Babcia Pol(s)ka. Rok 2019 przejdzie nad Wisłą do historii
(WP.PL, Fot: Paweł Kuczyński)

Babcia Pol(s)ka. Rok 2019 przejdzie nad Wisłą do historii

W 2070 roku na troje emerytów będą przypadały dwie osoby w wieku produkcyjnym. Na wypłatę emerytury tej armii starszych ludzi może zabraknąć pieniędzy.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie

- Przerzuciłam się na sałatę i marchewkę. Jakoś ciągnę.

Pani Maria ma 75 lat, mieszkanie w podwarszawskich Markach i około 1600 zł emerytury.

- Trudno jest być w Polsce emerytem. Wielu rzeczy musimy sobie odmawiać. Bywamy gorzej ubrani. Ja raczej chodzę do biblioteki, bo na kupno książek mnie nie stać. A znam przypadki emerytów, którzy większość czasu spędzają na poszukiwaniu przecen i promocji. Na szczęście jestem zdrowa i nic nie muszę łykać.

Pani Helena łykać musi.

- Na serce, na krążenie, na stawy, na nerki... wie pan, jak człowiek jest stary, to się wszystko po trochu psuje. Do tego 300 złotych komorne. Poza tym prąd, gaz, telefon. Dużo nie zostaje, trzeba liczyć każdy grosz.

Portfel emeryta

Średnia emerytura na rękę w Polsce w 2018 r. wyniosła według GUS 1860 zł. Mężczyźni mają lepiej - najczęściej wypłacana im kwota netto to 2177 zł. Kobiety najczęściej dostają 1065 zł.

- Dwie trzecie świadczeniobiorców ma emerytury poniżej tej średniej stawki - Elżbieta Ostrowska, przewodnicząca Polskiego Związku Emerytów i Rencistów, nie ukrywa, że to najlepsza puenta sytuacji emerytów w Polsce.

Zobacz też: Piechociński: Polityka prorodzinna to orkiestra symfoniczna

- Kobiety płacą niższą emeryturą po pierwsze za to, że zarabiają na ogół mniej, a po drugie za przerwy w pracy, związane z wychowywaniem dzieci. I to jest problem, bo kobiety żyją dłużej. Dopóki dwoje emerytów żyje razem z tych niewysokich świadczeń, to jeszcze jakoś dają sobie radę. Kiedy odchodzi mężczyzna, z - na ogół - wyższą emeryturą, kobieta zostaje sama i żyje jej się bardzo trudno - podkreśla Ostrowska.

Na co emeryt wydaje pieniądze? Najwięcej (26 proc.) na jedzenie. Według ankiety CBOS, 4 proc. Polaków w wieku 60+ przynajmniej raz w roku doświadczyło głodu.

Niewiele mniej (22 proc.) pochłaniają opłaty za mieszkanie i bieżące rachunki. 8 proc. dochodu seniorzy wydają na leki.

Źródło: WP.PL

Pan Stanisław miesięcznie zostawia w łódzkich aptekach ok. 400 złotych. Na rękę dostaje 1150 zł emerytury. Nieraz musi wybierać: kupi leki albo zapłaci czynsz. Obie opcje nie wchodzą w grę. Czasem prosi o pomoc dzieci, ale stara się tego nie robić. Mówi, że też nie mają lekko.

Problem w tym, że jeśli dzieci pana Stanisława mają ciężko, to ich dzieci będą miały jeszcze ciężej.

Podwójne starzenie

Jako społeczeństwo starzejemy się już od kilkudziesięciu lat. Spada dzietność. W 2018 roku co piąty Polak miał skończone 60 lat. Dla porównania w latach 50. liczba emerytów oscylowała w granicach 9 proc. Średnia długość życia Polaków według GUS to obecnie 74 lata dla mężczyzn i 82 lata dla kobiet. W stosunku do roku 1990 to wzrost o odpowiednio o 7,8 i 6,6 roku.

Wzrost liczby osób najstarszych, które żyją obok emerytów o kilkanaście lat młodszych, to właśnie podwójne starzenie się społeczeństwa.

- Ale rok 2019 będzie przełomowy, ponieważ pierwszy raz liczba osób po 60. roku życia sięgnie 25 proc.- mówi prof. Piotr Szukalski, socjolog i demograf z Uniwersytetu Łódzkiego. Podkreśla, że ludzie po osiemdziesiątce to w tej chwili ok. 4,7 proc. społeczeństwa. Według prognoz w 2050 roku ta liczba będzie wynosić 10,5 proc. Co dziesiąty obywatel będzie miał więcej niż 80 lat.

A skoro oczekiwana długość życia przyszłych emerytów będzie wyższa, to dłuższy będzie okres pobierania świadczenia, co oznacza też niższe emerytury. Miesięczną emeryturę wylicza się, w skrócie, dzieląc wpłacone przez emeryta składki przez to, ile według prognoz statystycznych jeszcze pożyje.

Jak wylicza OECD, emerytura w Polsce stanowi średnio 38,6 proc. wcześniejszej pensji. I ta różnica będzie się zwiększać. Podczas gdy wynagrodzenia rosną w tempie nawet 7 proc. rocznie, to emerytury po waloryzacji wzrosną o ok. 3,9 proc.

- Duża populacja osób w zaawansowanym wieku oznacza, że zwiększa się okres pobierania emerytur. A to nie wszystko. Im starsza populacja, tym większe wydatki na opiekę zdrowotną - przypomina prof. Szukalski.

Coraz więcej Polaków dożywa osiemdziesiątki i dłużej. To nie tylko oznacza, że dłużej pobierają emeryturę. To oznacza także rosnącą liczbę osób, które wymagają stałej opieki.

Źródło: WP.PL

Zobacz też: 43 tysiące młodych emerytów. Przywileje kosztują miliardy

Droga starość

Pan Zbigniew z Marek - emeryt - opiekuje się swoją mamą. Choć 85-latka nie wymaga całodobowej opieki, syn jest u niej codziennie.

- Mama jest jeszcze na tyle sprawna, że może sobie sama zrobić herbatę czy częściowo obsłużyć się w sprawach higienicznych, ale już np. obiadu sobie nie ugotuje - opowiada. - Bardzo się stara być samodzielna, ale kiedy poczuje się gorzej, ma zawroty głowy, dzwoni, żebym przyjechał. Dobrze, że mam blisko. Wsiadam na rower czy w samochód i za chwilę jestem.

Mama pana Zbigniewa ma 1870 złotych emerytury. Na leki miesięcznie wydaje od 300 do 400 złotych. Mieszka z rodziną, więc miesięczne opłaty nie stanowią dla niej dużego obciążenia.

- Wiele jej nie zostaje, ale ma pewną niezależność finansową i to jest bardzo ważne. Daje poczucie komfortu - mówi pan Zbigniew. - Od niedawna przychodzi do niej opiekunka, zatrudniona za pośrednictwem Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej. Płacimy za to jakieś 8-10 zł za godzinę. Mama jest bardzo zadowolona. Rodzina o godz. 7 rano wychodzi do pracy, a wraca ok. 18. Dla kogoś, kto nie jest obłożnie chory, ważne jest też, żeby nie czuł się samotnym. Żeby ktoś przyszedł, pogadał.

Mama pana Zbigniewa może mówić o szczęściu. Ma kochającą rodzinę, która się nią opiekuje, i której udało się też zapewnić jej opiekę na czas, gdy nikogo z krewnych nie ma w domu. Na taką opiekę często jednak nie stać ani rodziny starszej osoby, ani tym bardziej osoby samotnej z polską emeryturą.

Dodatek pielęgnacyjny, który otrzymują osoby po ukończeniu 75. roku życia lub niezdolne do samodzielnej egzystencji, wynosi nieco ponad 200 zł. Wynajęcie 24-godzinnej opieki dla osoby starszej potrafi kosztować powyżej 3 tys. zł. Bez umowy, na czarno, opiekuna lub opiekunkę można znaleźć za 10-15 zł za godzinę. Tylko wtedy po prostu ryzykujemy zdrowiem i życiem ukochanej mamy, taty, babci czy dziadka.

- I będzie coraz gorzej. W przyszłym roku w wiek emerytalny wchodzi męski rocznik 1955, czyli ten ze szczytu wyżu demograficznego - mówi senator Mieczysław Augustyn, były przewodniczący senackiej Komisji Rodziny i Polityki Społecznej. - Sprawa opieki nad osobami starszymi wymaga regulacji. Należy przede wszystkim zwiększyć liczbę podmiotów, które taką opiekę świadczą, wyciągnąć branżę z szarej strefy i umożliwić ludziom sfinansowanie takiej opieki.

Ratunkiem miał być projekt ustawy wprowadzającej tzw. czek opiekuńczy. Potrzebujący opieki senior otrzymywałby kwotę pomiędzy 800 a 1200 zł z budżetu państwa, którą można by przeznaczyć na opłacenie opieki, ale tylko w zarejestrowanych, legalnie działających firmach.

Czytaj też: Renty i emerytury w górę w 2019 roku. PiS zmienia zasady, skorzystają najbiedniejsi

- Z przeprowadzonych analiz wynikało, że nie tylko nas na to stać, ale też takie rozwiązanie zwiększyłoby liczbę domów czy firm zajmujących się opieką nad seniorami pięciokrotnie - podkreśla senator Augustyn. - Mamy to szczęście, że na tle Europy dobrze wypadamy pod względem liczby osób, które chcą się opiekować swoimi seniorami. Powinniśmy to wykorzystać i im pomóc.

Projekt został odrzucony przez Sejm w pierwszym czytaniu. Za były partie opozycyjne Przeciw - PiS.

PiS ma jednak swoje plany na to, jak pomóc seniorom. W ramach programu Wsparcie+, który zapowiedział premier, rząd zamierza wydać 23 mld zł w ciągu 10 lat.

- Chodzi o programy aktywizacji, pomoc medyczną, likwidację np. barier architektonicznych - mówił w rozmowie z money.pl ówczesny wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej, Bartosz Marczuk.

Źródło: WP.PL

System nie wytrzyma

Wydatki emerytalno-rentowe stanowią obecnie ok. 1/3 wszystkich wydatków publicznych w Polsce. Przy zachowaniu obecnego systemu emerytalnego, w 2040 roku emerytura będzie stanowić zaledwie 27 proc. dotychczasowej pensji. Dziś jest to - przypomnijmy - średnio 38 proc.

Według prognoz Komisji Europejskiej, w 2070 roku w Polsce na trzech emerytów będą przypadać zaledwie dwie osoby w wieku produkcyjnym.

- Osłabianie siły nabywczej emerytów to hamulec dla gospodarki - ocenia senator Augustyn. - Emeryt ma zawsze w portfelu mniej, niż osoba pracująca. Ma mniej, więc mniej kupuje, zmniejsza się popyt wewnętrzny.

Czytaj też: Biedroń chce emerytury obywatelskiej. "To nie rozwiąże naszych problemów"

Zaledwie 5 proc. emerytów regularnie chodzi do kina, 4 proc. do teatru czy na koncerty i 11 proc. do biblioteki. Bilety do kina, nawet ulgowe, dla wielu emerytów są po prostu za drogie. Ale to nie wszystko.

Zaledwie co czwarty senior aktywnie szuka kontaktów. Według ostatniego badania agencji ARC Rynek i Opinia, 3 na 10 osób w wieku powyżej 65 lat doświadcza samotności i wykluczenia. Odsetek samotnych wzrasta do 50 proc. w przypadku osób powyżej 80. roku życia.

- Problemem jest komunikacja - mówi Elżbieta Ostrowska. - Wielu seniorów mieszka na wsiach czy w małych miejscowościach, które są bardzo źle skomunikowane z dużymi miastami. Takie osoby są zależne np. od dzieci mających samochód. A te dzieci nie zawsze mają czas.

Starsi ludzie mają też kompleksy. Boją się, że nie będą odpowiednio wyglądać, nie będą umieli się zachować, czegoś nie zrozumieją, wyjdą na głupich. I część zamyka się przez to w domach.

Z nudą i samotnością seniorzy najczęściej walczą oglądając telewizję. Większy problem z wyjściem do ludzi mają panowie. Zazwyczaj mają wysoką pozycję w rodzinie, mniej obowiązków domowych i przez to bardziej odczuwają zmianę statusu. Kobiety, zawsze aktywne w domu, łatwiej się odnajdują w roli emerytek.

Czytaj też: Emerytury po nowemu. Seniorów czeka mała rewolucja w świadczeniach

A przecież to nie tak, że po przekroczeniu magicznej granicy wieku emerytalnego nagle odechciewa się żyć, a najlepszym przyjacielem stają się ciepłe kapcie i telewizor. Tymczasem polskich emerytów raczej nie uświadczysz nad Morzem Śródziemnym na plaży czy w Alpach na nartach.

Zdaniem prof. Szukalskiego ponowne podniesienie wieku emerytalnego jest nieuniknione.

- Logika systemów emerytalnych, gdzie utrzymanie osób starszych spoczywa na tych, którzy dzisiaj mają dochody i w zależności od systemu albo płacą składkę, albo jest to rozliczane w podatku dochodowym, będzie musiała ulec pewnej zmianie - podkreśla ekspert. - Jestem w stanie sobie wyobrazić, że za lat 10 czy 20, przy mniejszej o 30 proc. liczbie osób pracujących, będziemy wytwarzać o połowę więcej. Rodzi się pytanie: co w wypadku zastępowania ludzi maszynami? Czy opodatkować pracę, czy może wytwarzanie?

Czytaj też: Program Mama 4 Plus przyjęty. Rząd da emeryturę matkom

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Polub WP Finanse