Cała nadzieja w FED(zie)

Początek dzisiejszej sesji był dość nieoczekiwanie najbardziej optymistycznym momentem całego dnia. WIG20 zaliczył na otwarcie niewielką stratę, którą popyt próbował odrobić, ale pogarszające się nastroje na pozostałych europejskich parkietach skutecznie mu to uniemożliwiły.

Paweł Cymcyk, analityk A-Z Finanse
Źródło zdjęć: © A-Z Finanse

Barierą, o którą byki biły się najdłużej był poziom 2500 pkt., ale i on w końcówce został przełamany. Przez to indeks spadł na dolne ograniczenie kanału wzrostowego trwającego od ponad miesiąca. Do wyłamania co prawda nie doszło, ale chęci do zwiedzania okolic kwietniowych szczytów trochę opadły.

Nie ma się nawet co łudzić, że za dzisiejszy handel i emocje odpowiadały dane makro. Faktycznie poranne dane z Chin o eksporcie i imporcie były silne, a amerykańskie dane o wydajności i jednostkowych kosztach pracy były słabsze niż oczekiwano, ale dziś jeszcze bardziej niż wczoraj zgadywano jaki kontener nowego optymizmu dostarczy dziś FED po swoim posiedzeniu. Zdecydowania większość opinii i komentarzy toczyła się wokół tematu – jak będzie on duży i na jak długo starczy, a nie czy w ogóle będzie.

Takie podejście jest trochę groźne, bo wystarczy zbyt mało entuzjastyczny komentarz Bena Bernanke i przecena gotowa. Na dodatek różne rynki wysyłają różne sygnały – na walutach dolar się wzmacnia sugerując, że nie będzie amerykańskich banknotów pachnących świeżą farbą drukarską, a z kolei na rynku długu ustawia się kolejka po amerykańskie papiery skarbowe, a więc ktoś obstawia, że stymulowanie będzie miało miejsce. Prawdziwy galimatias, ale jak to zwykle na rynku któraś ze stron nie ma racji, ale jeszcze o tym nie wie.

Dzisiejsza końcówka handlu na GPW była bardzo słaba, bo przy dość dużych obrotach WIG20 stracił 1,5 proc. Całe szczęście, że na zamknięcie po mocno negatywnym otwarciu amerykańskich rynków nie pojawiły się efekty paniki. Mimo to zejście poniżej 2500 pkt. dobrym sygnałem nie jest. Wystarczy jeszcze jedna słaba sesja i znów powróci najgorszy z możliwych scenariuszy, czyli trend boczny. Aby do tego nie dopuścić byczym punktem honoru jest wysokość 2440 pkt., a więc niedawne górne ograniczenie trwającej konsolidacji.

W tej chwili wniosek wydaje się dość prosty – jeżeli FED nie pomoże to po krótkiej wyciecze w okolice 2600 pkt. wracamy do ostatniej konsolidacji. Jeżeli zrobi wystarczająco dużo żeby wypełnić oczekiwania rynków to gwałtownie przebijamy szczyty. Choć druga wersja jest dużo bardziej kusząca to w długim terminie może okazać się zabójcza, bo przecież w końcu trzeba będzie tą sztuczną kroplówkę od rynków odciąć – im później to nastąpi tym bardziej będzie bolesne.

Paweł Cymcyk
A-Z Finanse

Wybrane dla Ciebie
Wysłali marchew do Polski. Zarobili ponad 8 mln zł. Oto skąd pochodzi
Wysłali marchew do Polski. Zarobili ponad 8 mln zł. Oto skąd pochodzi
8 tys. zł dla właścicieli domów. Wiceministra o programie "Mirek"
8 tys. zł dla właścicieli domów. Wiceministra o programie "Mirek"
Tego miodu już nie kupimy. Nowy zakaz od 14 czerwca
Tego miodu już nie kupimy. Nowy zakaz od 14 czerwca
Kraj w Europie wprowadza przełomowy zakaz tytoniu. Oto szczegóły
Kraj w Europie wprowadza przełomowy zakaz tytoniu. Oto szczegóły
Nie każdy senior o tym wie. To daje legitymacja emeryta
Nie każdy senior o tym wie. To daje legitymacja emeryta
Koniec francuskiej sieci z odzieżą w Polsce. Zwrotów już nie przyjmują
Koniec francuskiej sieci z odzieżą w Polsce. Zwrotów już nie przyjmują
Biedronka liczy na tłumy klientów. Zmienia godziny otwarcia
Biedronka liczy na tłumy klientów. Zmienia godziny otwarcia
Wydatki przygniatają gości. 40 proc. chce zrezygnować z wesela
Wydatki przygniatają gości. 40 proc. chce zrezygnować z wesela
Poszedł do warzywniaka w Warszawie. Pomidory za 140 zł za kilogram
Poszedł do warzywniaka w Warszawie. Pomidory za 140 zł za kilogram
Polacy zwlekają z ważnym obowiązkiem. Zostały tylko dwa dni
Polacy zwlekają z ważnym obowiązkiem. Zostały tylko dwa dni
Kuriozalne oszustwo "na bierzmowanie". Jest oświadczenie archidiecezji
Kuriozalne oszustwo "na bierzmowanie". Jest oświadczenie archidiecezji
Polacy nie chcą tu pracować. Kandydatów odrzucają negatywne opinie
Polacy nie chcą tu pracować. Kandydatów odrzucają negatywne opinie
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY