wynika, że w 2018 roku sprzątnięto z lasów 109 tys. metrów sześciennych śmieci. Zapełniłyby blisko 1000 wagonów kolejowych. Kosztowało to ponad 19 mln zł.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

d4i9bix
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d4i9bix