Trwa ładowanie...

Bezrobocie niskie, a wolnych miejsc pracy nie brakuje. Tylko raz w historii było lepiej

W czwartym kwartale 2021 roku było w Polsce 137,4 tysiąca wolnych miejsc pracy - wynika z czwartkowych danych GUS. To drugi najlepszy wynik w historii, lepiej było tylko w 2018 roku - komentuje wicedyrektor Polskiego Instytutu Ekonomicznego Andrzej Kubisiak. - Przełom 2021 i 2022 roku był czasem rozgrzania rynku pracy - dodaje.

Share
Bezrobocie niskie, a miejsc pracy nie brakuje. Tylko raz w historii było lepiej Bezrobocie niskie, a miejsc pracy nie brakuje. Tylko raz w historii było lepiej Źródło: Adobe Stock, fot: Michał_Bednarek
d3whtl8

Z czwartkowych danych GUS wynika, że w ciągu czwartego kwartału 2021 r. w Polsce utworzono 112,5 tys. nowych miejsc pracy, a zlikwidowano 64,9 tys. W porównaniu z analogicznym okresem roku poprzedniego nastąpił wzrost liczby nowo utworzonych miejsc pracy o 23,1 proc. oraz wzrost liczby miejsc zlikwidowanych o 20,3 proc. Na koniec czwartego kwartału 2021 r. liczba wolnych miejsc pracy wynosiła 137,4 tys., o 62,8 proc. więcej w porównaniu z tym samym okresem rok wcześniej.

GUS podaje, że niemal jedną czwartą tych miejsc stanowiły nowo utworzone miejsca pracy. Według GUS w czwartym kwartale największy w skali roku wzrost liczby nowych wakatów wystąpił w sekcji Zakwaterowanie i gastronomia. Do sekcji o znacznym wzroście liczby miejsc w tym czasie należały również sekcje: Budownictwo oraz Informacja i komunikacja.

Tylko raz w historii pracy było więcej

Analitycy Polskiego Instytutu Ekonomicznego zwrócili uwagę, że 137,4 tys. nieobsadzonych miejsc pracy to 10 proc. mniej niż na koniec trzeciego kwartału 2021 r. Zastępca dyrektora PIE Andrzej Kubisiak wskazał, że ostatnie odczyty z polskiego rynku pracy pochodzą sprzed inwazji rosyjskiej i białoruskiej na Ukrainę. Dlatego mogą one służyć jedynie do oceny potencjału naszego rynku sprzed okresu wojny.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

"Kumple Putina" zarobili na wojnie? "Trzeba prześwietlić konta"

Jego zdaniem najnowsze dane pokazują, że przełom 2021 i 2022 r. był czasem rozgrzania rynku pracy. - Stopa bezrobocia podawana przez Eurostat wynosiła w styczniu bieżącego roku 2,8 proc. (według metodologii unijnej) i była najniższym odczytem we współczesnej historii naszego kraju - wskazał. Przypomniał, że jednocześnie rynek pracy "borykał się z dużymi wyzwaniami rekrutacyjnymi". Podkreślił, że wynik na poziomie 137,4 tys. wakatów na koniec roku był drugim najwyższym wynikiem w historii, zaraz po wynikach z 2018 r.

d3whtl8

Szansa dla migrantów z Ukrainy?

Według Kubisiaka liczba wolnych miejsc pracy teoretycznie może wskazywać na to, jaki procent cudzoziemców napływających obecnie do Polski mógłby znaleźć u nas zatrudnienie. Jednak struktura wakatów w gospodarce każe nieco studzić pozytywne nastroje - ocenił. - Połowa wszystkich wolnych miejsc pracy występuje w przemyśle, logistyce i budownictwie, a więc w sektorach preferujących zatrudnienie mężczyzn - dodał.

Tymczasem według analityka obecne ruchy migracyjne związane z napływem do Polski dotyczą w dominującej skali kobiet, dzieci i osób wieku emerytalnym. - Jednocześnie straż graniczna podaje, że od wybuchu wojny, w kierunku Ukrainy z Polski odprawiono 141 tys. osób, głównie mężczyzn - podkreślił Kubisiak.

Dodał, że może to pogłębiać krótkoterminowo brak rąk do pracy w branżach preferujących zatrudnienie mężczyzn. - Z kolei w handlu, który obok edukacji, sektora medycznego czy związanego z opieką społeczną, może stanowić potencjalne miejsce pracy dla kobiet, występowało ponad 15 tys. miejsc pracy – wyjaśnił.

d3whtl8

Jakich pracowników potrzeba

Ekspert zwrócił uwagę, że w czwartym kwartale ubiegłego roku wolne miejsca pracy obejmowały przede wszystkim oferty dla robotników przemysłowych i rzemieślników (23 proc.), specjalistów (32 proc.). - W tej ostatniej grupie najbardziej widać potrzeby sektora IT, który odnotowywał największe trudności rekrutacyjne w okresie przed inwazją rosyjską na Ukrainę - stwierdził Kubisiak.

Jak podkreślił, sektor IT wykazuje "ogromne potrzeby rekrutacyjne". Przypomniał, że przed wojną wiele przedsiębiorstw z Ukrainy współpracowało z podmiotami na polskim rynku, także jako firmy outsourcingowe. - Obecna sytuacja może zatem wzmóc zapotrzebowanie na dodatkowe kadry do polskiego sektora - ocenił. Specjaliści z obszaru nowych technologii mogą zacząć "masowo napływać z Białorusi czy Rosji, a więc krajów odcinanych dziś sankcjami finansowymi i technologicznymi od świata zachodniego" – podsumował Kubisiak.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
d3whtl8
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
d3whtl8
d3whtl8