Trwa ładowanie...

Ceny paliw znowu rosną. Złe wieści dla kierowców

- Widać wyraźne wzrosty cen na rynku paliw. Obserwujemy je na wszystkich stacjach - mówi Jakub Bogucki, ekspert portalu e-petrol.pl. Najbardziej zdrożała benzyna. Podwyżki oznaczają, że zmaleje efekt tarczy antyinflacyjnej, dzięki której z początkiem lutego paliwa mocno potaniały. Tak bardzo, że do Polski przyjeżdżają tankować Czesi i Niemcy.

Share
Ceny paliw znowu rosną. Złe wieści dla kierowców Ceny paliw znowu rosną. Złe wieści dla kierowców Źródło: Adobe Stock, fot: Sandor Jackal
dfjkvo1

- O 7 groszy do 5,25 zł za litr zdrożała benzyna PB95, Olej napędowy podrożał o 3 grosze do 5,31 zł za litr. Staniał jedynie o 2 grosze autogaz, do 2,69 zł za litr - wylicza Jakub Bogucki. Zaznacza, że dalsze podwyżki cen nie będą tak drastyczne. Wiele zależy od tego, co będzie działo się na rynku ropy naftowej, a tam pojawiła się tendencja spadkowa.

Co wpływa na ceny paliw?

- Mamy czynniki hamujące w postaci negocjacji między Stanami Zjednoczonymi a Iranem. Chodzi m.in. o umożliwienie Iranowi eksportu ropy naftowej. Jeśli dojdzie do porozumienia, to irańska ropa jest łatwo i szybko dostępna. Obserwujemy też pewne uspokojenie dotyczące konfliktu Rosja-Ukraina, związane z działaniami dyplomatycznymi, np. ostatnią wizytą prezydenta Macrona w Moskwie - ocenia Bogucki.

Jego zdaniem notowania ropy naftowej mogą obniżyć się nawet do osiemdziesięciu kilku dolarów za baryłkę.

dfjkvo1

Według DM BOŚ notowania ropy naftowej WTI spadły obecnie już poniżej 90 dol. za baryłkę, natomiast cena ropy Brent utrzymuje się tuż powyżej tej bariery.

Niemcy przyjadą do Polski po paliwo. "Różnica w cenie jest bardzo widoczna"

Analityczka DM BOŚ Dorota Sierakowska opublikowanym w środę w komentarzu zwróciła uwagę, że na razie na rynek nie dotarły żadne konkretne informacje na temat samych negocjacji Iran-Stany Zjednoczone, ale w międzyczasie pojawiły się "ciekawe dane ze Stanów Zjednoczonych".

"Po pierwsze, miesięczny raport Departamentu Energii USA pokazał szacunki wzrostu produkcji ropy naftowej w USA w 2022 roku o 770 tysięcy baryłek dziennie. W rezultacie w bieżącym roku średnia dzienna produkcja ropy w USA ma wynieść 11,97 mln baryłek. Według departamentu w 2023 roku proces zwiększania wydobycia będzie kontynuowany – w przyszłym roku wydobycie ropy w USA ma wzrosnąć o kolejne 630 tys. baryłek dziennie" - stwierdziła analityczka.

dfjkvo1

Zwróciła uwagę, że informacje te sprzyjają stronie podażowej, ale to tylko część danych, które pojawiły się we wtorek. "Departament Energii podał bowiem również, że konsumpcja ropy naftowej w USA w 2022 r. ma wzrosnąć o 880 tys. baryłek dziennie do poziomu 20,66 mln baryłek dziennie. Stany Zjednoczone są największym konsumentem tego surowca na świecie – i nawet ogromna produkcja, nie jest w stanie, przynajmniej na razie, zaspokoić całego popytu" - oceniła Dorota Sierakowska.

DM BOŚ poinformował także, że we wtorek Amerykański Instytut Paliw (API, czyli American Petroleum Institute) wyliczył, że w poprzednim tygodniu zapasy ropy naftowej w USA spadły o 2 mln baryłek.

"To nieoczekiwana zniżka, ponieważ oczekiwano wzrostu zapasów o około 400 tys. baryłek. Z tej przyczyny, dzisiaj wzrok inwestorów na rynku ropy znów skieruje się na Departament Energii, który o 16:30 opublikuje swoje dane dotyczące zapasów paliw w USA, bazujące na większej liczbie danych niż API" - poinformowała Sierakowska.

Rosnące ceny paliw to zła wiadomość dla kierowców, którzy od lutego odczuli dużą ulgę. Wraz z początkiem miesiąca weszła w życie tarcza antyinflacyjna 2.0, która zakłada między innymi obniżkę VAT-u na paliwa. To od razu przełożyło się na ceny na stacjach, które mocno spadły. Polska Izba Paliw Płynnych podała w środę, że w ciągu miesiąca średnia cena benzyny PB95 w Polsce spadła o 46 gr (z 5,70 do 5,24 zł za litr), średnia cena ON spadła o 44 gr do 5,31 zł za litr, a LPG - o 49 gr do 2,67 zł. Mimo obecnych podwyżek nadal jednak jest taniej niż przed wejściem w życie "tarczy 2.0".

dfjkvo1

Tanie paliwo przyciąga naszych sąsiadów

Polskie paliwo było przez ostatnie dni tak tanie, że chętnie tankowali u nas Czesi i Niemcy. Pierwszego dnia po wejściu w życie zmiany cen paliw wieczorem na stacji w Chałupkach w województwie śląskim zabrakło benzyny - relacjonowali dziennikarze czeskiej telewizji publicznej. W czeskich mediach ukazała się też informacja rzeczniczki Orlenu Katarzyny Zasady, która zapewniła, że firma zmienia system logistyczny, żeby odpowiedzieć na zapotrzebowanie w pobliżu granicy.

Z kolei niemiecki tabloid "B.Z." pisał, pewien Niemiec nielegalnie przetransportował z Polski do swojego kraju 1600 litrów oleju napędowego. Został zatrzymany przez policję federalną, a funkcjonariusze poinformowali o ładunku służbę celną. Ta po kontroli stwierdziła, że przy wwozie tak znacznej ilości paliwa z innego kraju mężczyzna będzie musiał zapłacić 750 euro podatku (jeśli wwozimy do Niemiec ponad 20 litrów paliwa poza bakiem samochodu, należy zapłacić podatek od oleju mineralnego).

W Niemczech jeszcze nigdy nie było tak drogo. 1,71 euro, czyli równowartość 7,77 zł - to w ubiegłym tygodniu średnia cena za litr benzyny u naszych zachodnich sąsiadów. Cena oleju napędowego również osiągnęła rekord i wynosiła 1,64 euro za litr (równowartość 7,45 zł).

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
dfjkvo1
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
dfjkvo1
dfjkvo1