Trwa ładowanie...
dhhptzr

Ceny nad Bałtykiem. 10-20 zł za WC to nie jest rzadkość. "Niektórzy traktowali nasz bar jak szalet"

Lata mijają, a toaletowy problem wciąż istnieje w polskich kurortach. Niektóre gminy - jak Rewal - zapewniają dostęp do publicznych ubikacji, ale to wciąż za mało. - WC jest powyżej klifu, a my działamy przy plaży, więc niektórzy traktowali nas jak szalet - przyznaje właścicielka baru, tłumacząc odstraszające gdzieniegdzie ceny.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Co na to wszystko prawo? Okazuje się, że pobieranie takiej opłaty nie jest w żaden sposób zabronione
Co na to wszystko prawo? Okazuje się, że pobieranie takiej opłaty nie jest w żaden sposób zabronione (Flickr)
dhhptzr

W tym roku z powodu pandemii sezon wakacyjny zaczął się później. Pomimo post-covidowych warunków restauratorzy oraz hotelarze działają dalej i wyczekują turystów, którzy zostawią pieniądze. Sęk w tym, że w tym roku wypoczynek nad Bałtykiem może być naprawdę drogi.

Turyści pokazywali nam już paragony za obiady. W niektórych miejscach trzeba zapłacić nawet 200 zł za obiad składający się z małej rybki i małego piwa (więcej o tym pisaliśmy tu).

A ostatnio okazało się, że kosztowne bywa także skorzystanie z ubikacji. Czytelniczka pokazała zdjęcie toalety za 10 zł dla tych, którzy nie są klientami lokalu. Historie oraz zdjęcia, które pokazują, ile dziś kosztują nawet za najdrobniejsze usługi nad polskim morzem, otrzymujemy na platformę #dziejesie.

dhhptzr

Obejrzyj: Odwołane wycieczki. Biura podróży pod lupą KE

"Sytuacja była dramatyczna, bo musiałam nakarmić swoje dziecko. I odbiłam się od tej kartki" – napisała czytelniczka, która spędzała urlop we Władysławowie.

"Kupiłam tam coś i tak, więc nie musiałam sprawdzać reakcji właściciela na moje ewentualne wkroczenie do WC. Ale zastanawiam się, czy by mnie z dzieckiem wyrzucili, czy nie" - dodała.

dhhptzr

Podobny komentarz umieścił w swoich mediach społecznościowych politolog i były europoseł Marek Migalski. Na zdjęciu widać drzwi, a na nich napis: toaleta tylko dla klientów baru. Obok cena (najprawdopodobniej nie dla klientów) 15 zł.

Te ceny nie należą do rzadkości. Przed rokiem portal iswinoujscie.pl informował o lokalu, w którym za skorzystanie z WC liczono sobie aż 20 zł. Skąd takie kosmiczne ceny? Powodów jest kilka.

Przedsiębiorcy widzą w tym wszystkim szansę na zarobek. Po drugie, tak niektórzy radzą sobie z brakami w infrastrukturze. Choć wiele nadmorskich miejscowości funkcjonuje dzięki turystom, to gminni włodarze nie zawsze dbają o komfort przyjezdnych.

dhhptzr

Władze Rewala twierdzą, że u nich jest jednak inaczej. - Toalety to rzecz elementarna i chcemy je zapewnić wypoczywającym u nas turystom. Dziwi mnie, że kogoś może dziwić, iż gmina zapewnia dostęp do ubikacji. Nie chcemy, aby ludzie załatwiali się na wydmach – mówi money.pl Szymon Kral z urzędu gminy Rewal.

- Te toalety są u nas od jakichś dziesięciu lat. Wprawdzie jest to usługa płatna, za skorzystanie trzeba zapłacić 2 zł, ale nie chodzi w tym o zysk, tylko o to, aby miastu zwrócił się koszt eksploatacji. Te toalety są usytuowane przy głównych zejściach. Łącznie 33 w sześciu miejscowościach tworzących gminę Rewal – dodaje.

Czytaj: Ulubiony kierunek Polaków. Kinga poleciała do Grecji, pokazuje jak dokładnie wyglądają wakacje

Nawet 33 toalety nie załatwiają jednak problemu. - To prawda, są toalety, ale one znajdują się powyżej klifu. Osoba, która spędza czas na plaży, musi się tam jakoś dostać. Dlatego niektórzy wolą przyjść do naszego baru, który znajduje się na plaży. Powiem wprost: niektórzy traktowali nasz bar jak szalet. Potrafili zostawić zabrudzoną ubikację, a nawet ukraść szczotkę do czyszczenia - opowiada Magda Lisowska, właścicielka Beach Bar Piaskownica w Rewalu.

dhhptzr

- Tolerowaliśmy to przez trzy lata. W końcu wprowadziliśmy opłaty: 2 zł za jednorazowe skorzystanie. Poboru opłat pilnuje jeden z pracowników. Reakcje? Niektórzy nas skrytykowali, ale większość mówi "szacun" - dodaje.

Co na to wszystko prawo? Okazuje się, że pobieranie takiej opłaty nie jest w żaden sposób zabronione. Lokale gastronomiczne mogą więc obłożyć nią osoby z zewnątrz. Najczęściej opłata dla osób niebędących klientami punktu ma ich zachęcić do skorzystania z oferty. Jednocześnie taka opłata stanowi pewną rekompensatę m.in. za zużyte: wodę, papier czy środki czystości.

Jednak restaurator musi pamiętać, że klient ma prawo zażądać, by wydano mu paragon fiskalny za skorzystanie z toalety. Prawo nie zabrania nałożenia opłat za WC, jednak przewiduje podatek VAT za taką usługę.

Zapisz się na nasz specjalny newsletter o koronawirusie.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

dhhptzr

Podziel się opinią

Share
dhhptzr
dhhptzr