Trwa ładowanie...

Anemiczne wiedźmy przysypiały na parkiecie

Piątkowa sesja na GPW nie zapowiadała się pasjonująco, ale była o tyle ważna, iż mogła przesądzić o bilansie całego tygodnia w Warszawie. W sensie transakcyjnym raczej należało oczekiwać leniwego handlu w wyczekiwaniu na ostatnią godzinę sesji i operacje związane z wygasaniem serii instrumentów pochodnych, a na szerokim rynku selektywnych reakcji na wyniki kwartalne podawane przez spółki.

Share
Anemiczne wiedźmy przysypiały na parkiecie
Źródło: Fotolia, Fot: tarczas
d3zmpgp

Od rana nasz rynek nie otrzymał jakichś istotnych impulsów z rynku globalnego, tak więc wyraźnie wyższe otwarcie było chyba reakcją na wzrostową sesję w USA. Tak jak można było przypuszczać, w dalszej fazie notowań, bardzo niewiele działo się na rynku, a wartość obrotów była śmiesznie niska. Jeżeli chodzi o segment tzw. misi, to najwięcej działo się na rynku notowań Coliana (-8.45%), niestety, nie była to aktywność ciesząca jego akcjonariuszy, albowiem po słabym wyniku IV kwartału kurs spadał niemal o 10%. Po stronie aktywów można zaliczyć silną pozytywną reakcję na roczny wynik CI Games (+8.80%), który jednak jest zaskakująco wysoki jak na spółkę, której kurs niedawno osiągnął ponad trzyletnie minimum. Jak można się było spodziewać, w trakcie dnia WIG20 stopniowo oddawał poranne zdobycze, a po otwarciu rynku na Wall Street pomimo zwyżki amerykańskich indeksów znalazł się bardzo blisko wczorajszego zamknięcia. W ostatniej godzinie sesji handlowano dosyć leniwie, co wyraźnie służyło bykom, ponieważ WIG20
znowu zaczął piąć się w górę. Ostateczny rezultat został ustalony na fixingu zdominowanym przez operacje związane ze zmianami w składach indeksów. WIG20 stracił na wartości 0.35% przy obrotach na całym rynku rzędu 2.11 mld, co jak na sesję wygasania serii instrumentów pochodnych jest niską wartością. Szerokość rynku sygnalizuje powoli odradzający się optymizm, ponieważ przeważały spółki, których kursy wzrosły (200/154). Ze względu na specyficzny charakter sesji trudno wysnuwać jednoznaczne wnioski z dzisiejszego zachowania blue chips, tak więc z kronikarskiego obowiązku należy odnotować spore zwyżki Bogdanki (+4.17%) i Tauronu (+3.55%) oraz przyzwoite mBanku, GTC, Kernela i JSW. Na przeciwległym biegunie rynku znalazły się PGNiG (-2.76%), Orange (-1.67%), Handlowy (-1.59%) i Pekao SA (-1.47%). Po dzisiejszej sesji indeks WIG20 opuszczą Bank Handlowy i GTC, a zastąpią je LPP i Alior. Co ciekawe, walory żegnające się z indeksem blue chips zachowywały się dzisiaj lepiej od wchodzących do indeksu. Na szerokim
rynku najbardziej zyskały na wartości Remak (+21.02%), Chemos (+15.79%), Mostostal Export (+13.33%) i OT Logistic (+11.61%), jednak - pomijając Mostostal Export - obroty na pozostałych spółkach były raczej typowe dla małego rynku warzywnego niż czołowej giełdy środkowo-wschodniej Europy. Spoza tradingowych wydarzeń dzisiejszego dnia warto odnotować pożegnanie indeksu sWIG80. Od poniedziałku indeksem opisującym zachowanie small capów będzie WIG250.
Dzisiejsza sesja była zdominowana przez operacje związane z rozliczeniem serii instrumentów pochodnych i nie ma chyba większej wartości prognostycznej dla WIG-u 20, aczkolwiek z punktu widzenia AT nie cieszy. Jeżeli chodzi o szeroki rynek, to nadal niepokoi pasywność krajowego kapitału, bo jakkolwiek można zrozumieć negatywne reakcje na słabsze wyniki kwartalne, to z kolei dobre nie wywołują wyraźniejszego wzrostu zainteresowania kupowaniem akcji. Przebieg i bilans mijającego tygodnia nie jest dla mnie specjalnym zaskoczeniem. WIG20 - jak można się było spodziewać - podjął próbę odrabiania strat i jak na razie efekty nie są spektakularne. Kolejny tydzień, a nawet tygodnie na GPW są sporą niewiadomą. W krótkoterminowym ujęciu wydaje się, iż AT jednak faworyzuje byki i odreagowanie w rejon przynajmniej 2430-2450 pkt nie byłoby niczym zaskakującym, jednak w trochę dłuższej perspektywie techniczny wizerunek WIG-u 20 uległ wyraźnemu pogorszeniu i dopiero przebicie szczytu z 24 lutego mogłoby zmienić sytuację na
korzyść. W najbliższych tygodniach głównym czynnikiem kształtującym sytuację na GPW będzie chyba globalny sentyment wobec rynków wschodzących. Utrzymanie dotychczasowej tendencji nie będzie wróżyło naszemu parkietowi niczego dobrego i nie pozwoli na nic więcej niż korekcyjne odbicie, natomiast przynajmniej krótkoterminowe wejście kapitału zagranicznego na nasz jednak trochę przeceniony w ostatnich tygodniach rynek mogłoby także pobudzić aktywność OFE w obliczu zbliżającego się trzymiesięcznego okresu, w którym ich klienci będą decydowali o pozostaniu w II filarze i w efekcie pozytywnie zaskoczyć zmęczonych słabym zachowaniem naszej giełdy inwestorów.

Sławomir Koźlarek
DM BZ WBK

d3zmpgp

Podziel się opinią

Share
d3zmpgp
d3zmpgp