Trwa ładowanie...

Asian House. Odwiedziłam sklep nowej sieci. Czy warto tam iść?

W połowie grudnia otwarto pierwszy sklep nowej sieci oferującej spożywcze produkty azjatyckie. Pojechałam do Asian House, żeby sprawdzić, czy rzeczywiście jest o co robić szum. Oferta jest naprawdę ciekawa i na pewno jeszcze tam wrócę.

Asian House. Odwiedziłam sklep nowej sieci. Czy warto tam iść?Źródło: WP.PL, fot: Aleksandra Łukasiewicz
d3k4ril
d3k4ril

Niedawno informowaliśmy o otwarciu pierwszego sklepu nowej sieci handlowej na polskim rynku - Asian House. Lokal znajduje się w centrum handlowym M1 w podwarszawskich Markach.

WP.PL
Źródło: WP.PL, fot: Aleksandra Łukasiewicz

Jako fanka kulinarnych ciekawostek (a w szczególności tych z Dalekiego Wschodu) musiałam pojechać i sprawdzić, co rzeczywiście sklep ma do zaoferowania. Jestem pozytywnie zaskoczona, zarówno asortymentem, jak i cenami.

WP.PL
Źródło: WP.PL, fot: Aleksandra Łukasiewicz
WP.PL
Źródło: WP.PL, fot: Aleksandra Łukasiewicz

Miejsce jest o tyle nietypowe, że łączy tradycyjny sklep z barem szybkiej obsługi i kawiarnią. Już na wejściu możemy kupić gotową sałatkę (13 zł), mieszankę egzotycznych owoców w kubku (6 zł) czy też sajgonki (4 zł/5 szt.). Ceny pozytywnie zaskakują - podobny owocowy kubek można kupić w sieciowych kawiarniach za dwukrotnie większą cenę. Wszystko możemy zjeść na miejscu lub wziąć na wynos. Niestety opakowania też są w iście azjatyckim stylu - z plastiku.

d3k4ril
WP.PL
Źródło: WP.PL, fot: Aleksandra Łukasiewicz
WP.PL
Źródło: WP.PL, fot: Aleksandra Łukasiewicz

Wchodząc dalej mamy już tradycyjny sklep. Jako poszukiwaczka oryginalnych azjatyckich smaków muszę powiedzieć, że oferta jest bardzo ciekawa. Znajdziemy tu produkty kuchni wietnamskiej, koreańskiej, japońskiej czy też tajskiej. Kupimy oryginalny sos sriracha (znalezienie go w sklepach wcale nie jest łatwe), sosy rybne, teryaki, z tamaryndowca do pad thaia, pasty curry, bazy do zupy pho, czy różnorakie sosy na bazie chilli.

Obejrzyj: Wiedza Polaków na temat IKE. Dlaczego nie myślimy o swojej emeryturze?

Dostaniemy także wszystkie składniki potrzebne do przygotowania sushi, dużo różnych napojów z egzotycznych owoców oraz ciekawy wybór azjatyckich słodyczy.

d3k4ril

Oczywiście, w zwykłych marketach czasami znajdziemy podobne produkty od europejskich marek, jednak jeżeli ktoś jest prawdziwym fanem wschodniej kuchni, dobrze wie, że to nie to samo, co oryginały.

WP.PL
Źródło: WP.PL, fot: Aleksandra Łukasiewicz

W Asian House znajdziemy ogromny wybór różnorakich makaronów (ryżowe, sojowe), ryżu itd.

WP.PL
Źródło: WP.PL, fot: Aleksandra Łukasiewicz

Nie mogłoby oczywiście zabraknąć też tzw. chińskich zupek. Nie znajdziemy tu klasycznego Vifona, są za to koreańskie ramyuny o smaku kimchi albo noodle o smaku kurczaka (które to są w pełni wegetariańskie, bo w składzie mięsa brak - dla mnie super).

WP.PL
Źródło: WP.PL, fot: Aleksandra Łukasiewicz
WP.PL
Źródło: WP.PL, fot: Aleksandra Łukasiewicz

W sklepie znajdują się też lodówki z mrożonkami - poza krewetkami kupimy też gotowe kulki sezamowe czy sajgonki (jedna z klientek sklepu bardzo je polecała swojej koleżance).

WP.PL
Źródło: WP.PL, fot: Aleksandra Łukasiewicz

Zmieściła się także lodówka chłodnicza z produktami świeżymi, głównie egzotycznymi owocami takimi jak smoczy owoc na zdjęciu wyżej.

d3k4ril
WP.PL
Źródło: WP.PL, fot: Aleksandra Łukasiewicz

Czerymoja, czyli owoc flaszowca peruwiańskiego, zwany także cherimoya lub cherimoja.

WP.PL
Źródło: WP.PL, fot: Aleksandra Łukasiewicz

Są też świeże przyprawy - możemy kupić np. pęczek kolendry lub tajskiej bazylii.

WP.PL
Źródło: WP.PL, fot: Aleksandra Łukasiewicz

Coś co mnie zainteresowało - czyli tofu własnego wyrobu, 250 g za 4 zł. To taniej niż w dyskontach, a jest dużo delikatniejsze.

WP.PL
Źródło: WP.PL, fot: Aleksandra Łukasiewicz

Koniec końców skusiłam się na słoik kimchi (rodzaj kiszonej kapusty na ostro znany w kuchni koreańskiej) ze zdjęcia powyżej (obok stoi słoik z czosnkiem w occie - służy do doprawiania np. zupy pho), a także pęczek kolendry oraz porcję tofu.

Bardzo cieszę się, że właściciel sieci zapowiada kolejne 5 sklepów w 2020 roku. Myślę, że to mocno ułatwi kulinarne życie fanom oryginalnych azjatyckich smaków i kulinarnym eksperymentatorom oraz przybliży te klimaty jeszcze nieprzekonanym.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

d3k4ril
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d3k4ril